Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

steinway91

Użytkownik
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

steinway91's Achievements

  1. To wszystko zależy gdzie i jak grasz. W CQB pistolet jest niejednokrotnie lepszym wyborem, bo nie liczy się tak bardzo zasięg i celność, co reakcja na spust i manewrowość oraz eksponowanie jak najmniejszej części ciała przy możliwości oddania strzału z narożnika/drzwi itd.. Ale to jest taktyka czarna - krótkie dystanse, duża dynamika, tutaj możesz praktycznie brać pistolet taki, jaki Ci się podoba, ale poszukałbym używanego Tokyo Marui. Jak grasz w lasach/terenach otwartych, to jedyne co mi przychodzi na myśl to MK23 SOCOM. Masz do wyboru: STTI, Tokyo Marui, Novristcha. STTI z tuningiem wyniesie Cię około 500 zł i będziesz strzelał z niego celnie na 40-50 m. Tokyo Marui to około 700 zł bez tuningu ale strzela już wtedy bardzo dobrze, a z tuningiem bije na głowę i STTI. Na temat Novristcha się nie wypowiadam bo z tego nie strzelałem. Brak blowbacku = mniejsze zużycie gazu i niższa szansa na "syfon", zwłaszcza w przypadku niższych temperatur. Tyle, że mając pistolet, to Twoją taktyką jest maskowanie się i strzelanie z "nienacka" - bo inaczej Cię z podrzędnego chińczyka lobem serią ustrzelą bez problemu. Co prawda, najbardziej niesyfonującą repliką na gaz jaką miałem (i nadal mam) to jest KWC Colt Python 4", ale to rewolwer, ma 6 nabojów z kulkami w bębnie i niewielki zasięg, a ustalmy - potrzebujesz dużej pojemności magazynka. Także na start do zielonej kup coś sprawdzonego, postrzelaj, pomyśl jaki chcesz pistolet i jak chcesz grać - później zdecydujesz, a do CQB i na bliski kontakt i tak Ci się przyda.
  2. Jasne :icon_smile: z nauk o polityce, ale w praktyce specjalizuje sie w naukach o bezpieczenstwie. Dziekuje za odpowiedz :) .
  3. Dziękuję bardzo! :icon_smile: Mogę się dowiedzieć, w jakim zakresie Cię nie satysfakcjonowały? Marek Mac pełna zgoda, że te odpowiedzi są ściśle ze sobą powiązane. Celowo tak postanowiłem je zawrzeć, żeby jednak po zaznaczeniu odpowiedzi na to pytanie raz jeszcze dobrze zastanowić się, jaki dostęp do broni palnej rzeczywiście ustanowić. Dziękuję za odpowiedź!
  4. Cześć! Mam nadzieję, że podforum poświęcone broni palnej jest odpowiednim miejscem do zamieszczenia linku do ankiety (pisałem do administratora forum, ale odpowiedzi brak). Wyniki badania ankietowego zostaną wykorzystane do pracy doktorskiej. Celem tych badań jest określenie postrzegania przez Polaków obecnej polityki dostępu do broni palnej. Zapraszam do wypełniania, przesyłania znajomym i komentowania :icon_smile: Link: https://goo.gl/forms/jaemRgty3HRuaSEE3 Pozdrawiam serdecznie! Steinway P.S. podanie adresu e-mail nie skutkuje rozsyłaniem czegokolwiek z mojej strony, jest wymogiem narzuconym przez uczelnię żeby nie było wątpliwości, że ktoś z 1 adresu e-mail wysyła 100 ankiet. Tak, wiem, przecież jedna osoba może z różnych adresów e-mail... ale nic na to nie poradzę.
