Rok temu jak grzebałem w replice przetarła się izolacja kabla, i przy strzale nastąpiło lekkie spięcie. Bateria(8,4v 1500mAh , 7 ogniw, z zestawu razem z repliką) po naładowaniu (ładowała się ok. 40minut)wystrzeliwała max 120 strzałów po czym padała. Próbowałem ją mrozić, 2x formatowałem, i nadal taki sam wynik.
Jakiś czas temu czytałem, że jak ładuje się baterię większym napięciem, to ją bardziej nabija, więc podłączyłem ową zepsutą baterie i ustawiłem na 10 ogniw(bateria ma 7) i o dziwo, bateria ładowała się 3h i kilka minut. Po naładowaniu wystrzeliłem cały magazynek ( 300kulek) i nadal działała. Na 2 dzień wystrzeliłem jeszcze 2 magazynki :-o , co daje razem 900 strzałów, a bateria nadal działa, a ile jeszcze da rade wystrzelać, to już nie sprawdzałem. I tu pytanie, jakim cudem bateria, która miała spięcie, i wystrzeliwała ledwie 120 strzałów teraz po roku czasu wystrzeliła ich 900 i jeszcze dalej działa? :!:
Ładowarki , której używam to ładowarka mikroprocesorowa z ustawieniem od 2 do10 ogniw i szybkością ładowania 500 lub 1000 mAh(zawsze ładuje na 500) oraz z funkcja rozładowywania baterii.