Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Inddemon

Użytkownik
  • Posts

    13
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Inddemon

  1. Witam Ano tapeta i plakat niezłe - choć ja osobiście wolałbym mapy i np zweryfikowaną listę uczestników :P . Jednak jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :P Pozdrawiam i do zobaczenia już za chwilę :D
  2. Witam Miałem ten sam problem około pół rokutemu z tym, że u mnie poszła w kawałki. Rozwiązaniem okazał się porządny ...zegarmistrz. Oddałem kolimator do naprawy i na drugi dzień odebrałem cały... koszt, coś poniżej 10 zł. Działa sprawnie do dzisiaj. Aha osłonka z pleksi tez się rozpadła z tym, że to była taka zwykła oslonka. Obecnie mam wklejoną na silikon czarną drucianą siateczkę (może kojarzycie druciane przyborniki do pisaków, długopisów etc. :D 5 minut roboty a efekt przyzwoity). Pozdrawiam
  3. Inddemon

    M4 [KA]

    Witam Posiadam tę replikę KA od lipca ubiegłego roku, i jak na razie musze stwierdzić że sprawuje się bardzo dobrze (mały falstart był na samym początku, po wysłaniu na gwarancję okazało się że kabelki były nie po dokręcane). Kolba owszem luzy ma, ale nie jest to, przynajmniej dla mnie, aż takim wielkim problem. Zupełnie inną sprawą jest wymiana baterii, zwłaszcza w polu. O szybkiej zmianie można zapomnieć, kolega ma RAS II G&P i nawet pod ostrzałem da radę w miarę szybko zmienić pakiet, w kolbie KA trzeba poświęcić znacznie więcej czasu, i dlatego teraz baterie noszę w pokrowcu na kolbie, a kabelki zamaskowałem zieloną gumą. Inna sprawa to śrubki w kolbie, są one dwie i u mnie są już wymienione - stare były i cięte i wiercone, no jednym słowem najlepszej jakości to one nie były. Kolejną wadą, nie wadą (bo i tak się czyści przecież sprzęt po powrocie) jest to, że po bieganiu w deszczu, śniegu czy innych bagnach, karabinek jest ładny czarny itp. niestety niektóre elementy są słabo oksydowane, czy też po prostu powłoka jest kiepska i od razu pojawia się rdza. Tak jak pisał Lambert, po za tym co napisałem powyżej, wygląd zewnętrzny ładniutki :D. Aha co do magazynków, najlepiej siedzą podają itp . Low-Capy i Mid-y CA, potem w kolejce według mnie są KA (lowy siedzą dobrze, ale Hi-capy się telepią), potem zaś Hi-Capy JG i PJ ale te wymagają otaśmowania, mam też jeden Mid G&P ale ten o dziwo w ogóle wypada - nie łapie zatrzask (nie mam do porównania innych magazynków tej firmy). Pozdrawiam
  4. Witam Może się komuś przyda, co prawda posiadam TROY CQB SPC A4 ale myślę, że nie warto zakładać kolejnego tematu. Obok stockowego Hi-capa, używałem również paru innych magazynków, i tak: - Hi-cap JG metalowy, podaje kulki, w gnieździe się "letko telepie", - Hi-cap PJ metalowy, podaje kulki, patrz wyżej, - Mid-cap CA plastik, podaje kulki, siedzi bardzo ładnie, - Mid-cap G&P metal, wogóle nie łapie zaczep, wypada z gniazda. "Letkie telepanie" zlikwidowałem oczywiście taśmą. Pozdrawiam Ps. Czy u Was też śrubki są wykonane z jakiejś "plasteliny"? W moim przypadku bardzo łatwo zrobić imbusem ładny okragły otworek.
  5. Witam Niestety brak zapasowych łusek jak i nigdzie nie widziałem możliwości ich dokupienia. Zapasowego bębenka oczywiście nie ma także, są jedynie zapasowe uszczelki. Pozdrawiam
  6. PS. Przepraszam skłamałem. Przed chwilą zmierzyłem - tarcza ma 15 cm na 17 cm.
  7. Witam Jako że dawno nikt nie pisał na temat tego rewolweru, a i nikt z piszących nie miał go na dłużej w łapkach, postanowiłem coś nie coś odświeżyć w tym temacie. Rewolwer zakupiłem w sklepie Gunfire.pl. Przesyłka bardzo miło mnie zaskoczyła bo, zamówiłem jednego dnia około godziny 10, a następnego dnia juz około godziny 13 miałem paczkę w domu w dodatku dostałem w ramach promocji 4k kulek. W każdym bądź razie wielki plus dla sklepu. Części metalowe to lufa, język spustowy, kurek i łuski. Niestety bębenek jak i rękojeść zostały wykonane z tworzywa sztucznego, przy czym muszę subiektywnie stwierdzić, że jednak plastik magazynka tak nie razi jak rękojeść. Trzymając rewolwer, choć chwyt jest pewny to jednak ma się wrażenie