Oryg. jest z polartecu windpro, b. gruby, dosyć ciężki, b. ciepły i przede wszystkim wiatroodporny a jednocześnie oddychalny. Najniższa temp. w jakiej miałem okazję w tej kurtce chodzić (i stać w miejscu ;) ) to -22st C, pod nią miałem porządny sweter i bieliznę termo. W ruchu było mi bardzo ciepło, po 4h na mrozie który od -15 stopniowo dobił do -22 zaczęło się robić zimno - nawet mimo ogniska. Helikonowska kopia jest zrobiona ze zwykłego polaru, nie wiem jakiej produkcji (tadgear używa polaru produkowanego przez malden mills). Jest dosyć cieniutki (chociaż z tego co widzę jest też dostępna wersja w wyższej gramaturze), od wewn. strony nie ma nic wspólnego z oryginałem (który jest jakby "włochaty", trochę jak zewnętrzna strona kurtek/bluz z high loft fleece). Oryginał ma przedłużone rękawy z dziurami na kciuki - bardzo dobry patent, pozwala na użycie względnie cienkich rękawiczek w b. niskich temperaturach - dłoń i przede wszystkim żyły są dodatkowo osłonięte rękawem przed zimnem, przez co palce mniej odmarzają. Podróba ma rękawy normalnej długości, końcówki regulowane dzięki velcro. Krój oryginału jest większy, umożliwia wrzucenie pod kurtkę dodatkowej "środkowej" warstwy ubrania. Np. zazwyczaj noszę rozmiar M (40 cali w klatce piersiowej, 30 cali w pasie, wzrost 176cm, waga bodajże 68 albo 70kg), rangera mam właśnie w M i komfortowo mogę pod kurtkę zmieścić sweter i bieliznę termo. Jednocześnie nie wisi to niczym worek jak ubiorę to prosto na koszulkę - pewnie kwestia dobrego projektu. Helikon ma drobniejszy krój, przy grubszym swetrze mogło by być ciasno. W oryginale zamki YKK, helikon - ch** wie ;) W oryginale całość kurtki jest w tym samym kolorze - poza wnętrzem kieszeni z takiej grubej siatki, która jest czarna. Zamki w oliwkowym helikonie są czarne. Kurtka/bluza helikonu ma ściągacze do kaptura, oryginał nie ma. Charakterystyczny krój kaptura i jego grubość i ciężar powodują że ściągacze są zbędne. Helikon jest kopią poprzedniej wersji ranger hoodie i ma wzmocnienia z jakiegoś nylonu na przedramionach. Nowa wersja ranger hoodie jest tego pozbawiona. Pomijam kwestie jakości szwów, to chyba jest oczywiste ;) No i emocjonalnie czy nie, po prostu wkurwiają mnie podróby oryginalnych, wnoszących coś nowego designów ;)
edyta:
Helikona nie przymierzałem, ale jeżeli dosłownie zerżnęli krój to ta kurtka NIE będzie prawidłowo leżeć na ludziach z dodatkową oponą w okolicach pasa. Kurtka wyraźnie zwęża się od góry do dołu.