Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mtpc

Użytkownik
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mtpc

  1. Witam Teraz moja kolej, żeby dolać oliwy do ognia :evil: . Strzelam się już parę ładnych lat i jeszcze nie byłem na spotkaniu o którym mógłbym powiedzieć, że było beznadziejną stratą czasu, pieniędzy i zdrowia! Ponad 2 godziny czekania pod wzgórzem 239 w deszczu i z setkami komarów czekając na odpowiedni moment żeby przejść przez płytę lotniska i przystąpić do ataku (dodam, że skradanie i późniejsze czekanie na dogodny moment pod wzgórzem było jedynym ciekawym elementem tej strzelanki). Wraz z rozpoczęciem ataku na W239 rozpoczął się największy kwas z jakim miałem do czynienia dotychczas w airsofcie, grad chamskich wyzwisk pod adresem atakujących, że wszyscy oszukujemy i jesteśmy terminatorami, a w rzeczywistości stojąc u podnóża W239 ani razu nie zauważyłem ani nie usłyszałem o sytuacji, żeby kulki broniących trafiły kogokolwiek z naszych no ale marines to przecież jakieś nietoperze i doskonale słyszeli (albo użyli zdolności echolokacji) , że trafili nas wszystkich! Ja również mógłbym się w ten sam sposób denerwować bo niejednokrotnie strzelałem do ludzi którzy przemykali na wzniesieniu ( i zdawało mi się, że ich trafiłem ) ale w takich ciemnościach nie można być tego pewnym więc polegałem na uczciwości współgraczy bez nerwów. Jednak miarka się przebrała w momencie wypuszczenia jeńców i przerwania działań przez obrażonych marines. Nie wiem jakim bucem trzeba być żeby wiązać dziewczyny i robić sobie z nimi zdjęcia, mówiąc, że w prawdziwej niewoli to dopiero by było im źle a tak siedzą przy ciepłym ognisku! Panowie powiem jedno jak jesteście tacy super żołnierze i na spotkaniu które miało być dobrą zabawą zachowujecie się w taki sposób to może pomyliliście miejsca może powinniście już siedzieć w Iraku czy w Afganie tam potrzebują takich jak wy walczących tak zajadle w słusznej sprawie! Podsumowując masa energii psu w chorą d**e!! I jeszcze raz dzięki za zmarnowanie mi czasu!!
  2. Witam wszystkich ja również będę z tych, którzy tym razem trochę po marudzą. Strzelanka jak na mój gust w porównaniu do zeszło rocznej edycji wypadła gorzej. Może po kolei: Organizacja obozu, zaopatrzenie i logistyka: w tym zakresie uważam organizatorzy wywiązali się bardzo dobrze. Jedzenia i wody nie brakowało, oświetlenie możliwość całodobowego doładowania baterii, kibelki, świetnie wykonane bramy wjazdowe no i teren który na prawdę był dobrze przygotowany i wysprzątany itp. jedynymi minusami był brak nieszczęsnego kina na które wiele osób czekało no i fakt, że ktoś spławił pod nieobecność organizatora stanowisko grillowe o muzyce nie będę wspominał bo ciężko to było nazwać muzyką, Scenariusz i podział stron: tu już było gorzej, scenariusz w założeniu prawie zupełnie pozbawiony elementów LARPowych moim zdaniem był to spory minus w porównaniu do zeszłego roku, ponad to druga część strzelania faktycznie nie miała związku z pierwszą i była słabo przemyślana. Oznakowanie stron było bardzo słabe, tej szarej taśmy z większej odległości prawie wcale nie było widać, najemnicy w ogóle nie mieli taśmy tak jak zjednoczone plemiona co powodowało chaos na froncie. Wracając do scenariusza ludzie z KFOR chyba nie do końca zrozumieli jakie mieli cele w początkowym stadium rozgrywki co spowodowało, że jedyny ciekawy LARPowo element zabawy szlak trafił i zaczęło się zwykłe łupanie ( spowodował to przede wszystkim brak wcześniej wyznaczonego dowódcy, który znałby scenariusz i teren ). To tyle jeżeli chodzi o narzekanie teraz jakieś plusy. Moim zdaniem łączność była na zadowalającym poziomie i jako dowódca Zjednoczonych miałem cały czas pojęcie gdzie się