Witam wszystkich ja również będę z tych, którzy tym razem trochę po marudzą. Strzelanka jak na mój gust w porównaniu do zeszło rocznej edycji wypadła gorzej.
Może po kolei:
Organizacja obozu, zaopatrzenie i logistyka: w tym zakresie uważam organizatorzy wywiązali się bardzo dobrze. Jedzenia i wody nie brakowało, oświetlenie możliwość całodobowego doładowania baterii, kibelki, świetnie wykonane bramy wjazdowe no i teren który na prawdę był dobrze przygotowany i wysprzątany itp. jedynymi minusami był brak nieszczęsnego kina na które wiele osób czekało no i fakt, że ktoś spławił pod nieobecność organizatora stanowisko grillowe o muzyce nie będę wspominał bo ciężko to było nazwać muzyką,
Scenariusz i podział stron: tu już było gorzej, scenariusz w założeniu prawie zupełnie pozbawiony elementów LARPowych moim zdaniem był to spory minus w porównaniu do zeszłego roku, ponad to druga część strzelania faktycznie nie miała związku z pierwszą i była słabo przemyślana. Oznakowanie stron było bardzo słabe, tej szarej taśmy z większej odległości prawie wcale nie było widać, najemnicy w ogóle nie mieli taśmy tak jak zjednoczone plemiona co powodowało chaos na froncie. Wracając do scenariusza ludzie z KFOR chyba nie do końca zrozumieli jakie mieli cele w początkowym stadium rozgrywki co spowodowało, że jedyny ciekawy LARPowo element zabawy szlak trafił i zaczęło się zwykłe łupanie ( spowodował to przede wszystkim brak wcześniej wyznaczonego dowódcy, który znałby scenariusz i teren ). To tyle jeżeli chodzi o narzekanie teraz jakieś plusy. Moim zdaniem łączność była na zadowalającym poziomie i jako dowódca Zjednoczonych miałem cały czas pojęcie gdzie się znajdują moje odziały, jak się zmienia sytuacja na froncie i gdzie są potrzebne ewentualne posiłki, tak więc u nas startery spisały się dobrze co do map dojechały trochę późno i były z zeszłego roku ale to wystarczyło. Ponad to ekipy tworzące Zjednoczone Plemiona naprawdę dobrze współdziałały.
Na koniec dwie sprawy zupełnie nie zależne od organizatora a które w dużej mierze popsuły wielu osobą zabawę. Nie wiem kto był prowodyrem i nawet mnie to nie interesuje ale niektóre osoby powinny się zastanowić nad tym gdzie chcą jeździć czy na strzelanki airsoftowe czy może na ustawki po meczach żeby "rzucać mięsem" i oddawać się innym równie inteligentnym zajęciom. No i oczywiście temat terminatorów jak zwykle aktualny kolejny element który pozostawia niesmak po strzelance, może powinniśmy jako społeczność airosfowa wziąć się za takich delikwentów złapanych na gorącym uczynku i zakazać wstępu na większe zloty? Ale temat do poruszenia w innym dziale.
Poza tym co już wypociłem:
- Chciałem wszystkim podziękować w imieniu swoim i całego teamu BFG,
-Wielkie dzięki dla wszystkich Zjednoczonych za zgranie a zwłaszcza dla chłopaków ze sztafety po flagę,
-Gratuluję Scotowi i wszystkim GROTom idealnego wyczekania momentu i przejęcia naszego sztabu bez oddania strzału,
-Ciekawym elementem o którym nie piałem a był to na pewno spory plus zlotu to pokaz ŻW ( Kierowca Uaza ważący 20kg w butach latał jak sam super-man :D )
Tak więc podsumowując zlot oceniam na 4-, na następny rok przygotować tylko lepiej scenariusz i bardziej bezwzględnie podejść do kwestii terminatorów, no i jak wiemy zorganizowanie zlotu to tylko część sukcesu drugim bardzo ważnym elementem jak nie najważniejszym są ludzie którzy na strzelankę przyjeżdżają...