  5. MP5 będzie najbardziej uniwersalne - najwięcej części, względnie tanie magazynki. G&G jest bardzo dobre, zwłaszcza w opcji "full metal". Moim zdaniem nie powinieneś brać opcji ze stałą kolba, o czym sam się przekonasz :) najlepiej gdyby była opcja z kolbą składaną na bok. W CQB najlepiej sprawdza się jak najkrótszą broń, i w miarę możliwości chwyt tuż przy samym końcu lufy. Baterię schowasz w chwycie przednim, a jeżeli jest orisowany - wystarczy miejsca na latarkę. UMP - mniej uniwersalne, ale problem z montażem baterii w chwycie bo ma inną budowę. Poza tym, mniejsza dostępność części, nie zawsze dostępne magazynki. ARES to bardzo dobra firma (zwłaszcza G36). Plus jest taki, że od razu masz składaną kolbę i możliwość montażu chwytu tuż przy wylocie lufy. AKS-U - jeżeli nie celujesz w jakąś grupę rekonstrukcyjną, to nie polceam. Ergonomicznie nie umywa sie do powyższych konstrukcji HK. Owszem, pewnie znajdziesz części (tylko pytanie z jakiej firmy chciałbyś kupić?) i magazynki, ale zadajmy sobie pytanie - dlaczego właśnie MP5 najczęściej używa się jako broń do CQB? A nie rosyjski wynalazek? O PP-19 nie słyszałem/nie widziałem, także nie wypowiem się. Jeżeli celujesz już w coś "wyróżniającego się", zastanów się nad p90 Tokyo Marui. Będziesz bardziej niż zadowolony, zasięg ma wspaniały jak na tak krótką lufę a wersja z tłumikiem jest cichutka. Jak nie będziesz grzebał w środku (bo nie ma po co) - replika przeżyje dłużej niż wszystkie wymienione powyżej.
  6. Z moich doświadczeń w CQB wynika, że bardzo praktyczne są jak najkrótsze repliki z chwytem przednim tuż przy końcu lufy. Osobiście używam MP5K Tokyo Marui i polecam każdemu, bez żadnego tuningu replika jest bardzo poręczna, celna i ma wystarczający zasięg. Pasuje do niej lipo stick do modeli AK, na 7.4 V strzela dobrze. Używki TM są rzadko dostępne; w tym wypadku polecam MP5 Cymy (041 i 049), najlepiej w wersji K, albo ze składaną kolbą. Obie działały niezawodnie bez tuningu i serwisu, i to dłużej niż niejeden SRC. Wysuwane kolby może i skracają replikę ale lubią też popękać na szynach. Miałem też możliwość zaobserwowania użyteczności MP9 i MP7, oba modele są bardzo poręczne w CQB. I nie mam tutaj na myśli tylko standardowego CQB jako pomieszczeń o różnych powierzchniach, ale także węższe przestrzenie, np. pociągi. Pozdrawiam serdecznie wszystkich CQB-owców i czekam na Wasze opinie, w szczególności więcej w zakresie P90, bo przymierzam się do zakupu. :icon_smile:
  7. Chcialbym zlozyc maly raport dla wszystkich zainteresowanych przelozeniem wnetrza na bazie bar10 jg do oryginalnej osady od Remingtona 700 - ja probowalem na podstawie wersji varmint i okazalo sie, ze nawet najlepszy wroclawski serwisant sie nie podejmie. Niedogodnosci: 1. Ulozenie raczki przeladowania na korpusie - osadzenie gornej czesci repliki na osadzie w sposob, pozwalajacy na montaz tylnej sruby nie jest mozliwe z uwagi na ulozenie wyciecia pod raczke, w oryginale jest ona dobre 2 cm blizej kolby. 2. Kwestia zespolu spustu, blok jest tak wysoki ze trzeba byloby zrobic wyciecie w plastikowym wypustku, ktory dodatkowo unieruchamia mechanizm palnego. 3. Kwestia gniazda magazynka - w palnej jest tuz za oslona spustu, w replice mamy znaczniej dalej. Faktem jest, ze druga sruba mocujaca moze byc wykorzystana jako pierwsza dla wycietego gniazda na magazynek, ale w oryginalnej osadzie sa dodatkowe zebrowania wiec nie byloby to takie latwe. 4. Problem z zamontowaniem elementu mocujacego magazynek w replice. Po wycieciu gniazda nie za bardzo mozna byloby przymocowac ten wewnetrzny zaczep, uniemozliwiajcy wypiecie sie magazynka. 5. Szerokosc osady w zakresie wyzlobienia na lufe jest mniejsza niz szerokosc lufy zewnetrznej od bara10 jg (aktualnie to jedyny element pozostaly z repliki). Takze jak nie macie wasztatu, mnostwa czasu i talentu do samodzielnych dzialan to nie zamawiajcie oryginalnych osad do remingtona, chocby Was cena skusila (ja wyrwalem za 200 zl i na szczescie z opcja odeslania). Pozdrowienia!
