Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Q800

Użytkownik
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Q800

  1. Q800

    SCAR L [G&G]

    Super !@#$% do dylematu, czy brać czarny czy piaskowy, doszedł dylemat, czy brać VFC czy G&G. Noż !@#$% mać! Tak jest za każdym razem.
  2. Wiem o co chodzi. Nie takich patentów próbowałem;)
  3. Witam. Z racji prowadzonej równolegle do ASG rekonstrukcji WH, szarpnąłem sie i zanabyłem legendarnego Marushin Mausera Maxi 8, z kolbą z drewna orzechowego. Transakcji dokonałem w Specshopie. Kwota opiewała na 1690 pln. Na początek: Na drugi dzień po odebraniu przesyłki replikę odesłałem do serwisu. Nie dało sie naładować jej gazem. Gaz po prostu przelatywał przez zamek. Ale zanim odesłałem to zdążyłem się jej przyjrzeć. Przede wszystkim to, co piszą na stronie, że tylko metal i drewno, mija się, delikatnie mówiąc, z prawdą. Cała komora zamkowa to wysokoudarowe tworzywo (łącznie z osłoną spustu i dolną pokrywą komory nabojowej), choć muszę przyznać że metal imituje to coś w sposób niezwykły. Nawet dotykając i drapiąc ciężko dojść czy to metal czy tworzywo, widać nawet ślady rżnięcia na krawędziach. Ten plastik ma taką właściwość, że jest bardzo matowy, chłodny i twardy (that's what she said;)). Z metalu jest spust i zamek, poza jedną jego (prawą) prowadnicą. Ta prowdanica to już zwykły, chamski, miękki plastik (nawet nie ABS) i za cholerę nie mam pojęcia dlaczego nie zrobili tego z metalu. No po prostu nie widzę totalnie żadnego uzasadnienia. Zamek jak to zamek. Otwiera się i zamyka, a wszystkie części razem z bezpiecznikiem i blokadą z lewej strony chodzą jak w oryginale. Trzeba przyznać, że naprawdę jest to dobrze wszystko spasowane, a przynajmniej nie różni się specjalnie od oryginału, z którego miałem okazję strzelać. Mankament jest taki, że zamek jest pomalowany błyszczącą farbą. Przez to mamy nieciekawy kontrast z matową komorą zamkową, a do tego nieciekawe wytarcia farby związane z użytkowaniem. Myślę że potrzebna tu będzie rewaloryzacja za pomocą oksydowania na zimno (jeśli się tylko da bo nigdy tego nie robiłem). Przechodzimy dalej. Lufa zdaje (podkreślam: zdaje) się jest metalowa tak jak szczerbinka i nastawnik odległości, muszka też, bączek i przednie okucie lufy z szyną na bagnet (zbyt szeroka dla oryginalnego mauserowskiego bagnetu, pierwsza rzecz jaką sprawdziłem. I tu mamy pewien idiotyzm. Okucie lufy jest odlane jako jeden kawałek. Oryginał składał się z dwóch kawałków (możliwe że da się oryginalne okucie wstawić). Wycior wystający z tego okucia to metalowa wkręcana atrapa (idiotyzm do kwadratu, ). Do przepychania mamy plastikowy wycior dołączony do zestawu. Aha i taka boczna sprężyna z bolcem trzymająca to okucie na miejscu też jest z gównianego plastiku. Sama kolba z metalową stopką (taka trochę atrapa z blachy) to orzechowe drewno o pieknym, głębokim oodcieniu i wysokiej precyzji wykonania. Łuski fajnie się ładują i wypadają, nic tam w środku nie lata i nie zgrzyta, choć z racji plastikowej komory zamkowej trochę ten metal zamka i łuski skrzypią o siebie. "Piękny metaliczny odgłos" wcale nie jest taki piękny i metaliczny. Trochę smaru i da się to przeżyć. Replika waży 2.7 kilo, co jest trochę porażką. Ostra waży w okolicach 4. 3.9 bodajże. Podsumowując ten wywód, cała ta zabawka trochę nie jest warta swojej ceny. Na pewno za taką kasę spodziewałem się czegoś znacznie lepszego. Replika na tokyo model kosztuje równowartość około 900set złoty. Tu jest Polska i tu się płaci. Z drugiej strony, mimo usterki i tych wszystkich mankamentów, zdążyłem się już w niej zakochać. Bo nie mam w niczym innym poza deko, które kosztowało by mnie tyle samo i jeszcze trochę kasy i czasu za rejestrację i pozwolenie. Myślę, że możnaby z niej wycisnąć więcej i podmienić niektóre części z oryginałem, ale czy rozmiarowo bedą one pasować to jeszcze nie wiem.
