-
Posts
137 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dundee
-
ponad 38k bitew, konto od CBT (chyba wrzesień 2010). Gram 4fun a w garażu trzymam tylko to, czym mi się fajnie jeździ. Nie lubię spiny na CW, parcia na gold, albo kostki w SH. Wysłane z mojego PMT5002_Wi przy użyciu Tapatalka ... a Foka jeździ chyba jeszcze dłużej :P Wysłane z mojego PMT5002_Wi przy użyciu Tapatalka
-
Grabarz, jeżeli przed włożeniem silnika w chwyt jest o.k. to może zbyt mocno go dokręciłeś śrubę w denku chwytu - gdy zębatka atakująca silnika jest zbyt mocno dociśnięta do zębatki talerzowej w GB - silnik stoi. Taka "luźna guma" do sprawdzenia, kiedyś w M-ce miałem podobny problem i silnik stał w miejscu nawet po podłączeniu 12 V batki. Wysłane z mojego PMT5002_Wi przy użyciu Tapatalka
-
A po kiego grzyba rozkminiać kwestię podrzutu? Jeden strzelec przykłada więcej siły do przytrzymania broni inny mniej, jeden ułoży ją lepiej do strzału inny gorzej. Poza tym porównywanie broni jednego producenta przeznaczonej dla armii z bronią innego producenta produkowaną na rynek cywilny IMO mija się z celem. ...kwestia przyzwyczajenia, przełącznik rodzaju ognia (jeżeli chodzi o praworęcznych) nie sprawia jakiś trudności, no chyba że ktoś ma wybitnie krótki kciuk :) , leworęczni znajdują własne rozwiązania. Nakładka rury gazowej oraz sama rura (w Berylu te części występują oddzielnie) raczej też nie wymagają wysiłku ani wysokiego IQ w celu częściowego rozłożenia broni do czyszczenia.
-
...było zawarte w odpowiedzi... ---------------------------------------------- Bzdura, dodane elementy nie mają wpływu na zacięcia, nawet przy intensywnej eksploatacji i zachowaniu ich " w umiarkowanej czystości" przez użytkownika ;) Magazynki jak i reszta podzespołów broni podlega czyszczeniu i konserwacji oraz przeglądom, które leżą po stronie użytkownika. Dodatkowo, używanie magazynków załadowanych amunicją przez długi okres oraz nie czyszczone wewnątrz mogą nie podawać dobrze nabojów (przeczyszczenie i "delikatne" rozciągnięcie sprężyny przywraca je "do życia") Może nie jest wzorem ergonomi, ale żeby tylko pod tym kontem patrząc traktować Beryla jako badziew? Dzisiaj jak nie ma profilowanych rękojeści, wyfisiowanej baki na regulowanej kolbie i miejsca na 100 innych gadżetów to młodzieży nie dogodzi ;) Używałem w swoim życiu już kilkunastu różnych jednostek broni, ale nie pokusiłbym się o Twojego rodzaju porównania, albo bzdurne stwierdzanie "że podrzut jest tak na "oko" dwukrotnie większy ("bebechy kałacha" + słaby osłabiacz podrzutu dają efekt)". Może fakt, że umieszczenie powyżej 25 na 30 pocisków w celu 50x50 cm, odleglość: 100m, seriami trzystrzałowymi z kbk miniBeryl nie stanowi większego problemu dla przeciętnego strzelca, da Ci do myślenia.
-
Poza drobnymi zmianami w związku z dodaniem przełącznika rodzaju ognia i przystosowaniem do cal. 5,56mm to nie bardzo...
-
...ciekawe...a możesz doprecyzować to "badziew" oraz "trochę piasku", bo osobiście nie miałem takich doświadczeń ;)
-
Poczekaj do g. 20.00, skończą pracę na europejskim serwerze to będzie banglało.
-
Tak możesz, ale w ramach jednej narodowości (nie można załogi czołgu np.: niemieckiego przekwalifikować na czołg amerykański). Łączne czynności do przekwalifikowania: Klikasz PPM na czołgistę, potem na zakładkę szkolenie, rozwijasz i zaznaczasz interesujący Cię tank, na który chcesz przeszkolić załogę, wybierasz szkołę - darmową, pułkową (za kasę) lub tą na 100%(nie pamiętam nazwy, ale buli się złotem) i klikasz klocek - przekwalifikuj (analogicznie postępujesz z pozostałymi członkami załogi). Oczywiście zdobyte wcześniej przez załogę doświadczenie zostanie obniżone w zależności od rodzaju szkolenia, które wybierzesz. Rozwinięte do tej pory umiejętności dodatkowe pozostają na tym samym poziomie do momentu ponownego uzyskania przez poszczególnych członków załogi 100% przeszkolenia podstawowego. Przykład: załoga z TIGER I - 100% + 70% umiejętności dodatkowych, przekwalifikowana w szkole pułkowej za 20 000 od łba na czołg TIGER II, jest tylko na 90% + 70% umiejętności dodatkowych bez zmian. Mam nadzieję, że brzmi to w miarę jasno. Aha, wszystkie zdobyte przez załogę ordery, odznaczenia i wstęgi po przekwalifikowaniu zostają zachowane.