  8. Mam USP Tactical GBB od Umarexa. Plusy: bardzo dobre wykonanie i spasowanie czesci, metalowy zamek, pelne oznaczenia jak w palnym (mialem porownanie do usp 9mm), dosc ciezki, bardzo fajnie dziala blow-back, zasieg celnie na 30-35 m. Minusy: bardzo ciezko o czesci, magazynki nielatwo gdziekolwiek dostac, trzeba miec odpowiednia kabure bo pistolet jest naprawde spory, ponizej 10'C syfony nie sa rzadkoscia. Mam wersje na green gas i polecam ale nielatwo kupic i sa dosc drogie. Co do CQB w pistolecie nawet 200fps Ci wystarczy o ile to nie bedzie glowna bron, tylko pomysl o dodatkowych magazynkach. Nie mam porownania niestety do wersji na CO2 i nie polecalbym uzywania ich w wersji na gg. Moim skromnym zdaniem CO2 bedzie mialo przewage w nizszych temperaturach ale 350-380fps to za duzo jak na pistolet. Jezeli do zielonej taktyki szukasz, w podobnej cenie co umarex mozna wyrwac SOCOMa TM ktory jest przecudny.
  9. Z tego co pamietam, w jednej z wypowiedzi Sokolowskiego ("ps. Masa") na brak broni czy jej wyboru polscy mafiozi nie narzekali i mieli miec "wszystko to co chcieli". Pomijam wiarygodnosc jego wypowiedzi poza funkcja swiadka koronnego, ale znane sa przypadki pozyskiwania broni palnej do celow przestepczych takze z oficjalnych, legalnych zrodel. Czesc mafiozow miala dodatkowe obywatelstwa (np. Szwajcarskie, austriackie) i kupowali np bron pochodzaca z wystaw na targach broni. Czesto w nieznacznym stopniu byla to bron pozbawiona pelni cech uzytkowych (np wymontowana iglica) przez co wystarczylo ja zakupic i uzyskac te brakujace czesci. Jakby tak porownac mozliwosci inwestycyjne polskiej mafii a sprzet policyjny to raczej nie ma co liczyc na to, ze funkcjonariusze byli lepiej uzbrojeni niz swiat przestepczosci zorganizowanej.