znajdują moje odziały, jak się zmienia sytuacja na froncie i gdzie są potrzebne ewentualne posiłki, tak więc u nas startery spisały się dobrze co do map dojechały trochę późno i były z zeszłego roku ale to wystarczyło. Ponad to ekipy tworzące Zjednoczone Plemiona naprawdę dobrze współdziałały. Na koniec dwie sprawy zupełnie nie zależne od organizatora a które w dużej mierze popsuły wielu osobą zabawę. Nie wiem kto był prowodyrem i nawet mnie to nie interesuje ale niektóre osoby powinny się zastanowić nad tym gdzie chcą jeździć czy na strzelanki airsoftowe czy może na ustawki po meczach żeby "rzucać mięsem" i oddawać się innym równie inteligentnym zajęciom. No i oczywiście temat terminatorów jak zwykle aktualny kolejny element który pozostawia niesmak po strzelance, może powinniśmy jako społeczność airosfowa wziąć się za takich delikwentów złapanych na gorącym uczynku i zakazać wstępu na większe zloty? Ale temat do poruszenia w innym dziale. Poza tym co już wypociłem: - Chciałem wszystkim podziękować w imieniu swoim i całego teamu BFG, -Wielkie dzięki dla wszystkich Zjednoczonych za zgranie a zwłaszcza dla chłopaków ze sztafety po flagę, -Gratuluję Scotowi i wszystkim GROTom idealnego wyczekania momentu i przejęcia naszego sztabu bez oddania strzału, -Ciekawym elementem o którym nie piałem a był to na pewno spory plus zlotu to pokaz ŻW ( Kierowca Uaza ważący 20kg w butach latał jak sam super-man :D ) Tak więc podsumowując zlot oceniam na 4-, na następny rok przygotować tylko lepiej scenariusz i bardziej bezwzględnie podejść do kwestii terminatorów, no i jak wiemy zorganizowanie zlotu to tylko część sukcesu drugim bardzo ważnym elementem jak nie najważniejszym są ludzie którzy na strzelankę przyjeżdżają...
  3. co do wymiany dystansera w HU wydaje mi się, że jest to sprawa konieczna w większości tego typu replik, niemniej wymiana jest bardzo prosta. Magazynek jak się biegnie robi więcej hałasu od standardowych Hi-cupów (zwłaszcza jak jest do połowy pełen lub mniej bo jak narazie tylko tyle miałem kulek :P ) , natomiast mechanizm nakręcający nie stanowi problemu jak się go ustawi na opcję dźwiękoczułą
  4. Narazie nie miałem czasu żeby rozłożyć beerbox na części jedyne co można powiedzieć na pierwszy rzut oka powiedział już OSKi-SNITF jednolita spr. i tony masła kakaowego więc przesmarowanie czymś konkretnym raczej wymagane na starcie do tego kabelki cieńkie jak sik pająka też przydało by się wymienić jak ktoś myśli lepszych bateriach. Do połowy przyszłego tyg mam nadzieje pudełko będzie w częściach i wtedy więcej info. Co jeszcze ciekawego w mojej replice ktoś chyba chciał gwintować lufę bo jest wewnątrz rysa na prawie połowę długości ale jak narazie nie zauważyłem żeby wpływało to negatywnie na jakość strzału, co do zasięgu po wyczyszczeniu gumki HU i zrobieniu nowego dystansera z wkładu do długopisu znacznie wzrósł. Szybkostrzelność na stokowej batce moim zdaniem może być.
  5. Również dzisiaj otrzymałem replikę specna arms mkII Jeżeli chodzi o wygląd i jakość wykonania to zgadzam się się z OSKi-SNIFT'em wszystko wydaje się być ok. niemniej jednak jak to bywa w chińskich wynalazkach powtarzalność produkcji nie jest ich mocną stroną. Mój model przy hop-siupie wykręconym na maxa strzelał na ok 45- 50 kroków a wydaje mi się, że mógł by bez problemu strzelać dalej, magazynek do eMki w mojej replice niestety nie pasowały co prawda testowałem tylko na Hicapie JG. Natomiast nie miałem żadnego problemu z magazynkiem zawsze podawał bardzo ładnie bez zacinki. Jedyny element który mnie martwi to rączka która wygląda na bardzo słabą i lepiej nią nie kręcić bo pewnie zaraz odpadnie. Jak ją rozbiorę na części to napisze co kryje we wnętrzu.
×
×
  • Create New...