Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Damotr

Użytkownik
  • Posts

    166
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Damotr

  1. Pomysł kart tłumaczących do CCSa rozwinął się do pełnego pomysłu na system symulacji. Założeniem systemu jest "modułowość" czyli większa możliwość "personalizacji" imprezy przez organizatora przy pełnym merytorycznym wsparciu systemu i koherencji wchodzących w jego skład elementów. W praktyce: - Moduł podstawowy czyli karty ran w formacie RL (Rana lekka), RC (Rana ciężka), WZW (wyłączony z walki) i KIA (trup). Te elementy są zaczerpnięte CCSa i nieco uproszczone. Balistyka na zasadach jak w CCS. - Moduł medyczny - przeznaczony dla sanitariuszy, zawiera "karty tłumaczące" i pozwala na lepszą symulację zranień - Moduł saperski - wprowadza zagadnienia burzenia budynków, symulowania konkretnych materiałów wybuchowych oraz opisuje sposoby na konstrukcję min kierunkowych, AP, AT i niepirotechnicznych środków symulacji. Założeniem było "tanio, prosto i bezpiecznie". - Moduł artyleryjski - Opisuje jakie warunki musi spełniać rura z dwójnogiem by być moździerzem oraz dodaje (i opisuje) appkę do systemu. Artyleria jest "wirtualna" i opiera się na kalkulatorze który już zrobiłem. Uwzględnia pogodę i siłę Corriolisa. Pogodę można wpisywać aktualną lub zaprogramować na trzy dni wprzód. Ten moduł z drugiej strony posiadanie radaru artylerii pozwala na coraz bardziej szczegółowe określanie pozycji przy każdym kolejnym strzale. - Moduł wsparcia lotniczego - na razie pomysł zawieszony, ale czeka na swoją kolej. - Moduł dla pojazdów i ich niszczenia - też czeka na swoją kolej. Zastanawiam się nad "kartami ran" dla pojazdów. Pojazdy będą miały trzy klasy "lekki (samochód), średni (transporter opancerzony) i ciężki (czołg). Oparte na WYGLĄDZIE i ilości załogi pojazdu. Zabawa ma być dostępna dla jak największej grupy ludzi, więc jeśli ktoś chce zrobić pluton czołgów M1A2 z trabantów pokrytych kartonami to może pod warunkiem "wyglądania" i czterech osób załogi. Inwencja twórcza dopuszczona pod warunkiem zgody organizatora. - Moduł "łączność satelitarna" czyli sposób na wykluczenie GSMa z używania. System zakłada pracę tylko na radiach, ale przy odpowiednim skonstruowaniu "symulacji urządzenia" można korzystać z łączności GSM symulującej łączność satelitarną. Organizator sima określa natomiast ile takich urządzeń może być używanych w terenie. Jeśli nic nie powiedział - nie wolno i kropka. - Moduł przesłuchiwania - w trakcie wymyślania. Zapewne będzie się opierał na "kartach przesłuchań" losowanych co określony czas (jako, że im dłuższe przesłuchanie, tym - w bardzo uproszczony sposób myśląc - skuteczniejsze) - Moduł "radioaktywny" czyli opisująca reguły gry w warunkach skażenia ABC. Poza modułem ABC przeciętny szary gracz (nie-specjalista) nie musi nic umieć i nie ma styczności z modułami które go nie interesują. Widzi najwyżej ich efekty czyli wysadzony most, uleczonego kumpla lub wirtualnie spadający z nieba ogień artylerii. Medyk nie musi się znać na saperstwie (nie musi nawet czytać treści modułu saperskiego) podobnie saper czy JTAC nie musi się znać na zaawansowanej pomocy medycznej. Pod tym kątem moduły są "hermetyczne". Poza tym są jedynie moduły: - radioaktywny (siłą rzeczy) - Pojazdów (wprawdzie karty są u kierowcy, ale warto wiedzieć, że na jeden pojazd potrzeba pocisku z wyrzutni, a na inny wystarczy granatnik). Na stronie systemu pojawią instrukcje