  10. Sprawdź czy Black Diamond albo Petzl będzie Ci odpowiadał, w niektórych jest opcja czerwonego trybu, z regulacją mocy, rozproszenia. Myślę, że jak dobrze poszukasz w jakiejś większej sieciówce (np. Decathlon) to może trafisz jeszcze taniej z uwagi na promocję czy coś w ten deseń :) W granicach 250 zł masz całkiem spory wybór. Niestety, nie wiem jak z zasilaniem współczesnym ogniwem ani rodzajem diody, ale z tego co pamiętam to ekstremalnie rzadko którakolwiek z nich trafiała na reklamacje z uwagi na diodę czy cokolwiek innego :)
  11. Niestety, problem z polskim prawem dotyczy także kwestii takiej, że nie można skutecznie powołać się na precedens, bo nie ma w polskim systemie mocy obowiązującej. Każdy sędzia może wydać wyrok, nie sugerując się wyrokami innych. Pewnie dlatego właśnie w sprawach cywilnych przechodzą takie akcje, jaką miał Arend. Na szczęście, jest instytucja wyższej konieczności, którą można stosować we wszystkich przypadkach ratowania życia. Co do kwestii ratownictwa, ja dowiedziałem się od ratownika medycznego że w przypadku stosowania RKO w przypadku dorosłych warto rozpocząć od masażu serca (30 uciśnięć), a w przypadku młodszych (dzieci) od 2 wdechów. Ma to ponoć oparcie w statystykach, że u dorosłych układ krążeniowo-oddechowy częściej zatrzymuje się ze względu na zaburzenie pracy krążenia (serce), a w przypadku dzieci częściej zatrzymuje się ze względu na zablokowanie dróg oddechowych (np. ciałem obcym itd.). Czy ktoś się z tym spotkał? Wydaje się mieć znaczenie, o ile to nie jest niekompetencją tego ratownika.
  12. MarekMac, NIE PRZECZYTAŁEŚ MOJEJ PRACY. Nawet wstępu nie przeczytałeś, bo gdybyś przeczytał, wiedziałbyś, że ta praca jest także pewnym rodzajem przewodnika dla osób, które ubiegają się o pozwolenie na POSIADANIE broni. A to oznacza, że zebrałem ceny nowych i używanych, możliwych do posiadania broni palnych, i z moich wyliczeń wyszło że wartość oczekiwana ceny broni palnej wynosi około 2500 zł. I właśnie dlatego ta wartość została tam umieszczona - zresztą, było to na początku tego podrozdziału opisane. Nie ma więc mowy o żadnym graniu pod publikę - nie robię tego nawet przy fortepianie :icon_wink: Odpowiedź jest prosta: a) referendum będzie nieważne; b) jeżeli większość zagłosuje przeciw powszechnemu dostępowi do broni, to wtedy utrzymany zostanie status quo; c) tak, istnieje ryzyko, że będzie ograniczone. Dodam jeszcze, że w niczym mi nie przeszkadza żadna z tych opcji! Bo jeżeli w demokratycznym państwie Naród pewną kwalifikowaną większością wypowie się, że coś ma być w dany sposób unormowane, to tak ma być i koniec. I można sobie swoje "ja" do ... wsadzić. MarekMac, ale Wydział Postępowań Administracyjnych jest jednostką organizacyjną Komend Wojewódzkich Policji, która jest powołana do zajmowania się w szczególności takimi sprawami, więc dlaczego mają żądać dodatkowych opłat za prowadzenie spraw, do których zostali powołani? Rozumiem, że mogą mieć jakieś roszczenia, bo poświęcili czas - ale egzamin nie trwa często nawet 1 godziny. Być może porównanie nie jest trafne, ale np. wykładowcy na Uniwersytecie też dostają dodatkowe pieniądze za każdego seminarzystę (około 150 zł jak zda egzamin) czy sprawdzony egzamin (4 zł od sztuki), ale to nie są kwoty jakkolwiek wysokie i nie płaci tego student, tylko Uniwersytet, który podobnie jak Policja - jest finansowany z budżetu państwa! W podatkach już jest zapłacone przecież. Jak idę do Urzędu to mam Urzędnikowi dawać papier, dłuopis, może jeszdcze własnego laptopa, żeby mógł mnie obsłużyć? Bo to zużywa i kosztuje? Od tego jest Urząd i po