-
Jestem tak dojrzały, że aż "zepsuty do szpiku kości" ;) Szczep, możemy "rekraacyjnie rozwinąć" jakąś bajkę, ale czasowo jestem uchwytny w grze pomiędzy 20.00 a 24.00(rano trzeba zapieprzać do fabryki). Aktualnie pomykam T29 na full wypasie z załogą na 110% +85% rozwiniętych dodatkowych umiejętności oraz Tygryskiem II z krótką 105-ką i załogą na identycznym poziomie jak w jankeskim tanku. Mam też w pełni przebadane niemieckie haubice do Hummela włącznie oraz niszczyciele do JagdPzIV (trzymam też w koszarach jedną załogę 100% +70% gotową do przekwalifikowania lub z marszu na VK3601 w pełnej opcji).
-
Przy strzelaniu amunicją p/panc, kumulacyjną i podkalibrową, duże znaczenie ma odległość celu i kąt padania/trafienia pocisku w cel. Jak się nawinie ekipa indywidualistów, to można nawet 8 kill'i wychaczyć na T1 heavy :) jak to miało miejsce w moim przypadku.
-
...6 trafień z rzędu bez penetracji w przeciwnika i kolejny raz zostajesz bohaterem ;) też pomykam JagdPzIV z 88-ką, ale jakoś StugIII lepiej mi "leży", często też wracam do T14, załoga na 165% trochę "dodatkowego wyposażenia", obowiązkowa skrzynka z narzędziami, żeby szybko naprawić "gąski", bo T14 jako bunkier słabo się spisuje :) i można przyjemnie pograć. Jak chcę pokampić to biorę Wespę, lubGrill'a (od wczoraj mam Hummel'a) i niszczę cele wykryte przez recon na lekkich czołgach, wspierając jednocześnie atak prowadzony przez ciężkie i niszczyciele. Średnią Matildą zawsze ustawiałem się "na kierunku" tak aby zabezpieczyć i osłonić swoją artylerię jeśli coś by się przedarło z lekkiego zwiadu przeciwnika w okolice mojej bazy bazy. Gierka przyjemna i jebitnie wciągająca.
-
Foczas, uważaj na haubice ;) Dundee obserwuje...
-
To może następne książki z Bellony wybierz o tematyce: broń palna... albo czytaj ze zrozumieniem ;-)
-
Parę miesięcy temu, w pewnym azjatyckim kraju widziałem taki model jak ten: http://img241.imageshack.us/img241/8715/mp93.jpg http://img197.imageshack.us/img197/4186/mp9.jpg http://img241.imageshack.us/img241/2476/mp92.jpg u jednego kolesia - przedstawiciela pewnej polskiej instytucji o trzyliterowym skrócie :wink: nie sądzę jednak żeby oni chwalili się kiedykolwiek swoim wyposażeniem na jakiejś stronie www.
-
Myślę, że koledze chodziło raczej o tkz. przewyższenie - mówiąc najprościej - różnicę pomiędzy punktem w ktory celujemy (znajdującym się na końcu lini celowania), a faktycznym puktem trafienia. PSO - 1 miało: - podziałkę odległości dla średniej wysokości celu 1,7m. - podziałkę poprawek bocznych co 0-01 - zasadniczy znak celowniczy do strzelania na odległość do 1000m (patrząc od góry, pierwsze odwrócone V, kolejne to 1100m, 1200m, 1300m). Prywatnie, trochę na wyrost dla optyki 4x24, ale byli i tacy, którzy strzelali na duże odległości i skutecznie.
-
Wnioskuję, że chodzi o sztucer, strzelbę, lub w ostateczności o kbks [raczej kbk szturmowe, czy też pm-y nie wchodzą w "grę" :) ], w takim wypadku, rozpatrując zadania do jakich strzelamy na strzelnicy... na kiego grzyba potrzebne Ci jakiekolwiek zawieszenie? Zresztą tak czy inaczej w tego typu uzbrojeniu, które użytkowane jest tylko i wyłącznie na strzelnicy, każdego rodzaju zawieszenie jest zbędnym gadżetem, Jeżeli już chcesz cokolwiek mieć podpięte do oporządzenia to skombinuj sobie "wolfa" lub jakiekolwiek inne jednopunktowe zawieszenie. Szybko można podpiąć broń, równie szybko można ją odpąć i nie przeszkadza w wykonywaniu innych czynności [kwestia wprawy :)]. Sam użytkuję takie w pewnych warunkach, jest wystarczająco praktyczne. Jest to moje subiektywne zdanie, uważam jednak, że w zależności od wykonywanych zadań, każdy powinien spróbować różnych opcji i wybrać taką która najbardziej mu odpowiada.
