Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Ketsok

Użytkownik
  • Posts

    11
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ketsok

  1. To teraz parę słów ode mnie - opiszę też nasz nocny wypad, o co prosiłeś, Pit. Na wstępie wielkie dzięki dla wszystkich Polaków biorących udział w rozgrywce - czy to po stronie Milicji, czy Task Force. Miło było słyszeć tak dużo polskiego języka wśród ogromu szwargolenia niemiaszków :icon_wink: Dziękuję też Pitowi za objęcie dowodzenia naszą kompanią. Było trochę niezrozumiałych dla mnie decyzji, ale zasadniczo miałeś niewdzięczną rolę i trochę tego luda do ogarnięcia się zjawiło. Szczególne dzięki dla osób współtworzących drugi pluton kompanii W: - Na początku moim podkomendnym ze Skull Hunters ( https://www.facebook.com/skullhunters/?fref=ts ) - Kolegom z bielskiej społeczności ASG, którzy namówili nas na ten wyjazd: RQS ( https://www.facebook.com/rqsairsoft/?fref=ts ) - Poznanym na treningu zgrywającym chłopakom i Pani z JATF ( https://www.facebook.com/JointAirsoftTaskForce/?fref=ts ) - Rubber Bulletsom (https://www.facebook.com/RubberBullets.SDU/?fref=ts) - I wreszcie dopełniających nas w ramach squadu Semper Parati ( https://www.facebook.com/SemperParatiWratislavia/?fref=ts ) To był nasz pierwszy Border i dzięki Wam - tej blisko trzydziestce osób - z całą pewnością nie ostatni. W skrócie o rozgrywce: Nikt nie wmówi mi już, że Border War to jest milsim. Nie po tym co zobczyłem. Nie po tym jak zachowywali się przeciwnicy jak i milicjanci. Dla mnie BW jest teraz piknikiem airsoftowym na dużą skalę z wymieszanymi osobami o różnym podejściu do naszego hobby. Nie mówię, że to źle, bo klimat był nieprzeciętny! Po prostu stwierdzam suche fakty. Jeżeli chodzi o rozwój wydarzeń, to piątek był dla nas diabelsko nudny i jedyną prawdziwą akcją była próba flankowania przez nasz squad - jak się później okazało - całej kompanii (skutki oczywiste). Sobota nabierała już pędu a zwieńczeniem była nocna wycieczka do obozu TF. Wyszliśmy w teren około godziny 22. Logan prowadził brief na ławkach przed HQ, kiedy podbił do nas dowódca strony. Zdziwił się niemiłosiernie, że mamy taką motywację do wycieczki i po zapewnieniu, że zostawiliśmy dość ludzi do obsadzenia warty (po dwie osoby z SH i SP jak i cały JATF) wyłożył nam na szybko jaka jest bieżąca sytuacja w terenie i gdzie rozlokowane są nasze oddziały. Klepnął naszą wycieczkę i poszliśmy w las. Celowo wybieraliśmy trasy przez zadupia, żeby możliwie ominąć pozycje naszych ("zasadzka" z ptk na sob jasno dała do zrozumienia, że gdzie dużo naszych, tam też będą Taski, a nikt nie miał zamiaru wracać do namiotu po bezsensownej wymianie ognia). Po długiej, okrężnej drodze, gdzieś po godzinie drugiej w nocy podeszliśmy pod obóz NPLa. Siłą trzynastu ludzi nie było co z szabelką biec na głowną bramę, więc zrobiliśmy kółeczko szukając przejscia przez pola minowe. Znaleźliśmy dzięki trójce TFów, którzy wytyczoną ścieżką opuścili obóz i wsiedli do samochodu. Tu zrobiło się gorąco, bo byliśmy od nich bardzo blisko a nie chcieliśmy się spalić przed samym wejściem. Dynamiczne czołganie się z linii drogi pozwoliło nam się ukryć na tyle skutecznie, że nas nie zauważono. Zapadła decyzja o wejściu. Na warcie stał jeden koleś. Podeszliśmy pod przesmyk bez pardonu - wyprostowani i w kupie. Zdążył zapytać tylko "Taks Force?" i Tomas zdjął go pojedynczym strzałem, co wartownik spuentował jednym, krótkim "Fuck". Byliśmy w środku. Podeszliśmy do tablicy informacyjnej z planem obozu - chcieliśmy wywnioskować gdzie jest HQ, żeby spróbować się tam przebić. Na nic się to nie zdało, więc zostawiliśmy na niej napis "Militia was here", podzieliliśmy się na 2-4 osobowe grupy i zaczęliśmy polowanie. Generalnie kiedy idziesz na bezczela, bez chowania się i garbienia to nikt nie zwraca na Ciebie uwagi. Reguła ta dała nam sporo knife killów a wyrazy twarzy zabitych dawały niemałą satysfakcje. Ubiliśmy tak wielokrotność naszej grupy i dopiero zlokalizowanie HQ przez dwóch kolegów z RQS i mnie doprowadziło do otwartej wymiany ognia. Niesposób było się przebić, ochrona była zbyt liczna, ale zanim padliśmy wysłaliśmy do Valhali wielu "szarych kasków". Nie wiem czy tropik namiotu za którym się kryłem przy tej strzelaninie wytrzymał... Przyjmował taką ilość kulek, że aż podskakiwał. W końcu padłem od ognia z nieosłoniętej strony - jak się później okazało z namiotu po lewej wysypała się znaczna grupa włoskich graczy. Zbiłem z nimi piątki, pośmialiśmy się, że niezły fun wyszedł i udałem się na pkt zborny. Tam czekaliśmy aż wszyscy nasi popadają a trochę to trwało. Sam alarm w obozie podnoszony był ze trzy razy - jak już chłopaki stwierdzali, że uporali się z wrogiem w obozie to ktoś jeszcze wyskakiwał z ukrycia i robił robotę. Ostatecznie nie udało nam się wykonać naszego założenia i wbić do HQ, ale tanio skóry nie sprzedaliśmy. Inną wieczorno-nocną akcję wykonała też grupa Rubber Bullets. Niestety nie wiem ja to dokładnie im wyszło, bo nie zdążyliśmy się zobaczyć po wszystkim, ale widziałem ich foty pod obozem Task Force, więc chyba też tam coś namieszali.
  2. Ketsok