to jest budżet z państwa na jego działalność. Martwi mnie trochę, szczerze powiedziawszy, taki tok myślenia że Urzędnicy mogą mieć jakiekolwiek dodatkowe roszczenia względem wykonywanej na podstawie umowy pracy! Zapomniałeś dodać "Moim zdaniem". Jakbyś przeczytał pracę, dotarłbyś do innych "sensownych" a przede wszystkim miałbyś podstawy do oceniania, czy to jedyny sensowny argument. No ale najwyraźniej należysz do tego elitarnego klubu wszechwiedzących, którzy potrafią ocenić czyjąś pracę naukową nie czytając jej. A skąd takie przekonanie że sprawy nie zbadałem? Zarzucam, że są koszty są za wysokie, moim zdaniem są w ogóle nie potrzebne. Badania lekarskie są potrzebne i zawsze tak twierdziłem. MarekMac - oskarżasz mnie o manipulację liczbami, a sam ją właśnie wykorzystujesz. Jak chcesz dowiedzieć się o cenach egzaminu to http://warminsko-maz...ia-na-bron.html tutaj znajdziesz cennik. Doradzałbym nie sugerować się artykułami pisanymi przez "specjalistów onetu", bo to są często dziennikarskie zapychacze a nie rzetelna wiedza To może tak dla jasności: 1. Opłata w PSZZ za patent strzelecki (czyli potwierdzenie Twoich umiejętności strzeleckich na co najmniej dostatecznie wysokim poziomie) - 400 zł. Cena BEZ KOSZTÓW BADANIA LEKARSKIEGO! 2. Opłata na Policji (BEZ KOSZTÓW BADANIA LEKARSKIKEGO) za przeprowadzenie egzaminu (zakładamy że za pierwszym razem zaliczone), skutkującego wydaniem pozwolenia na broń: a) do celów ochrony osobistej, osób lub mienia: opłata skarbowa 242 zł + 17 zł wydanie promesy + opłata za egzamin 500 zł = 759 zł b) do celów sportowych: opłata skarbowa 242 zł + 17 zł wydanie promesy + opłata za egzamin 800 zł = 1059 zł c) do celów kolekcjonerskich: opłata skarbowa 242 zł + 17 zł wydanie promesy + opłata za egzamin 1150 zł = 1409 zł d) do celów pamiątkowych: opłata skarbowa 242 zł + 17 zł wydanie promesy + opłata za egzamin 550 = 809 zł e) do celów szkoleniowych: opłata skarbowa 242 zł + 17 zł wydanie promesy + opłata za egzamin 1000 zł = 1259 f) do celów innych: opłata skarbowa 242 zł + 17 zł wydanie promesy + opłata za egzamin 600 zł = 859 zł 3. TO NIE KONIEC KOSZTÓW, BO TRZEBA DOLICZYĆ BADANIA LEKARSKIE. I BROŃ. I KASETKĘ/SZAFĘ NA BROŃ. 4. W PRZYPADKU BRONI DO CELÓW SPORTOWYCH NALEŻY DWUKROTNIE UDOWADNIAĆ UMIEJĘTNOŚĆ POSŁUGIWANIA SIĘ BRONIĄ. 5. OPŁATA PSZZ NA ROK 2016 (WTEDY POWSTAŁA PRACA) = 355 zł. Czyli PATENT + OPŁATA W PZSS = 755 zł. NA POLICJI 759 zł. MarekMac- jeżeli oczekujesz ode mnie odpowiedzi, to najpierw przeczytaj pracę i odnoś się no jej tekstu. Czy naprawdę chcesz powiększać to zacne grono "wszechwiedzących" i dyskutować o tym, czego nawet nie przeczytałeś? RYCH33 - szanuję Twoje zdanie, masz do niego prawo jak każdy inny. Nie jesteś zwolennikiem liberalizacji dostępu do broni palnej - po prostu działaj przeciwko liberalizacji :) Widzisz, jednak studiowanie się przydaje, wtedy można się dowiedzieć np. tego, że w żadnym z systemów prawnych regulacji dostępu do broni palnej nie ma takiej sytuacji, że KAŻDY może mieć broń. Prawa polityczne też są POWSZECHNE - a czy to oznacza, że sześciolatek może pójść zagłosować na wyborach? Nie, bo obowiązuje cenzus wieku. Podobnie w systemach regulacji obowiązują cenzusy stanu psychofizycznego, karalności, wieku. W miejscach, gdzie każdy może kupić broń palną jaką chce bez względu na swoją sytuację, to albo nie ma systemu regulacji dostępu do broni palnej (bo po co ma istnieć jeżeli ma być tak, że każdy robi co chce?) albo państwo nie kontroluje tego obszaru. Odnośnie kodu DNA - Sanders już Ci przyznał odpowiednie nagrody i wyróżnienia. Odnośnie zabójstw