Nie oglądałem. Taka historia wydarzyła się naprawdę na Bałkanach - był kiedys o niej program - i to na tym się wzorowałem.
Chodziło mi o system wysyłania fal, przez mysliwce, na ziemię. Zadaniem tych fal jest wykrycie jednostek wyrzutni rakiet i tego typu sprzętu. Fale wracają i "meldują" pilotowi, że na dole coś jest. Wtedy wysyłane są wyrzutni błędne dane połorzenia samolotu. Co tam się zwaliło nie powiem, chodź by mnie zarzynali - po prostu nie wiem.
Pilot nie wie z jakiego miejsca startują Serbowie i Amerykanie. Zapomniałem tego dodać - mój błąd. Zawsze mozna wprowadzić jakieś ograniczenia czasowe np. po godzinie pilot umiera z wycieńczenia, zawału serca, z głodu, może mieć cukrzyce, zjadł go jakiś niedźwiedź itp. itd. W taki wypadku wygrywają Serbowie.