Salvator
Użytkownik-
Posts
21 -
Joined
-
Last visited
Salvator's Achievements
-
Ja nie mam zamiaru się rozpisywać było jak było podobała mi się cześć strony larpowej rozgrywki generalnie było fajnie siedzieć 3 dni w terenie ale co bym chciał zmienić od orgów : sanitariaty kurde nikt nie wymaga prysznicy ale 4 toi toie na of game i 1 w strefie gry opróżniane 1 raz dziennie to po prostu oblecha, a srać w polu gry nie należy więc się nie wykręcajcie. Umywalka 1 na tyle osób w dodatku rozwalona ;/ Zasady ... zrobione na ostatnia chwile nie dopracowane ciągle zmieniane impreza ma parę lat a wciąż nie che się nikomu usiąść i obmyślić dobrych zasad trafień i respów. Idiotyczny element w krętu w niedziele który pokazał 1 brak możliwości kontaktu ze sztabem na PMR i GSM 2 Że organizator ma graczy gdzieś i tłumaczy że jest tak zaje ważny że graczowi nie wolno się słuchać służb mundurowych które wpadają i mówią koniec zlotu. Wielkość waluty -> bez komentarza Za wszystko ekstra trzeba płacić nawet za koparkę żeby wykopała jakie kolwiek okopy ... bo org nie zapewni 200 zł na uatrakcyjnienie rozrywki. Następnie ludzie 1 po co się rejestrować jako wojak skoro się nie weszło do gry ani razu ? potem na polu brakuje ludzi. 2 DEBILE skąd ich tam aż tylu ? ,bez mózgi bez wyobraźni bawiący się piro nawet na apelu zakończenia, terminatorzy ekstremalni , chamstwo i buractwo , no i złodzieje sprzętu i zbieranej kasy (na koparkę) . Chyba tyle jakość zabawy w każdej ze stron była inna uważam że w Kebur dzięki dowodzeniu i własnej chęci zabawy bylo bardzo dobrze podobnie w BM które jak zawsze trzymało zajebisty poziom graczy i rozgrywki.
-
hmm nie wiele jest do naświetlenia poza mitami: 1. zarażamy się przez kontakt ze śliną chorego zwierzęcia -> ugryzienie 2. Zastrzyki ostatnio się zmieniły nie ma już około pępkowych teraz daje się 10 w rękę. Aczkolwiek jest to uciążliwe bo z reguły mają je tylko w wojewódzkich szpitalach. 3. Jakie zwierzęta? Bezpańskie psy i lisy . Reszta liczba zakażeń od innych zwierząt jest marginalna, zwłaszcza chcę zwrócić uwagę na nietoperze które w błędnych opowiastkach są głównymi nosicielami wścieklizny otóż w populacji w Polsce liczba zarażonych nietoperzy do 3- 7 % dodatkowo ich wścieklizna rożni się od tej groźnej dla nas. 4. Jak rozpoznać ? Zwierze jest pobudzone błędny wzrok wzmożona agresja w przypadku dzikich zwierzaków nie ustępliwość i brak lęku przed człowiekiem. No i finalny objaw nadmierne ślinienie się (piana itd.) Jednakże wścieklizna jest w Polsce prawie że nie spotykana poprzez wszystkie zabiegi stosowane w celu ochrony szczepienia itd . Należy zwrócić uwagę raczej na kleszcze i ukąszenia żmij niż na wściekliznę.
-
Wada amerykańskiej jest system składania wymagający częstego smarowania, po kopaniu w pyle, piachu może się zaciąć. Mimo to sam używam od lat takiej do eksploracji czy prac terenowych.
-
Pies. 1 Wilk by szybko się wycofał nie szeleścił zresztą wyczuł by o wiele wcześniej 2 Pazury wilk nie zostawia tak wyraźnych pazurów dla pewności trzeba by sprawdzić ścieżkę czy sznurował i jak wygląda cały trop. Z tego co ja widziałem kwalifikuje jako Canis familiaris
-
Większe rozcięcia ... teraz pytanie czy mowa o kwalifikacji do szycia czy nie ? :P Jeżeli zwykłe zadrapania polecam zamiast wody utlenionej (duże nie poręczne opakowanie) Gaziki nasączane "Leko" lub podobne preparaty lepiej odkażają i zajmują mniej miejsca a na to plasterek ;p (warto mieć taki cięty z metra). Jeżeli rana jest poważna wymaga szycia i ostro się z niej leje i zakładamy opatrunek stricto uciskowy brew temu co napisał viamortis nie stosuje się wody utlenionej tylko jałową gazę na to bandaż.
