Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

kiler88

Użytkownik
  • Posts

    15
  • Joined

  • Last visited

kiler88's Achievements

  1. replika: CM.028 Najstarsza replika w moim arsenale, kupiłem ją swojej dziewczynie jest 3 właścicielką, jest to jeszcze jedna z pierwszych wersji które miały ok 300 fps i niestandardowy hop-up. replika ma juz bardzo duży przebieg, którego nie jestem w stanie określić, pół roku temu jako pierwszy otworzyłęm GB zrywając plomby, zrobiłem przegląd, wsadziłem mocniejszą sprężynę (od M4A1 boyi) i repliczka cały czas działa bez zarzutu, a w GB nie widać zużycia.
  2. Macioo74 główną przycyzną tych zacinek jest tak jak napisałem bardzo kiepski silnik Boyi, ja już przerobiłem wszystkie możliwe przyczyny i wszystko wskazuje na silnik. Przykład: tą samą baterię na której w emce już miałem takie zacinki wsadziłem w kałacha cm.040 w którym jest nawet trochę mocniesza sprężyna i hulała jeszcze przez długi czas. Wymień silnik na mocniejszy np. ICS T3000 i będzie super ale wzmocniony P&J też wystarczy a pozbędziesz sie problemu na zawsze a zyskasz jeszcze lepszy ROF. PS: Kable też warto wymienić.
  3. M4A1 Boyi bez risów posiadam już dłuuuuugo zakupiłem ją na gunnerairsoft i jestem zadowolony mimo, że parę awarii się zażyło. Body: Oceniam nienajgorzej porównywałem z CA i wielkich różnic nie zauważyłem po za badziewną farbą. Przy upadku z ok. 1,5 m zlamał się plastikowy dzyndzel zamykający klapkę wyrzutnika łusek, dorobilem metalowy i jest git. Złamana platikowa część kolby rozsuwanej - przywaliłem nią w mur wbiegając do budynku, myśle, że nawet ta od ostrej by tgo nie wytrzymała. Po za tym żadnych problemów z body a replikę tyram bez litości: wiele upadków i udeżeń, raz nawet na niej zawisłem jak miałem ją na plecach i przeskakiwałem przez płot (nie wiem jak to zrobiłem). GB awarie jakie miałem: - Gdy batka już słabnie to tłok potrafi się zaciąć w tylnim położeniu i już nie ruszy, podłączenie na chwile pod mocną batke i przestrzelanie chwilowo rozwiazuje problem, winny jest silnik który jest strasznie słaby i potrzebuje bardzo dużo prądu, wymiana na wzmocniony P&J powinna wystarczyć spokojnie do M130 - Stockowy tłok starcił zęby z mojej winy, wymieniłem na systeme poliwęglanową padł po prawie roku, wsadziłem aluminiowy huricane, ale nie sprawdziłem szczelności głowicy tłoka która jak się okazało tej szczelności nie trzymała i tłok z całą energią sprężyny walił w głowicę cylindra co po paru seriach skończyło się pęknięciem wysłużonego szkieletu w miejscu typowym dla V2, wymieniłem na stokowy boyi i wsadziłem tłok i głowice z CM.028 i śmiga bez problemów juz dość długo na sp120 guardera. Reasumując: w moim egzemplażu do body nie mogę się przyczepić, w GB dwie duże awarie (rozwalenie stockowego tłoka i szkieletu) to moja wina, a najbardziej upierdliwym problemem jest powtarzająca się zacinka tłoka w tylnym położeniu przy słabej baterii - silnik do śmietnika.
  4. to dziewcze jest baaardzo zajęte =D
  5. TAKA IMREZKA ZOSTAJE DO ŚRODY!!!!!!! :wink: Wielkie ukłony w kierunku wszystkich osób zaangażowanych w organizacje manewrów za naprawdę świetną robotę. Podziękowania dla wszystkich za zabawe. Ostatnia bitwa była niesamowita grad kompozytu z każdej strony dym, huk i krzyki i co chwile coraz mniej swoich wokół :uśmiech: . Pozdro dla 2 dywizji piechoty ( USA G4) za wspólną obronę wzgórza Stavelot i szwabów którzy nas atakowali:) . Mam nadzieje na kolejną edycję.
  6. Dokładnie, bazowanie na samych opisach i bez cwiczenia chociaż podstawowych algorytmów postępowania jest kompletnie bez sensu, a szczególnie bazowanie na opisach czynności wykonywanych w filmach ponieważ czasem żal patrzec na to co w takich filmach robią. Jeśli ktoś chce naprawdę się nauczyc podstaw to trzeba iśc na kurs z PCK lub w harcerstwie a szczególnie polecam kursy Polskiej Rady Resyscytacji. Terminy szkoleń i teorie z pierwszej pomocy można znaleśc na tej stronce http://www.prc.krakow.pl/
