Na pomysł scenariusza wpadłem po obejrzeniu ostatniego filmu z seri RESIDENT EVIL. Jest to scenariusz prosty ale moim zdaniem może być całkiem fajny. Wszelaka krytyka i propozycje poprawek mile widziane.
Czas akcji: Nieznany
Miejsce akcji: Nieduża baza wojskowa; skład broni chemicznej i biologicznej
Scenariusz:
O godzinie 0600 AM MON utraciło kontakt z bazą. O godz. 0625 AM podjęto decyzję o wysłaniu zwiadu powietrznego. Wg raportów w bazie nastąpił wybuch, którego przyczyna jest nieznana. Zostały zniszczone magazyny, w których przechowywano najgroźniejszą broń biol-chem. Podjęto decyzję o wysłaniu ekipy ratunkowej. Oddział ma za zadanie sprawdzić czy ktoś ocalał. Konieczne jest nawiązywanie łączności w określonych odstępach czasu. Dopuszczalne jest pewne opóźnienie ale po jego przekroczeniu wszystko w promieniu 20 km zastanie zbombardowane.
Po przybyciu na miejsce komandosi sprawdzają budynki bazy. W jednym z nich napotykają ciężko rannego żołnierza, który po chwili rzuca się na oddział. Jeden z komandosów powala go strzałem w serce.
Później okazuje się że cały personel bazy albo nie żyje albo jest w podobnym stanie. Co gorsza jedyny sposób na eliminację zakażonych nieznanym wirusem żołnierzy to strzał prosto w głowę. Komandosi mogą tylko zameldować co się dzieje, bronić się w jednym z budynków i czekać na wsparcie.
Zasady:
Łatwizna:
-10 komandosów
-20 zombie
-wytrzymać godzinę
-kontakt z bazą co 15 minut
Średnio:
-8 komandosów
-35 zombie
-wytrzymać 3 godziny
-kontakt z bazą co 30 minut
Ciężko:
-5 komandosów
-50 zombie
-wytrzymać 10 godzin
-kontakt z bazą co 20 minut
Koszmar:
-5 komandosów
-70 zombie
-wytrzymać 24 godziny
-kontakt z bazą co 20 minut
Piekło:
- 5 komandosów
-100 zombie
-wytrzymać 36 godzin
-kontakt z bazą co 15 minut
-w środku gry pojawia się 2-4 ocalałych, którzy są uzbrojeni i przyłączają się do komandosów.
Wyposażenie:
Komandosi-co kto chce
Zombie-mogą latać z bronią palną ale nie potrafią jej używać. Chyba że jako maczugi.
Wszyscy gracze bezwzględnie muszą nosić ochronę na całą głowę. Zombie eliminują poprzez powalenie na ziemię i przytrzymanie przez jakieś 5 sekund. Po chwili ofiara wstaje i też jest zainfekowany tak więc rozmowa z nim jest bezcelowa. Należy go zneutralizować. Po postrzale zainfekowany pada na glebę po pewnym czasie może wstać i dalej wariować. Tylko strzał w głowę eliminuje go na dobre.
Wiem że poziomy "ciężko", "koszmar" i "piekło" są bardzo trudne do zrealizowania ze względu na potrzebną ilość czasu i liczbę graczy ale całą resztę chyba dałoby się zrobić na zwykłej niedzielnej strzelance z większą liczbą osób. Ale może w wakacje jak wszyscy mają więcej czasu udałoby się je zrealizować.
Prosiłbym o konstruktywną krytykę.