robienia min i granatów akceptowanych przez system oraz samorobnych (i WYŁĄCZNIE DO SYMULACJI) staz taktycznych obsługiwanych podobnie do SOFa- żeby nie trzeba było wydawać krocia na rozpoczęcie zabawy. Certyfikowane CATy i SOFy nie są wymagane. System banuje następujące elementy: - Lasery IR. Oczy są tylko jedne i wolę popsuć zabawę komuś z nokto (w tym sobie :icon_razz: ) niż narażać ludzi na poświecenie niewidocznym laserem i uszkodzenie siatkówki. - W okresach zagrożenia pożarem CAŁĄ pirotechnikę. Zamiast niej można używać brzęczyków (odpowiednio spreparowane mogą też symulować granaty) Organizator może wtedy zrobić imprezę: MCSS, moduł podstawowy, medyczny, przesłuchania. Jeśli jakiś moduł nie jest używany, to jego elementy są "niemożliwe". Bez saperskiego nie da się burzyć budynków. Bez medycznego leczenie polega na postaniu nad gościem z kroplówką Bez artyleryjskiego nie ma artylerii Bez przesłuchiwania nie ma opcji przesłuchiwania Bez modułu pojazdów pojazdy nie grają lub są niezniszczalne. Co o tym myślicie i czy znajdą się chętni do współpracy przy systemie?
  2. CCS o tyle ma w mojej opinii przewagę, że właśnie "obsługa" zranienia jest uproszczona względem REDa. Ale co do "zrobienia własnego systemu" - karty na które mam pomysł są poniekąd wstępem bądź do reaktywacji CCSa bądź stworzenia nowego, wspieranego w sposób ciągły i opartego na CCSie systemu.
  3. To już kwestia dyskusji o systemie. Mi się CCS podoba, bo jest bardzo grywalny. Częściowo ściągnięty z MILES, cześciowo - dla grywalności - oparty na LARPowych zabawach. Fakt, że mogę wylosować KIA po postrzale w palec (mało tego, kiedyś tak wylosowałem) nie uważam za jakąś wielką wadę - uważam za element zabawy i niepewności. Inne systemy- jak RED wymagają dużej ilości czytania po postrzale, np, w nocy. CCS pod tym względem jest uproszczony i po prostu wygodny. To, że w materiałach T3C nie znalazłeś informacji "rana lekka" "rana ciężka" jest w pełni normalne - ten podział jest nieco sztuczny i wprowadzony z powodów, które opisałem wyżej. Gwoli większego realizmu (ale wyłącznie dla tych, którzy tego realizmu chcą, czyli medyków) chcę wprowadzić karty tłumaczące. Przeciętny szwej dostaje info "nie możesz tego i tego", medyk dostaje info "uraz wygląda tak i tak". Pierwszy nie musi dużo czytać i zagłębiać się w tajniki dziedziny, która go nie interesuje - drugi musi.
  4. Tyle, że ta opcja zabija możliwość symulowania udzielania pomocy. Karty podają Ci rozpoznanie (a nie pytania) na podstawie którego masz podjąć działanie oraz objaśnienie co należało zrobić. Czyli dokładnie tak jak działa to w realnym życiu - masz pacjenta i symptomy - Ty "decydujesz" co mu jest. Karty pozwalają na "werbalną pomoc" (czyli opisuję co robię) lub szeroką symulację (zależnie od założeń organizacyjnych sima) - z przyklejaniem końcówek od wenflonów na izolkę, podpinaniem płynów, podawania gościowi witaminy C jako Mobic, usztywnianiem etc. etc. Dodatkowo muszę cały ten sprzęt oczywiście ze sobą targać i mieć nadzieję, że typ ma w apteczce symulowany combat pill pack. Tak więc wymagają wiedzy (trzeba na podstawie opisanej na karcie obserwacji) rozpoznać stan i podjąć odpowiednie działania Nie chodzi o pogłębianie wiedzy, ale znajomość procedur T3C. To, co robię przed użyciem kart to protokół MARCH - który też będę robił "werbalnie" w razie temperatur gwarantujących hipotermię u "rannego". W materiałach z jakimi miałem styczność odradzali słuchawki z prostej przyczyny - brak czasu na osłuchiwanie gościa. Zakładasz opaski uciskowe, usztywniasz, podajesz płyny i leki, pakujesz do TacEvaca.