  4. Ekshumuję temat. Mam ten sam problem. Z tym, że karabin do mnie przyszedł i od razu coś nie tak było. Gaz przelatywał przez zamek jeden do jednego. W sklepie sprawdzali czy działa przed wysłaniem, podobno. Ani jednej kulki nie wystrzeliłem. Od razu po zakupie replikę odesłałem do serwisu. Prawdopodobnie nie wolno używać greengazu tylko HFC134a i low pressure. Przyszło mi to na myśl gdy na pudełku zobaczyłem ostrzeżenie przed używaniem green i redgazu. Za to w podpisanej i ostemplowanej instrukcji-gwarancji stało że, należy używać greengazu ultra, to tak na marginesie. Ja użylem HFC134a Tokyo Marui, ale nie wiem czy w sklepie tego użyli. Z resztą ta instrukcja była prawdopodobnie od pistoletu mauser. Abstrahując już od problemu z gazem to i tak za taką cenę spodziewałem sie czegoś lepszego.
  5. Ależ "glina" jest bardzo humanitarnym określeniem, niechętnym oddaniem hołdu przez przedwojennych warszawskich doliniarzy, pajęczarzy i innych andrusów z ferajny Taty Tasiemki, policjantom, którzy lepili się do delikwenta jak glina do butów.
  6. Nie no, w gruncie rzeczy masz rację. 500 - 600 to dla mnie, czy dla Ciebie akurat, niedużo. W zasadzie stać mnie, żeby co miesiąc kupować chinola. Pisałem raczej o ogólnej sytuacji. Wiem też, że są ludzie z pasją dla których to całkiem sporo. Tylko tyle.
  7. Co ciekawe lowcapy do m16 firmy Boicośtam (nie pamiętam w tej chwili ale chyba każdy będzie wiedział) w hk 416 jg prawie w ogóle nie latają. Ten hicap z zestawu to lata jak szalony, ale kto by się tam grzechotką przejmował...Mi na szczęście kolba nie lata, tylko po zdjęciu obudowy i dokręceniu lufy ta obudowa jak nie latała tak lata. Na domiar złego będąc bardzo ostrożnym i delikatnym zerwałem gwint w mocowaniu i teraz izolacja, kołeczki...i sporo niesmaku, ale pisałem już o tym. Swoją drogą zmęczony już jestem tym marudzeniem. Taki kraj. płacisz kupę kasy i musisz się pier!@@#ć i wmawiać sobie że wszystko ok, że jak się pomaluje to ładnie będzie i nie będzie widać. Z drugiej strony bulić 1200 za CA o którym już co nieco się nasłuchałem też chyba nie ma sensu.
