Ja swojego maleństwa używam już ładny kawałek czasu, nie powiem, żebym je oszczędzał. Z kolbą nie mam problemów, chociaż sporo przeszła, notorycznie kładę na niej wyposażenie (nielekkie, ale nie wiem ile waży, raczej mniej niż 15 kilo). Raz wypadł mi zaczep, ale włożyłem go na miejsce i ciasno tam siedzi. Zmieniłem lufę na precyzyjną 247mm i gumkę HU na Guardera. Korzystam ciągle z batki stockowej i ani razu mi jeszcze nie wysiadła w połowie zabawy. Jedyne co naprawdę szybko wypadałoby zmienić to magazynek, bo jest tak źle działający (wypluwanie kulek po wyjęciu z broni, rozluźnianie sprężyny) że aż żal ściska miejsce, gdzie kręgosłup kończy swą szlachetną nazwę.