  5. Symulacja zakłada pewne niedomówienia. Jak będzie -15 to nie będę nikogo do gołej klaty rozbierał. Zasymulować punkcję można mówiąc "rozcinam Ci koszulkę", a nie faktycznie ją rozcinając. Druga sprawa: karty nijak nie wymuszają rozbierania gościa. Napisałem tylko jakie są objawy i jak trzeba z nimi faktycznie postąpić - sposób realizacji symulacji jest zależny od organizatora i przyjętego "poziomu realizmu". Inaczej będzie wyglądać robienie dojścia, punkcji i zakładanie ACSa na stosunkowo otwartym simie w lesie, a inaczej na zaproszeniowej imprezie "Medic Party" a inaczej na imprezie w środku mroźnej zimy, gdzie pomocy trzeba by udzielać "werbalnie" czyli po prostu opowiedzieć jakie kroki trzeba podjąć. To się nijak ma do kart. Karty wymuszają jedynie u medyka WIEDZĘ jak udzielać zaawansowanej pomocy w fazie Tactical Field Care. Druga sprawa (od innej strony): Ani razu nie zdarzyło mi się na simie być z inną grupą niż swoja. Więc jest mało prawdopodobne, że będę się "rozbierał" czy też "będę macany" przez kogoś innego niż medyk mojej grupy. A jeśli nawet - mi to nie przeszkadza.
  6. Pulsoksymeytr kosztuje 20 PLN, więc bez przesady. Nawet w domu warto mieć. Sól 500ml (czyli tyle ile mają worki HEX albo LRS) rewelasyjnie symuluje płyny. Stetoskop nie ma sensu, bo używanie go w terenie mija się z celem - nawet w Handbooku do T3C zostało to zaznaczone. Na kartach masz co możesz robić - przeczytaj karty i zobaczysz, że nie wymaga LARPowania. Wymaga siedzenia cicho od RC w górę :icon_razz: MARCH wymaga zdjęcia gościowi kamizelki i dogniatania pach i pachwin kolanem podczas zakładania stazy oraz przejechania dłonią po klacie i plecach. Zdjęcie podkoszulki po tym, by zasymulować punkcję problemem już nie jest jak :icon_wink: Konwersacja natury "techniczno-kosztowej" jest dla mnie cenna, nie mniej bardzo chciałbym, że wypowiedział się jakiś ratownik lub stary wygarowy simowiec w celu konwersacji natury merotorycznej.
  7. Odniosę się po kolei do każdego z argumentów: 1. "Urozmaici zabawę tylko na pewien czas" - procedury medyczne o ile w rzeczywistości opierają się na działaniu w coraz to nowym środowisku (każdy uraz jest inny, każdy człowiek jest inny) o tyle kierują się pewnymi schematami. Jak ktoś nauczy się 14 takich schematów przy drugim ich realizowaniu, to pełen szacun z mojej strony. Karty opierają się na PROCEDURACH T3C a je realizuje się zawsze w konkretnych przypadkach. :) 2. Koszta - no bez przesady, airsoft i milsimy nigdy tanie nie były, a apteczka pod takie karty kosztowała mnie koło 200 PLN. HEX i LRS można zastąpić solą fizjologczną (tylko można ją ładnie opisać). Stetoskop potrzebny nie jest. Pulsoksymetr to 20 PLN. Szyny i kołnierz i tak zawsze warto zabierać na sima, bo może się zdarzyć, że komuś naprawdę stanie się krzywda i będą cholernie przydatne. 3. Wielkość - karty mają spowodować, że symulacja medyka będzie bardziej pełna - plecaki medyków są duże. Naprawdę duże. Chyba, że bierzesz minimum na krótką akcję - wtedy bierzesz 20l ;) 4. Śmieci wrzucę do torby zrzutowej. 5. "Ludzie nie będą chcieli pozorować". Nie muszą pozorować. Na kartach CCS masz opisane co możesz robić, a czego nie możesz robić. Karty tłumaczące nijak nie wymagają LARPowania. Wciąż opierają się na tabelce z CCSa (chodzi o to, żeby ranny nawet nie musiał czytać kart tłumaczących, żeby one były ekskluzywne dla medyka).