-
A jednak odpowiem. Sorry Witek, ale muszę bo mnie szlag trafi (ostatni raz, następnym możesz dać mi bana za off topa) ...i ogólnie zrozumiały w swej prostocie... Nie można w kilku zdaniach i jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, nie znając rodzaju amunicji (inne są duże odległości dla pistoletowej, a inne dla karabinowej itd.), poza tym zbyt wiele zmiennych takich jak "wagomiar" pocisku, czy też jego współczynnik balistyczny, że o innych nie wspomnę. Odpowiedziałbym Tobie przykładowo i czysto teoretycznie oczywiście 8) : *cel - 4 "turbanów" *odległość - 470m *"widziałbym" .308 Win, Lapua Scenar 185g MK, Vo = 750 m/s, BC =0, 442 oraz odpowiedni sprzęt (ale to nie koncert życzeń) *nie widzę sensu zastosowania tłumika, gdyż tylko jeden z "paparuchów" jest uzbrojony w AK, a pozostałych trzech właśnie zakopało PK, IED, moździeż, "ogóry" i "RG-rury" etc. Znajduję się powyżej celu, wokół są góry (echo - twoim przyjacielem), pr.wiatru 4-7 m/s, z godz. 11, widoczność dobra. nie obawiam się przeciwnika ponieważ na wys. 2000m, przy 30 st. C i na odległości, która nas dzieli musiałby wprowadzić poprawkę rzędu 30 cm (że o kącie strzału nie wspomnę) zakładając, że zna moją pozycję. Odpowiedziałbymm...ale zapewne w kolejnym poście musiałbym łopatologicznie wykładać dlaczego minuta kątowa układu SI jest różna od amerykańskiej "wojskowej". Koniec, i tak mamy już off top. Za bardzo szanuję prywatny czas Mod'ów, żeby dodawać im roboty. o co chodzi w tym zdaniu z tymi odległościami?[...] Jeżeli czytasz ze zrozumieniem, tak samo jak cytujesz - tylko 1/3 zdania, to nie mamy o czym ze sobą rozmawiać...
-
W zależności od rodzaju zastosowanego pocisku (5,5g/6,8g/7,45g/7,65g/8g), specyfikacji, producenta omawiane pociski uzyskują Vo = 305 - 420 m/s. Pomimo tego, że Vo przekracza nieznacznie w niektórych przypadkach (np.: wg standaryzacji NATO masa 7,45g, predkość pocz. 396 m/s) fizyczną wartość prędkości dźwięku (w balistyce określa się to prędkością zbliżoną do prędkości dźwięku) to nadal zalicza się taką amunicję do rodzaju poddźwiękowej. Obaj czytajcie ze zrozumieniem... ... czasami po przeczytaniu warto przeanalizować tekst jeszcze raz, aby "dojść" do tego co autor miał na myśli. W Waszym przypadku dostrzegam, że jeżeli coś nie jest "wyłożone łopatologicznie" to najlepiej nabić posta ciągnąc szyderę. Nie będę odpowiadał na takie prowokacje. P.S. Patek, a tak zupełnie poza tym tematem, nie wypowiadaj się w imieniu innych użytkowników ... nie znasz opini wszystkich ;-)
-
9mmx19 Para jest amunicją poddźwiękową... 8-) Pozwolę się z Tobą nie zgodzić, gdyż z taktycznego punktu widzenia takie działanie nie ma sensu. Zastosowanie tłumika ma na celu zmniejszenie prawdopodobieństwa wykrycia strzelca przez przeciwnika. Jeżeli cel ma być zdjęty na małej odległości, stosuje się odpowiednią do tego zadania broń, przy strzelaniu na większe odległości (w zależności zadania/odległości do celu/okoliczności), używa się amunicji poddźwiękowej lub wogóle rezygnuje się z "cichego strzału". Żeby oddać celny strzał (zwłaszcza na duże i b.duże odległości)i tak trzeba wziąć pod uwagę zbyt wiele czynników mających wpływ na tor lotu pocisku (m.in. w zależności od zastosowanej amunicji np.: moment gdy jego prędkość spada do pędkości dźwięku jest szczególnie niekorzystny, gdyż znacznym zmianom ulega współczynnik oporu powietrza, który decyduje o sile oporu powietrza co ma wpływ na prowadzenie celnego i skutecznego ognia na określonym dystansie). Nie chodzi mi w tym wszystkim, żeby spuszczać się nad elementami balistyki, tylko o sensowność zastosowania tłumika w przypadku, kiedy strzał (czy też szczęk suwadła - SWD) będzie słyszalny.
