Witam wszystkich serdecznie.
Po dekadzie z okładem wracam do ASG, po 40-stce, nie chce się już tyrać jak dzik po poligonie więc wspólnie z Priamusem postanowiliśmy reaktywować FCSF i stworzyć parę snajperską.
Długo zastanawiałem się jaki karabin użyć, wybrałem Barrett'a M82A3 z stajni SnowWolfa.
Osiągi stock'a nie robią wrażenia, postanowiłem zainwestować w konwersję HPA.
Rozejrzałem się na rynku i wybrałem Wolverine Airsoft i zestaw Inferno Gen 1 + Spartan board.
Dodatkowo wymieniłem lufę na Madbulla 6.03 - 650mm, komorę Hop Up z RetroArms, gumkę Systemy – Czarną oraz wymieniłem chwyt pistoletowy na bardziej snajperski :)
Silnik Hpa zasilany jest butli 0.8 L przez reduktor V.I.P AIRSOFT SLP LINE.
Do tego butla matka 8l z przetoką do HPA.
Po złożeniu całości, pierwsze rozczarowania. Inferno gen 1 nadaje się do dobrego szturmiaka, jednak na snajperkę słabo. Stabilność fps żenująca podobnież z osiągami.
Na kulkach G&G 0.25 g, fps'y szalały od 350 d0 380. Stwierdziłem, że sprzęt wymaga upgrade'u i dzięki HPAIRSOFT z Chorzowa(wielkie dzięki chłopaki), dokupiłem upgrade inferno GEN 2.
Karabin udało mi się ustawić na stabilnych 460 fps +- 3. Oczywiście działa tylko w trybie SEMI. Po regulacjach, postanowiłem pomalować karabin i dorobić skórzaną bakę policzkową wraz z mocowaniem 4 nabojów .50 BMG, dodających klimatu :)
Czy było warto?
W sumie wydałem ponad 3k zł, otrzymując dość klimatyczną armatę, mówiąc "armatę", mam na myśli rozmiar i wagę :)
I mam nadzieję, że w miarę użyteczną.
Wszyscy wiemy, że bycie snajperem w ASG jest trudne i wymaga odpowiedniego dystansu zarówno do siebie jak i do innych uczestników gry.
Przede wszystkim liczę na dobrą zabawę, próbę odtworzenia tego specyficznego klimatu siedzenia w krzakach i czekania pół dnia na oddanie jednego strzału.
Jak tylko pogoda się poprawi zrobię testy odległościowe i skupienia.
Praca nad karabinem dała sporo satysfakcji i już nie mogę doczekać kolejnego projektu.
Pozdrawiam DW