Hello.
Wielkie dzięki za pozytywny odbiór, cieszę się, że Wam się podoba, ale na razie to bardzo wczesna wersja rozwojowa. Zostało jeszcze sporo do zrobienia.
Pozwalam sobie przesłać parę uwag wynikających z pytań przedpiśców i nie tylko.
Wymiary kolby dobrałem pod własną budowę ciała i długość ramion, więc są dość dowolne. Kolba ma licząc od ugięcia rękojeści 34-35 cm, w tym 10 cm przedłużenia (zrobiłem je z 8 cm kawałków rurki, tej samej ,z której zrobiłem lufę zewnętrzną. Rurki są po lakierowaniu nałożone na wkręty mocujące nakładkę ze sklejki użytą jako stopka kolby).
Kolba i łoże zostały (po skręceniu ze sobą wszystkich 3 desek) wycięte wyrzynarką, a następnie obrobione zgrubnie walcowo-stożkowym frezem do drewna (do kupienia w Obi za jakieś 10 pln), póżniej papierem ściernym. Najpierw zgrubnie - na takiej okrągłej, wirującej gumowej nakładce. Następnie ręcznie.
Rurka stanowiąca lufę zewnętrzną - w ogóle jej nie obrabiałem, miałem farta i udało mi się kupić taką grubościenną, o średnicy wewn 16mm i zewnętrznej 22 mm. Pasowała idealnie, wyciąłem tylko otwory na:
1. mocowanie do tulei wychodzącej z pistoletu (od dołu, tak samo, jak w oryginalnej lufie)
2. mocowanie do łoża (przy końcu, od dołu - celem zlikwidowania chwiejności lufy)
3. mocowanie muszki (której ostatecznie nie montowałem, bo gdzieś mi ją wcięło, więc dwa otworki na jej zamocowanie musiałem zaszpachlować)
Poza tym zmatowałem całość b.drobnym papierem ściernym przed lakierowaniem. Inaczej lakier nie chce działać i odłazi całymi płatami.
Osiągów nie znam, bo nie mam odpowiednich kulek. Na cybergunach 0.25g lecą dość celnie na ok 50 m, później znikają mi z oczu.
W razie innych pytań zapraszam na priva.
Pozdrawiam - pasza
edit: Dorwałem kulki 0.33g. Zasięg mierzę rozwijaną miarką, przekłamania więc są nieznaczne. Kulki latają w miarę celnie (trafienie w sylwetkę człowieka) na około 45-50 metrów, zasięg całkowity to 55-60 metrów, ale na tych ostatnich 15-20 metrach to już jest mniej fajnie. Kulka leci sobie prosto, a później gwałtownie odchyla się w kierunku lewo-góra na odległość ok. 2 metrów, po czym spada na ziemię (przy zasięgu strzału 60 metrów). W każdym razie uwzględniając odchylenie spowodowane diabeł wie czym (prawdopodobnie bardzo czułym hop-upem) na ostatnich metrach nadal można trafiać w cel.
edit#2; 2005.08.16 : wiem już , dlaczego mam mały (jak na tą moc) zasięg, a kulki sobie latają gdzie chcą - główną przyczyną jest cholernie nieszczelna, źle spasowana i do tego teraz jeszcze pęknięta komora hop-up. Pracuję już nad wytoczeniem nowej, metalowej i znacznie ciaśniej spasowanej na lufie, co - mam nadzieję - poprawi stan rzeczy. Wyniki zamieszczę po dokonaniu zmian.
edit #3; 2005.08.20: Zrobiłem metalowy hop-up. Nawet łatwo poszło, po prostu kupiłem numer większą niż lufa rurkę w Obi (średn. wewn. 8 mm, zewnętrzna 10 mm). Zrobiłem też odrobinę dłuższą lufę (dłuższą o 17 mm, bo końcówka hop-upa ma też 8 mm średnicy), z większej rurki wyciąłem 7 mm pierścień z otworem na śrubkę regulacyjną a następnie zeszlifowałem od wewnątrz, żeby upchnąć tam gumę hop-upa. Hop-up jest teraz idealnie szczelny. I dupa. Próby celności/zasięgu identycznie jak poprzednio - tyle tylko, że teraz mam metalową i całą komorę hop-upa. Po prostu zdaje się, że to kres możliwości tego guna przy użyciu rurek z Obi, których dokładność wymiarowa jest... jaka jest. I to by było na tyle w zakresie działań tuningowych Rugera. Moje dalsze prace nad tym karabinem będą miały na celu wyłącznie poprawę jego bardzo niedoskonałego wyglądu. Amen.