No, my mutki to się nabiegaliśmy. Wyglądamy jak po ospie i ledwo przemieszczamy się trasą łóżko-lodówka, ale miło nam się robi jak czytamy wasze posty.
My też bawiliśmy się świetnie. Dziękujemy szczególnie tym graczom, którzy nie pruli bezmyślnie w stronę stojącego pod drzewem zwyczajnie głodnego mutanta.
Najbardziej wdzięczni jesteśmy organizatorom którzy profesjonalnie zorganizowali tą imprezę, oraz docenili naszą pracę obsypując nas nagrodami.
Czekamy do następnej edycji, na której jak wieść niesie- będzie więcej mutantów od stalkerów.
Pozdrawiam, Stalkerowy "Fafik", łysy mutant ;)