-
Bez limitu ceny? proszę bardzo Meidle w wersjach wojskowych nie wiem czy istnieją lepsze buty.
-
i tu się pojawia ;) nikt nie chce zginąć ;p a czasem żeby wykonać zadanie oddział musi ponieść straty, w pewnym momencie każdy zaczyna dbać tylko o siebie co jest jeszcze gorsze i po kolei wtedy dochodzi do wybicia oddziału. Uważam że dyscyplina (rozkaz) i dbanie o zadek kolegi to jedne z głównych elementów każdej z taktyk .
-
Zawsze było INO bo imprezy te były robione w Polsce w latach sadze od 70 przez PTTK Warto zwrócić uwagę że to nie tylko biegi - kajakarstwo -rower -radio orientacja ( popularne w Czechach i Słowacji) i ostatnio GPS choć uważam ze kompas wystarcza o mapach nie mówię bo kto an zawody pucharowe uczeszczal na kategorie TO czy TZ :) wie że mapa jest pojęciem względnym załączam link z cioci Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Turystyczne_M...Orientacj%C4%99 Jeśli ktoś jest z Pomorskiego warto odwiedzić Klub InO Neptun ;) http://www.neptun.gda.pl/ Ale żeby nie oftopować Uczęszczanie na takie sprawy daje wam kosmiczna przewagę w terenie , kiedy porostu papierowa mapa zaczyna sie stawać dla was opisanym pryzmatem 3d przez która widzicie cala okolice i jej najbardziej charakterystyczne punkty. A sami też wiecie jak to z orientacja u nas na strzelankach/milsimach bywa ;>
-
w Polsce to się nazywa INO ... Impreza na Orientacje .... kajakowe rowerowe piesze biegowe ... zależy od regionu gdzie mieszkasz ale znam wykręcone ekipy
-
Z doświadczenia. Jestem studentem Biologi, praktykowałem ostatnio miesiąc w Bieszczadzki PN Licząc kopytne i tropiąc drapieżne. A i w 3 mieście od dziecka w lesie z aparatem turystycznie/ militarnie;) Mamlas ;) Wiesz stara zasada zwierzaki jak mają żarcie są spokojne i nie agresywne. Największa agresja kulminuje się na luty marzec, wtedy nie ma już co żreć w lesie i siada na psychikę bo czuć wiosnę a jeszcze nie ma nowego pokarmu.
-
Nie ma zwierzaków niebezpiecznych ... są tylko ludzie niebezpieczni dla siebie lub pechowcy ;D Przed misiem trzeba uciekać w dół nigdy pod górę ( ma krótsze łapy i wolniej zbiega niż człowiek) Zresztą niedźwiedź raczej nie wchodzi w konflikt jest zbyt inteligentny Przed Łosiem ... jedyne na co trzeba uważać to nie nastraszyć go bo jak spanikuje może nas rozdeptać. Łosie to naprawdę super zwierzaki. Dziki chyba najlepiej na drzewo ale jedyne niebezpieczeństwo jest przy dużych stadach ( w takie zbijają się tylko na Podkarpaciu) no i oczywiście z młodymi Wilki też raczej uciekają bo wiedzą o nas duzo duzo wcześniej niz my się zorientujemy. W sumie ciekawe są spotkania ze stadami żubrów które potrafia ganiac w ciężkim terenie i naprawdę poniżej 15 metrów budzą respekt ( mogą człowieka pogonić w czasie godów jak się w porę nie wycofa. Uświadomię że żubry to nie tylko zagroda w Białowieży ... Bieszczady, Wał pomorski... żyją tam same i nie dzieli nas płotek. Najgroźniejsza jest żmija kiedy mieliśmy pecha ja osaczyć i już ugryzie ... z ogólnych zasad to dobrze uciekając wyrzucać rzeczy. Poza tym otwarty ogień ewn. jakas petarda hukowa ... zapewnia bezpieczeństwo.