-
Tak na marginesie ,podczas strzelania z użyciem tłumika dźwięku stosuje się amunicję poddźwiękową (inaczej nie ma sensu stosować w/w tłumika) :wink:
-
Tak jak pisałem jest to moje subiektywne zdanie. Waga jest podobna, wymiary - dwa połączone są "nieco szersze", ale nie ma to znaczenia podczas prowadzenia ognia. Konieczność zmiany magazynka występuje zawsze, bez względu na ilość zawartej w nim amunicji. Mając spięte łącznikiem dwa magi, można to zrobić szybciej niż szukając skitranego w ładownicy pojedyńczego, ale to wszystko kwestia techniki i przyzwyczajeń. ;) ...do "dawania ostrej osłony", czy raczej prowadzenia ognia zaporowego przeznaczona jest "specjalnie skonstruowana" i przeznaczona do tego broń wraz z odpowiednim przechu*em do obsługi - na każdym szczeblu, począwszy od drużyny/team'u etc. BTW jakoś nie potrafię sobie wyobrazić skutecznego (pod względem celności) ognia zaporowego (mówimy o ogniu ciągłym)rowadzonego z np.: miniBeryli (mały zasięg skutecznego rażenia), bez względu na ilość amunicji podpiętej do niego (chociąaż pewnie mógłby zostać osiągnięty pewien efekt psychologiczny - jeśli weźmiemy pod uwagę powstały przy tym hałas) ;) To taki przykład jeżeli chodzi o wyposażenie 7 na 8 członków CPT. Ale jak już wyżej nadmieniłem, jest to moje subiektywne zdanie i wszystko jest kwestią przyzwyczajenia oraz mojego wyboru wyposażenia. Nie mam zamiaru nikomu na siłę "wciskać" swoich racji, poprostu wyraziłem swoją opinię o przedmiocie tej dyskusji. Pozdrawiam
-
Jest to jakieś rozwiązanie, jeżeli jednak ktoś odczuwa potrzebę podpięcia takiej ilości amunicji jednorazowo, to jego brocha. Osobiście wolę łączniki do magazynków i takowych też używam na codzień. Ale to jest oczywiście moje subiektywne zdanie.
-
Te poskręcane jak to określiłeś druciki/metalowe linki w serii AK/Tantal/Beryl etc. to właśnie rodzaj sprężyny, która nadaje odpowiedni pęd kurkowi po jego zwolnieniu, a ten uderza w iglicę.
-
Kolonie ASG - Polska
Dundee replied to Raks's topic in Airsoft w Polsce / Rules and law in Poland / Польские праk
...a później taki dzieciak dorasta i robi spoty w "TVPublicznej", z cyklu : "Dołącz do profesjonalistów...poznasz ciekawych ludzi i zwiedzisz świat" ;-) -
Wg mojej wiedzy skok gwintu wynoszący 7 cali, byłby bardziej optymalny dla kalibru .257 (6,5x55 mm, przy założeniu, że ciężar pocisku oscylowałby w granicach 10-11g) Dla 7,62 w zależności od masy, prędkości, długości, gęstości etc. oraz w założeniu, że jest to pocisk wykonany jako "płaszczowy" z rdzeniem (np.: ołowianym), optymalny skok gwintu mieściłby się w przedziale 10-15 cali. Dla pocisków z innych metali ten skok mógłby być inny, przeważnie mniejszy z uwagi na mniejszą masę właściwą materiału z którego go wykonano. Reasumując, "uniwersalność" Twojej broni w kwestii zastosowania różnych nabojów tego samego kalibru nie ma sensu, bez możliwości szybkiej wymiany lufy na taką z optymalnym skokiem gwintu dla danego rodzaju amunicji. A tak na marginesie, patrząc z wojskowego punktu widzenia, raczej średnio byłbym zadowolony, gdybym musiał dźwigać dodatkowy szpej (lufy, czy może amunicję). Ale jeżeli popracujesz w odpowiednim kierunku i osiągniesz wystarczający poziom wiedzy pozwalający na stworzenie jakiegoś modelu koncepcyjnego takiej broni (taki koncept-gun ;-) ) i w dodatku Twój wynalazek Cię nie zabije to daj Ci Panie Boże. Powodzenia...a na początek zacznij od zrozumienia balistyki, to może czasami ułatwić konstruowanie i ocalić życie.