  7. :killer: Seba po tym co napisałeś widze, że nie masz dużego pojęcia o tym co piszesz choć jakieś tam masz (wiesz co to BLS a nie każdy to wie). Po pierwsze założenie opaski zaciskającej w 1/3 górnej części kończyny ma bardzo duże znaczenie (tam jest tylko jedna kość) bo np. zakładając ją na przedramieniu nie zatamujesz krwawienia przy amputacji bo tam tętnice promieniowa i łokciowa przechodzą pomiędzy kościami (łokciową i promieniową) i nie zdołasz tak zacisnąć, żeby powstrzymać krwotok a nie spowodować dalszych obrażeń (musiałbyś zacisnąć BARDZO MOCNO), po drugie zapisanie godziny i daty założenia na opasce lub przy niej jest BARDZO A TO BARDZO WAŻNE bo jeśli tylko powiesz to ratownik może albo cię nie usłyszeć albo źle zrozumieć albo przekazując mase informacji o stanie pacjenta zapomni podać info o czasie założenia dalej i każdy ratownik ci to powie, że zapisanie czasu założenia opaski jest jedną z najważniejszych rzeczy o których należy pamiętać, po trzecie wyczuwanie tętna nie ma na celu jego pomiaru tylko wyczucie momentu w którym należy przestać zaciskać bo zaciskając za mocno możesz połamać kości, uszkodzić mięsnie, a nawet uszkodzić tętnice (po prostu miażdżysz) tak samo używając czegoś cienkiego jak np. kabla (działasz dużą siłą na małą powierzchnie) dlatego powinno się uży czegoś co nie będzie się wrzynać w ciało (wystarczy pasek, arafatka itp. wcale nie trzeba szukać czegoś specjalnego). Tkanki znajdujące się za opaską wcale nie są skazane na martwice wszystko zależy od czasu, kończyna górna wytrzymuje ok. 60min a dolna 90. To prawda, że wysysanie zwiększa ukrwienie ale też powoduje pękanie naczyń włosowatych (do których wnika jad) i zwiększa krwawienie czyli powoduje usunięcie części jadu z organizmu i napewno nie powoduje szybszego wchłaniania się toksyn ale przypominam, że wysysać nie wolno ustami tylko bańką lekarską i jest to skuteczne gdy zrobimy to zaraz po ukąszeniu. Ukąszenie nie zawsze trafia bezpośregnio w naczynia krwionośne bardzo często dopiero z tkanek wchłania się do krwi a jeśli szybko wyssiemy jad to zawsze zmniejszymy jego ilość w organiźmie a jeśli rana po ukąszeniu krwawi to dobrze bo z krwią wypływa jad. Studiuje ratownictwo medyczne na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi i wiem co pisze :killer:
  8. Czytając dyskusję na temat opasek zaciskającej i uciskowej zauważyłem że jedno i drugie jest mylone a są to różniące się rzeczy, więc może napisze jak to jest z fachowego punktu widzenia ( tak jak mnie uczyli na studiach w pierwszym semestrze ratownictwa medycznego ) OPASKA ZACISKAJĄCA: ma na celu całkowite zatrzymanie krążenia na dystalnych (dalszych) częściach kończyn. Wskazania do założenia - amputacja urazowa, złamanie otwarte z bardzo silnym krwawieniem, ciało obce w ranie z bardzo silnym krwawieniem, duża liczba rannych, silny krwotok którego nie możemy opanować w inny sposób SPOSÓB ZAŁOŻENIA: Opaskę zaciskającą zakładamy w 1/3 górnej części kończyny (tj. na ramieniu bliżej pachy i na udzie bliżej krocza) Opaską może być pas o szerokości 6 - 10 cm (nigdy np. kabel lub sznurek). Opaskę zaciskamy do momentu gdy przestaniemy czuć tętno na tętnicy w dystalnej części kończyny (np. na nadgarstku, w dole kolanowym) ZAPISUJEMY DATE I GODZINE ZAŁOŻENIA, OPASKĘ MOŻE ZDJĄĆ TYLKO LEKARZ!!!!! OPASKA UCISKOWA: ma na celu zamknięcie odpływu żylnego z zachowaniem dopływu tętniczego. Wskazania - ukąszenia i użądlenia jadowitych zwieRZąT. Wykonanie: opaskę zakładamy powyżej miejsca ukąszenia i zaciskamy dopuki nie przestaniemy czuć tętna na dystalnej części kończyny, potem lekko poluzowujemy aż poczujemy tętno. Toksyna się nie będzie rozprzestrzeniać a krążenie nie będzie całkowicie zatrzymane. Co do ukąszenia żmii to najpierw trzeba zakazać poszkodowanemu aktywności fizycznej, potem założyć opaskę UCISKOWĄ, jeśli byliśmy przy ukąszeniu to możemy wyssać jad BAŃKĄ LEKARSKĄ A NIE USTAMI!!! natychmiast wezwać pomoc. Oczywiście udzielając jakiejkolwiek pierwszej pomocy należy przede_wszystkim zadbać o bezpieczeństwo zwłaszcza swoje bo gdy nam coś się stanie to już będzie dwÓch poszkodowanych i pewnie wtedy nie będzie miał kto pomóc
×
×
  • Create New...