Witam !
Śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i zauważyłem ze wiele osób skarży się na ruchomą szynę RIS – niby szczegół ale potrafiący skutecznie człowieka wkurzyć. Jestem w gronie osób które miało już okazje kilka razy demontować owa szynę i pomimo usilnych starań zerwałem gwint w tym cholernym mocowaniu – swoja droga jak taką cześć można wykonać z aluminium ?! W każdym bądź razie znalazłem rozwiązanie o wiele lepsze niż podklejanie taśmą itp.
Pomogło przynajmniej w moim przypadku. Odkręcając śrubę trzymającą szynę, mamy w ręku dwie „kostki”- jedna posiada gwint druga nie. Element z gwintem wystarczy ścisnąć, najlepiej używając do tego imadła. Po tym malutkim zabiegu śrubę można dokręcić, nie przekraczając gwintu, a co za tym idzie RIS jest sztywny i nie drgnie nawet o milimetr. Może nie jest to zbyt odkrywcze ale mam nadzieje ze komuś się to przyda.
Serpico
PS. Jeszcze jedno , ale z innej beczki. Przy precyzyjnym celowaniu replika bije lekko w prawo – mała korekta szczerbinki i przeczyszczenie lufy wyciorem powinno pomoc. Ameryki raczej nie odkryłem, ale są to dwa największe buble na jakie wpadasz kupując tą replikę.