  8. Pewnie mnie zawodowcy (lekarze i ratownicy) zjedzą (pewnie nawet słusznie), więc na wstępnie chciałem zaznaczyć, że traktuję simy jako zabawę i mimo starania się, by zachować maksymalny realizm nie zawsze udaje się to z powodu wiedzy jaką dysponuję. Tak, więc jeśli ktoś umie, chce i może pomóc laikowi jakim w tej dziedzinie jestem - informacja "czy to ma sens" i pomoc mile widziana. Dlaczego nakładka na system CCS, a nie po prostu RED? - Bo uważam RED za mało wygodny w użytkowaniu. Dla przeciętnego szweja wygodniej jest wyciągnąć kolorową mała kartę i zobaczyć jaką ma ranę, a nie wyciągać, czytać i bawić się w LARPa. Takie jest moje zdanie. Na czym się opieram? - na podręczniku do T3C No. 12-10 z Marca 2012 roku "Handbook Tactical Combat Casualty Care / Observation, Insights and Lessons". Powody - Na simach, na których miałem się przyjemność bawić brakowało mi (jako sim-sanitariuszowi) zabawy w pomoc. Niby trzeba gościa opatrzyć, pogadać z nim trzymając w górze worek z solą fizjologiczną etc. Ale moje zadanie kończyło się z reguły w chwili dotarcia do gościa. Na 99% jeśli już do niego dotarłem to "zaawansowana pomoc medyczna" została mu udzielona. Zero konieczności faktycznego "umienia" czegoś żeby typa nie wysłać na tamten, symulowany świat. System RED zmienił ten stan rzeczy, ale jako fan CCSa średnio mi się spodobał. Dodatkowo zawartość plecaka medycznego zawsze była dość okrojona - opatrunki, sól fizjologiczna i sam-splinty. Potem jeszcze opaski uciskowe. Mało. Rozwiązanie - Wymyśliłem, że skoro w początkowej fazie udzielania pomocy przeciętny szwej zakłada jedynie opaskę i opatrunek to na tym etapie rozpoznanie nie jest konieczne - dopiero kiedy przyjdzie sanitariusz można to zrobić - w takiej więc sytuacji przeciętny Kowalski niesie tylko karty CCSa. Nieprzeciętny natomiast (czyli sanitariusz) ma dodatkowo karty tłumaczące. Co na nich jest: - Do jakiego urazu jest przeznaczona: Ręka, noga, dolna partia brzucha, górna, głowa - postrzał, wybuch etc. - Krótka instrukcja użytkowania - Lewa kolumna: opisy przypadków zależnie od rany (RL, RC, WZW) - na tej podstawie udzielamy pomocy - Prawa kolumna: opis "co należało zrobić" czytany po udzieleniu pomocy. Zabawa opiera się na fair play, więc optymistycznie zakładam tu, że nikt oszukiwać nie będzie. Ponieważ mamy dzięki temu możliwość symulowania ran i rozległych urazów dochodzi też więcej sprzętów - symulowane NPA, Ashermany, odbarczanie odmy, podawanie środków z Combat Pill Packa, HEX/LRS różnymi dojściami etc. etc. poniżej na razie jedyna karta którą zrobiłem z zapytaniem "czy to ma w ogóle sens". Kartę można oczywiście wygodnie złożyć do małego rozmiaru. https://drive.google...iew?usp=sharing
  9. Miałem te słuchafony. W kwestii niemożności włączenia ich po wymianie baterii: masz słabo kontaktujące styki, spróbuj je uruchomić jeszcze kilka (naście lub dziesiąt) razy - w końcu się uda. Jeśli chodzi o wzmacnianie i wyciszanie. Tak, mogło się zepsuć, choć nie jest to oczywiste. Spróbuj mocniej docisnąć wtyczkę od PTT (u mnie to było rozwiązaniem problemu - nie mam zielonego pojęcia czemu).
  10. Wykluczając ostatnie to wymiana pasa na lepszy i opcja nr. 1? Zostawienie repliki poza to (moim zdaniem) lekki bezsens. Nie rozumiem pkt. 3. Inna opcja, to wymiana lufy (zarówno zewnętrznej jak i wewnętrznej) w M249 na krótką wersję i dopiero wtedy wejście do budynku, ale wtedy potrzebujesz nieco czasu.
  11. Damotr

