Ja dodam do biegania wydolnościowego dwa słowa, w sumie o co poniekąd zahaczył Dzikki: trening interwałowy. Polega to mniej więcej na przeplataniu biegu szybkiego i luźnej przebieżki/chodu. A w zakresie niebiegowym(kolarstwo, pływanie itp) dużego wysiłku organizmu z małym.
Bardziej obrazowe będzie to gdy ktoś biega/trenuje z pulsometrem. Żeby interwały były skuteczne podczas sprintu tętno nie powinno być mniejsze niż 75% HRmax, a wręcz być zbliżone do 100%, ponieważ dopiero od 90% zaczynają prace włókna szybkokurczliwe.
Pozdrawiam, Wojtek