Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Fantagon

Użytkownik
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Fantagon's Achievements

  1. Witam. Ja tu może trochę swoich doświadczeń dorzucę. Mam tak spreparowanego guna. Jest to replika Crosman model Stinger S32P. Była to moja pierwsza replika z którą zacząłem przygodę ASG. Zakupiłem ją na TaiwanGunie. Przeszła wiele modernizacji, doszczelnienie komory hot up, wymiana lufy na castoramkę, oraz wymiana spręzyny. Ten ostatni zabieg był najtrudniejszy. Jeżeli chcesz wstawić sprężynę to zapewne będziesz musiał poszerzyć średnicę wewnętrzną otworu tłoka (ja zrobiłem to przy użyciu wiertła wkręcanego ręcznie-wiertarka od razu załatwi tłok). Spowoduje to jego zmniejszenie wytrzymałości :!: , ale inaczej nie wciśniesz tam sprężyny, która będzie musiała mieć byc najmniej m120, bo inaczej to straty wynikające z nieszczelności układu nie będą się opłacały. Sam tłok po wymianie raczej długo nie pociągnie. Mój na m120 przemielił ok 1500-1800 kulek a na m150 deep fire coś koło 1000. Tłok rozsypał się już po 1000 kulek na m120, więc zrobiłem nowy, stalowy. Jeśli masz duży garaż z narzędziami, wprawę w ich operowaniu i sporo czasu możesz taki zrobić, ale jak powiedział już kolega na forum nie opłaca się tuningować Shotguna w ten sposób, no chyba że masz bardzo duże samo zaparcie i chcesz mieć tak przygotowaną replikę. Moja już od dawna stoi w szafie, ale czasami sobie lubię z niej postrzelać. 8-) Kolejnym problemem jaki sam się stworzy po wciśnięciu sprężyny będzie mechanizm spustowy. Raczej na 70% gun będzie sam strzelał po przeładowaniu, lub też nie będzie zatrzymywał tłoka w tylnym położeniu w wyniku czego nie da się oddać strzału (będziesz musiał pokombinować z częściami mechanizmu spustowego). No to chyba wszystkie kwestie jakie jakie spotkały mnie przy takim tuningu. Moim zdaniem lepiej kupić coś droższego, jakiegoś elektryka, albo shotguna jeśli bardzo lubisz owy typ repliki.
  2. Tak jakiś z tych modeli, ale jakiej firmy to musiał bym kumpla zapytać. W sumie rozwiązanie jak na razie działa. Jak masz pytania to pisz.
  3. Może wtrące tutaj swoje 3 grosze. Kiedyś dla kolegi naprawiałem mechanizm spustowy w jego snajperce. Jak przeczytałem na forum części były wykonane z ZnAl. Spaw jakoś nie łapał za dobrze wiec użyłem lutownicy. Lut też nie chciał się trzymać, dopiero po nałożeniu na lutowaną powierzchnię odrobiny roztworzonego w HCl Zn całość ładnie się połączyła. Replika prześmigała kolejne 1500 kulek i dalej chodzi do dziś dobrze. Jak chcesz to możesz spróbować takiej metody, ale nie gwarantuje że będzie to działało.
  4. Wiesz, nam o realizm nie chodzi. Zwykła gra miała dla nas za dużo realizmu, była za sztywna. W sumie rozgrywki to góra 3 godziny się odbywają, bo więcej to człowiek nie jest w stanie znieść. Po 3 godzinach biegania, czołgania, po wielu sińcach po trafieniach, o spoconym włosach i kapiącej z pod maski wodzie więcej czasu do szczęścia nie trzeba. A jak się taką grę pod wieczór organizuje a potem relaksacyjne ognisko to człowiek czuje się taki szczęśliwy, ze wszystkie troski dnia codziennego odchodzą na bok. W sumie nikt z nas 21 lat nie przekroczył to taki typ zabawy nam odpowiada, ale nie każdemu musi, tym bardziej ze nie każdy lubi bÓl i brak realizmu i wcale nie musi się gdzieś taki typ gry przyjąć. Starczy że my tak gramy, ale chciałem zapytać innych graczy z Polski co o tym sądzą ;-)
  5. Chciałbym napisać o wersji gry ASG jaką zaakceptowaliśmy w swoim 9 osobowym teamie. Podstawowa wersja ASG w której gracze po trafieniu odpadają nie przypadła nam do gustu, więc wymyśliliśmy odmianę bardziej nam dopasowaną. Gra odbywa się na zasadzie podzielenia na grupy i realizowaniu różnych scenariuszy, z tą tylko różnicą że gracze nie odpadają po trafieniu tylko grają dalej. Gracz sam decyduje czy chce się wycofać czy grać dalej. Oczywiście nie stosujemy ochraniaczy poza ochroną twarzy, ewentualnie rękawiczek bo skóra na kostkach długo się goi. Nasze repliki mają limit do sprężyny 120m/s. Gracze podczas rozgrywki mogą dostać różne tytuły wcześniej wymyślone np. first blood jeśli gracz jako pierwszy odniesie krwawą ranę na polu bitwy, lub tytuł najbardziej ostrzelanego. Zimą i okresami kiedy przychodzi i odchodzi nasza rozgrywka jest zawieszona ze względu na złe warunki atmosferyczne wymagające stosowania ocieplaczy, a to psuje zabawę. W sumie rok szkolny i tak nie pozwala na zbyt często grę więc spokojnie czekamy i zbieramy fundusze na wiosenne ocieplenie i wznowienie rozgrywek. Latem gra przyjmuje najbardziej brutalny odcień, gdyż gramy w krótkich podkoszulkach i spodenkach co wymaga specjalnej ostrożności jeśli nie chce się mieć po jednej serii ponad 5 krwawych ran, które w sumie podczas gry do 0-50 dochodzą. Taki typ gry odpowiada naszej ekipie, a co wy sądzicie na ten temat ?? Mam nadzieję że w dobrym dziale umieściłem temat :uśmiech:
  6. Osobiście mam Systemę 590mm i działa bardzo dobrze, ale jakieś pół roku temu montowałem dla kolegi z teamu do mp5 jg lufę elementa i muszę stwierdzić, że w porównaniu do fabrycznej skupienie się znacznie poprawiło. Elementa wybrał bo był w promocji za 33 zł w sklepie. Nie wiem może farta miał, ale lufa bardzo dobrze śmiga. Ja bym jednak chyba nie ryzykował i brał coś bardziej pewnego.
×
×
  • Create New...