    MIWO Praszka

    Możesz popróbować przewlec troki od kamizelki przez PALLSy, powinno być wygodne.
  12. Damotr

    MILSIM inaczej

    MilSim to symulacja, a więc próba odtworzenia rzeczywistości. W rzeczywistości kryzysy graniczne (niekoniecznie prowadzące do wojny) też istnieją. Co rozumiesz przez "rozpoczęcie gry"? Wejście na pozycje i patrzenie czy wróg się pojawi? Równie dobrze możesz wejść na pozycję i zastanawiać się, czy wybuchnie wojna. Tak, jeśli jedziesz na sima i do Twoich zadań należy pilnowanie kopalni koltanu której nikt nie zaatakuje, to masz pretensje do organizatora bo nie postrzelałeś? Nie. Jedziesz do domu bo sim polegał na gotowości do prowadzenia walki a nie na jej prowadzeniu (przynajmniej ja widzę w tym różnicę między simami a yebankami). Tak więc podaj mi różnicę jaka jest między pilnowaniem owej hipotetycznej kopalni koltanu która może (nie musi) być strategicznym celem przeciwnika, a pilnowaniem granicy przez którą przeciwnik może (ale nie musi) chcieć przejść. (wiem, że odgrzewam kotleta, ale mnie problem poruszył)
  13. Fakt, że w Bornym tego wszystkiego nie brakuje... Na poprzedniej majówce, kiedy wszycy pognali do miejsca oznaczonego X (był to błąd sztabu Sarii i za to przepraszam) - znaleźli sporo pocisków artyleryjskich,, a ponoć można się tam jeszcze doszukać min przeciwpiechotnych (chociaż, to wrzuciłbym między bajki).
  14. Damotr

    DECATHLON

    Primo: ASG może starożytnej grecji nie sięga, ale swoje 60-kilka lat już ma Secundo: ASG może nie jest bardzo rozpowszechnione, ale chyba nam nie zależy na mocnym rozpropagowaniu (ostatnie próby dały jeden artykuł w programie UWAGA, gdzie miesiąc później (po tragedii w niemczech) pojawił się artykuł sugerujący, że jesteśmy zwyrodnialcami). Tak więc niech będzie status quo.
  15. Damotr

    DECATHLON

    Nic dodać nic ując Foka.
  16. Albo po prostu powalcz z przyrządami celowniczymi OT: Fajny rysunek poglądowy :-D EOT
  17. To ludzie to czyszczą? :-D
  18. Nie... jak chcę się pochwalić Hk416 Systema PTW. :-D
  19. Systema mogłaby wreszcie zrobić HK416...
  20. Viamortis, tym pchaniem się, to bym polemizował... Zawsze można popróbować... :-D
  21. Nierprawda, Hk416 można zobaczyć w wersji wyborowej. Jednak sprawa najważnijesza to koszty. Tak jak przy każdej modyfikacji snajperskiej/para-snajperskiej PLNy/USDeki idą w tysiące.
  22. Damotr

    Ghillie suit

    No przestań, poofftopujmy trochę... :-D
  23. Poddaję się... Michalll ma rację...
  24. Jeśli chodzi o zrobienie karabinku dla strzelca wyborowego z Hk416, to można się pobwaić z próbą przerobienia AGM'a (jest w podobnej cenie do JG) - Boyia odradzam, bo ma bardzo łatwo zniszczalne body. Można też się pobawić z TopTechem czy VFC, ale nie widziałem tak przerobionych 416'stek. PS.: Grzechotnik, MAJOR ma poniekąd rację, jesteś od niedawna, masz duużo za dużo postów (często nie współniernie do jakości wypowiedzi), a mam wątpliwośc, czy między siedzeniem na forum masz czas na chodzenie na strzelanki...
  25. Zawsze można używać pałatek BW...
×
×
  • Create New...