i ich związku z bronią palną, w tym temacie jest odnośnik do artykułu z Harvard Business Review - pracowałeś w państwach anglojęzycznych, zakładam że język znasz. Mały spoiler - nie istnieje taki związek. I widzisz, jak osoba nieco starsza od większości z nas, masz na tyle siły fizycznej i umiejętności, żeby gołymi rękami albo bronią białą (na którą nie musisz mieć pozwolenia) obronić się przeciwko takim świrom z maczetami i siekierami? Jeżeli taki, to gratuluję, ale większość Polaków najprawdopodobniej nie poradziłaby sobie. A własnie od tego jest broń palna - gościu z maczetą/siekierą będzie odstraszany, albo - no cóż - odstrzelony. Jakby tak przeczytać raz jeszcze to, co napisałeś, to można dojść do zupełnie przeciwnych wniosków. To zależy, czy polega się na swoich "przekonaniach", czy na nauce.
  13. Ja natomiast mam wrażenie, że z uwagi na fakt iż nie zgadasz się z moimi badaniami czy światopoglądem, próbujesz mi przypiąć łatkę takiej osoby. Muszę Cię jednak zmartwić - stać mnie na broń palną. Jednak, aktywnie realizuje się w kilku obszarach, przez co nie chcę inwestować w przedmiot, którego nie będę mógł w pełni wykorzystać do mojego rozwoju z uwagi na brak czasu na dojazdy na strzelnicę :icon_smile: Jeżeli nie zauważyłeś, podaję ceny całości wraz z zakupem broni o konkretnej wartości a obok same koszty postępowania. Tak dla porównania, żeby można było sobie przeliczyć, jaki udział procentowy w procesie "pozwolenie na broń" mają koszty postępowania. Zauważ, że jak kupujesz samochód, prawo nie zmusza Cię do nabycia garażu, a jak kupujesz broń to musisz mieć kasetkę/szafę. Jeżeli jesteś zwolennikiem załatwienia wszystkiego "łażeniem z papierami", to już Twoje zdanie. Moje jest takie, że na obrocie zbędną dokumentacją w administracji traci się pieniądze podatników oraz czas i związane z tym możliwości wykorzystania administracji do tego, do czego w zamyśle została powołana - do bycia pomocą w skutecznym zarządzaniu państwem, pomagania obywatelom w ogarnięciu różnych spraw. A nie noszenia tony papierów z biurka A na biurko B, żeby kolejna Pani Grażyna miała nic nie wnoszącą pracę na koszt obywatela, który płaci zawyżone podatki na bezproduktywne jak widać cele. Udowodnij mi zatem, Krzywica, jaki jest sens przenoszenia warunków "wolnego rynku" (modelu teoretycznego, w który wszyscy wierzą że istnieje powszechnie a jako model istnieć w rzeczywistości nie może) na kwestię korzystania z prawa? Bo tak się składa, że każdy ma być równy wobec prawa, więc nie należy tworzyć warunków blokowania ludziom możliwości korzystania z danych praw! A takie opłaty blokują wielu osobom możliwość posiadania broni palnej. Dlaczego tylko bogaci ludzie mają posiadać broń palną? Tylko bogaci ludzie mają mieć prawo zwiększania swojego bezpieczeństwa i korzystania z praw? Przecież ten sposób myślenia to jest system oligarchiczny, z autorytarnym rządem uprzywilejowanej warstwy, a nie demokratyczne państwo prawa, jakim jest RP. Jeżeli uważasz, że referendum to najgorsza opcja (głupi to mogą być ludzie), to powiedz mi dlaczego właśnie w niemal wszystkich najlepiej rozwiniętych państwach na świecie referendum jest istotną instytucją systemu politycznego? W Szwajcarii, USA? Demokracja bez referendum to działanie typu "operacja udana, pacjent zmarł". Właśnie na podstawie referendum społeczeństwa "dojrzewają" w demokracji, bo państwu umożliwia im realną partycypację i zabieranie głosu decydującego, i decydowanie samodzielne, a nie zrzucanie decyzyjności na polityka który często ma gdzieś swój elektorat a przypomina sobie o jego istnieniu przed wyborami.