  8. Ciężka cholera...muszę sprawić sobie szkiełka kontaktowe. Kupiłem kolimator który wyświetla kółka i krzyże, a przez moją wadę wzroku te krzyże wygladają jak czerwona, rozległa plamka 8). Co do obudowy lufy...problem nadal nierozwiązany. Zerwałem gwint na lewym mocowaniu, które chyba z ołowiu jest zrobione, byłem ostrożny jak cholera i nie poczułem że coś jest nie tak (Szczerze mówiąc to jest tak zrobione, że nie sądzę iż dokręcenie tego na maxa mocno coś by dało, bo ta śruba wchodzi w rowek na pierścieniu lufy i dociska z dołu). Obudowa w najlepsze wydaje z siebie metaliczne dźwięki. Narazie próbuję prowizorki z klinami z plastiku. Spróbuję też przegwintować mocowanie i może większą śrubę wsadzić, chociaż wątpię czy mi się uda. Jakieś pomysły Panowie? Jest szansa że ze sklepu da się wydębić ten klocek od mocowania? Próbowałem od tych kolesi z gunfire coś wydębić. Opisałem im o co mi chodzi i czy to mają. Odp. standart "jeśli jest w naszej ofercie to mamy". No to im zdjęcie posłałem jak debilom żeby wiedzieli o co chodzi. Odp. "proszę kontaktować się z serwisem". Zajebista obsługa klienta po prostu...polskie klimaty. A podobno zapaleńcy ASG.
  9. Dobra, majstrowanie przy źle zamontowanej atrapie odprowadzania gazów sobie odpuściłem po tym jak zdjąłem obudowę lufy. Lufę przykręciłem, założyłem obudowę i tym razem lufa już nie latała. Za to obudowa i owszem, nawet bardziej. Śruba nawet się niczym nie zdradziła, że gwint na tym lewym mocowaniu zaczął się zrywać. W efekcie musiałem pobawić sie plastikowymi kołeczkami. Nic już nie lata, za to niesmak pozostał. I, patrząc od przodu, jest trochę niesymetrycznie (wina obróconej lekko w lewo atrapy) Do problemów z hu jeszcze nie doszedłem, brak narazie możliwości przestrzelania na większym dystansię niż od ściany do ściany. Starszna tandeta z tym jednostronnym mocowaniem obudowy. Jak to u chinoli - jakość i dbałość o techniczne szczegóły przede wszystkim... :-F
  10. Słuchajcie, bo jest pytanie. Jak zdjąć tą część na której zamocowana jest muszka? To chyba taka tuleja na lufie zewnętrznej. Tam są jakieś dwa nity. Pytam bo ta część jest u mnie źle zamontowana- trochę obrócona w lewo. W sumie nie ma to znaczenia dla celowania bo kolimator jest już w drodze, ale mnie to do cholery drażni. Chciałbym też, aby mi ktoś dokładnie napisał jak usunął luz na obudowie lufy. Przyznam, że jeszcze nie rozbierałem repliki, bo czasu na to nie miałem, jednak chciałbym być przygotowany kiedy ten czas znajdę. Dzięki bardzo.
  11. Ściema w instrukcji czy spier****zna w zabawce? Bo po ogledzinach stwierdzam, że te knoby i inne catche to atrapy. Nie wyobrażam sobie żeby takie pierdoły montowali, bo trochę by to komplikowało konstrukcję. Skośni chyba rżnęli instrukcję z oryginalnego manuala do hk. Kurde, mam hk z długą lufą i ze stałą kolbą, w instrukcji piszą o wersji z regulowaną kolbą. Do tego jakimś cudem każą wciskać baterię do obudowy lufy. A z tego co wiem w 2 wersjach idzie do kolby, a w 1 do atrapy celownika laserowego
  12. No i dostałem paczuszkę. Na obudowie lufy oczywiście luz. Muszka obrócona lekko w lewo. Jakiś Charging Handle się odciąga i jakiś Bolt się blokuje, a jakiś Forward Assist knob może być wciśnięty. Żeby puścić tego Bolta, wystarczy nacisnąć Bolt catch. Te wszystkie Kajerwerki oczywiście nie działają. Widać trafiłem na magiczny egzemplarz gdzie to zupełnie niepotrzebne, bo i tak sprawi on że zostanę Pr0. Jakieś doświadczenia w tej sprawie Panowie?
×
×
  • Create New...