Przykładowa sytuacja w meczu asg:
Gramy wspaniały mecz, na totalnym odludziu. Wszystko ładnie i pięknie a tu nagle słychać strzały z broni palnej. Wszyscy się zatrzymują, rozglądają się dookoła a na górce pan gajowy z shotgunem wielkości bazooki. O co chodzi???
Grając mecz na dobrze wybranym miejscu, z dala od cywilizacji zawsze może się zdarzyć taka sytuacja. Skąd mogę mieć pewność, że jakiś koleś nie będzie miał słabych nerwów i nie strzeli do mnie lub do jednego z moich znajomych? Chyba nie warto tracić życia przez ASG. W takim razie co robić? Obkleić cały teren taśmą ostrzegawczą? To chyba kiepski pomysł. Postawić tabliczki w kilku miejscach? Mało skuteczne. Co robić, by uniknąć takich sytuacji? Czerwona lufa? Nie bardzo bo to słabo widoczne i nie każdy zna prawo. Na dodatek ktoś może wezwać policję i po zabawie, na dodatek można mieć kłopoty. Powiedzcie, jak sobie radzić? Znam kilka miejsc w których można zagrać mecz ASG ale dookoła są domy w odległości 400m (za górką) lub ok. 1km i boję się różnych nieprzewidzianych historii. Wypowiedzcie się.
PS. Sprawdziłem błędy itp. Myślę, że tekst jest zrozumiały ale jak coś to mówcie ;p.