  14. MarekMac - wyszczególniłem koszty postępowania administracyjnego w poszczególnych przypadkach, w celu ukazania, że nie we wszystkich przypadkach wynosi to taniej niż koszty prawa jazdy, odpowiadając na pytanie Thora. W 4 na 6 przypadków prawo jazdy jest tańsze, i to chciałem wykazać, że takie uogólnienie w niewielkim stopniu jest prawdziwe. Jest jasno i przejrzyście napisane, każdy może sobie porównać, więc nie wiem do czego odnosi się zarzut "sutenerstwa w logice" :icon_smile: MarekMac - zgoda, że referendum w Polsce ma tą słabość, że nawet w przypadku jego ważności nie jest wiążące bez zgody Sejmu. Ale nie oszukujmy się - politycy wspierają te inicjatywy, które pozwolą im zachować władzę - czyli dostaną za nie głosy. Jeżeli społeczeństwo będzie biernie się przyglądało każdej działalności polityków, nie manifestowało poparcia albo sprzeciwu względem określonych działań, nie formułowało własnych propozycji (chociażby w postaci PRÓBY przeprowadzenia referendum) to politycy będą mieli gdzieś oczekiwania takich wyborców. Bo najlepszy obywatel dla polityka to mierny, bierny ale wierny (partii). W warunkach polskiego poziomu rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, każdy pomysł na inicjatywę referendum jest na wagę złota, szkoda tylko, że nawet sami Polacy lubią sobie kłody pod nogi podstawiać. A stąd, że mam świadomość, że całe postępowanie wydania pozwolenia na broń to jest przerost formy na treścią. Popatrzmy na koszty egzaminów - czy naprawdę koszty przeprowadzenia takiego egzaminu sięgają kilkuset złotych, skoro przeprowadzające je osoby mają zapewnione wynagrodzenie z budżetu państwa, podobnie jak wszystkie koszty wynikające w szczególności z użytkowania budynków itd.? Dlaczego koszt patentu strzeleckiego to 400 zł (w tym mieści się m. in. wynagrodzenie egzaminatora i wszystkie inne koszty) a pozwolenia na broń do celów sportowych 800 zł, jak w PZSS 400 zł kosztuje patent? Za co ma płacić kolekcjoner 1150 zł, że mu łaskawie państw pozwoli broń nabywać? Nasuwa się szereg pytań - po co te opłaty, jakie koszty, pokrywają? Moim zdaniem - to po prostu kolejny element układanki zmniejszający dostępność do broni obywatelom, zniechęcający, tworzący sztuczne i niepotrzebne bariery - od których przyrasta nieproduktywna administracja.
  15. Zapraszamy! Chętnie postrzelamy razem :icon_smile: Z uwagi na różnorodność budynków, w których ćwiczymy, można realizować zróżnicowane scenariusze. Jeżeli uda się utworzyć większą (co najmniej około 10 osób) grupę osób regularnie ćwiczących, najprawdopodobniej będziemy mogli skorzystać ze zróżnicowanych szkoleń prowadzonych przez osoby, które profesjonalnie zajmują się/zajmowały się czarną taktyką!
×
×
  • Create New...