Trzymając się terminologii pewnego portalu aukcyjnego; z mojej strony co najmniej "neutral". Niby zamówienie przyszło zgodne itd. ale, no właśnie:
- zamawiane produkty oznaczone jako "dostępne"
- 4 dni klejenia kitu, że "towar oczekuje na dosłanie z magazynu głównego i skompletowanie zamówienia", czyli co, dostępny ale niedostępny?
- po 4 dniach info ze sklepu, że paczka została nadana, podają nawet nr przesyłki, coby można było sprawdzić gdzie jest
- no to sprawdzamy i co? Ano nic, przez kolejne 5 dni, paczka ma status "
Paczka oczekuje u nadawcy na wysyłkę"
- potwierdzenie nadania paczki przychodzi dopiero po mojej meilowej interwencji
-na osłodę, w paczce znajduję drobny upominek...hmm od upominków ważniejsze dla mnie jest podejście do klienta. Jak ktoś nie ma "jaj", żeby przyznać się do błędu i zamiast tego brnie w małe kłamstewka to opinii o nim nie zmienią żadne upominki.
Raczej nie zaryzykuję już następnych zamówień.