    SCAR-L [BOYI]

    Witam. Takie pytanie mam do Was. Czy wkładał ktoś do tej repliki GB od G&P? Chodzi mi o stricte techniczną sprawę: czy on się tam zmieści? Ciasnawo tam jest. Obędzie się bez pilnika?
  3. Ok... w takim razie będę musiał sobie poradzić z moim angielskim... Cel uświęca środki ;) Madjong - żeby nie robić OT za sekundę puszczam PW
  4. Witajcie Panowie. Z góry chciałbym poprosić, abyście zachowali dla siebie odpowiedzi typu "Google nie gryzie", "Poszukaj", ponieważ - uwierzcie mi - starałem się jak mogłem... Czy znacie jakieś polskojęzyczne strony internetowe, prawiące stricte o FR? Chodzi mi głównie o historie, losy tej jednostki, akcje w jakich operatorzy FR brali udział - niekoniecznie o wyposażeniu, bo tego genialnym źródłem informacji jest ten właśnie topic i oczywiście znalezione w sieci fotki. Artykuł w angielskojęzycznej Wikipedii wygląda spektakularnie, aczkolwiek moja znajomość języka Sasów jest - jak to się mówi - komunikatywna i tłumaczenie tego tekstu byłoby dla mnie drogą przez mękę... Dlaczego pytam? Od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł, aby stylizować się właśnie na operatora FR - chciałbym się za to zabrać od właściwej strony. Pozdrawiam.
  5. mam nadzieje ze bedzie duzo sniegu...inaczej sie podlamie...lubie zimowe strzelanki :P
  6. mialem nadzieję, że bedzie nas ok 300.. no ale trudno :P Z Bielska i okolic zjawi się 11 osob :)
  7. Będziemy na pewno i oby śniegu było mnogo! Jaki jest ostateczny termin zgłaszania swojej obecności na strzelance?
  8. Ketsok

    IGLOO 2008

    no coz.. czekamy na jakies informacje.. z naszej ekipy pojedzie zapewne pare osob, 3 minimum, ale potrzebujeym jakis szczegolow zeby sie zdecydowac..
  9. Teraz czekamy juz tylko na jakies szczegoly ktore przypieczetuja nasza decyzje co wybrac :)
×
×
  • Create New...