pewnej kruchości rękojeści (raczej gwoździ to bym nie próbował nią wbijać :D). Rewolwer, jak dla mnie, pewnie leży w dłoni i nie ma żadnego problemu z manipulowaniem zarówno spustem, kurkiem jak i bezpiecznikiem/zwalniaczem magazynka (co do tego mam jeszcze wątpliwości ale wyjaśnię dalej). W rękojeści znajduje się pojemnik na gaz, niestety brak jest zaślepki zaworu. Wprawdzie sam otwór w rękojeści gdzie znajduje się zawór ładowania green gazem jest dosyć głęboko, wiec przypadkowe uszkodzenie jest utrudnione to jednak już zabrudzić stosunkowo łatwo. W przypadku pistoletu można zawsze wymienić magazynek, ale tu niestety skazujemy się na poważną rozbiórkę uniemożliwiającą dalszą walkę. Generalnie jednak to sie czepiam :P, bo ładowanie jest łatwe szybkie i przyjemne. Kolega wyżej zauważył już że replika pracuje zarówno jako SA/DA i sprawuje się w tym względzie znakomicie. Faktycznie po ręcznym odciągnięciu kurka spust jest przyjemnie czuły. Teraz właśnie ten nieszczęsny przełącznik/zwalniacz/blokada (jak zwał tak zwał). Nie wiem czy tylko w moim egzemplarzu (może jakiś zmyślny chinczyk sam zmontował takie cudo :D). Na stronie sklepu pisze, że nie ma blokady spustu, i jak ktoś wyżej zauważył brak jest blokady spustu. W moim przełączniku działa jednak pewna taka opcja. W położeniu najbliższym magazynkowi, magazynek wychyla się na bok umożliwiając załadowanie sześciu łusek (do każdej łuski wkłada się jedną kuleczkę). W pozycji neutralnej, czy też środkowej replika działa normalnie zarówno SA/DA, zaś w pozycji trzeciej czyli najdalej położonej od magazynka, po ściągnięciu spustu (niezależnie czy jest odciągnięty kurek czy też nie) strzał nie następuje. Kurek się porusza, spust się porusza, magazynek się obraca , ale strzał nie następuje. Wynikało by z tego, że jednak blokada spustu jako taka występuje, a raczej blokada strzału. Szczerze pisząc to cieszy mnie to. Kolejna ciekawa sprawa, to hop-up czy też raczej jego brak. Tuż po rozpakowaniu rzuca się w oczy duża zawieszka przymocowana do osłony spustu z czerwonym napisem HOP-UP :D. Rozwiązanie jest w gruncie rzeczy proste, no i oczywiście nieregulowane. W każdej łusce jest otwór do którego wkładana jest kulka jest wyściełany cienką gumką. I oto mamy Hop-Up :D. Prócz tego gumka ta również zabezpiecza kulkę przed wypadaniem z łuski. Działa to jednak w miarę dobrze. Największą wadą wg mnie jednak są przyrządy celownicze. Muszka jest dosyć wysoka i ładnie w miarę wykonana w całości czerniona (choć bym wcale się nie pogniewał gdyby była zaakcentowana jakimś jaśniejszym punktem – zawsze ułatwia to trochę celowanie), za to muszka to skandal bo jej brak, chyba że za muszkę uznać to wcięcie w korpusie. Oczywiście o jakiejkolwiek regulacji przyrządów celowniczych nie ma mowy. W moim egzemplarzu nie stwierdziłem żadnych jakichś większych nadlewek, wżerów czy ogólnie innych śladów tandetnego wykonania. Coś co najbardziej lubią tygryski czyli strzelanie przebiega z tej repliki bardzo sympatycznie. Niestety nie posiadam ani chronometru, ani też nie wystrzelałem z niej jakiś bardzo ambitnych ilości kulek, wobec czego wypowiadać się na temat jej awaryjności czy też długo okresu żywotności ani o fps raczej się wypowiadać nie będę. Jedno nabicie w moim egzemplarzu wystarcza do oddania około 30 strzałów. Strzelać jednak zalecam kulkami co najmniej 0,25g. Strzelanie z 0,20 powoduje, że podkręcona kulka po około 10-12 metrów zaczyna gwałtownie skręcać. Po załadowaniu 0,25 uzyskałem na dystansie 15m całkiem niezłe skupienie jak na taki sprzęt i jak na moje umiejętności, wszystkie 6 kulek w tarczy 10 na 10 cm. Trzeba też zaznaczyć że gdyby nie ta nieszczęsna muszka (w sumie nie wiem, może jest tak też w oryginale ??) i ktoś z pewniejszą ręką pewnie by miał lepsze wyniki niż ja. Niestety z braku miejsca mogę tylko napisać, że na 20 metrów kulki lecą stabilnie (przypominam 0.25g) bez opadania. Nie zaobserwowałem też efektu o którym pisał Errhile. Wszystkie strzały są (przynajmniej jak na moje kaprawe oko) równe pod względem siły. Co do zastosowania i przydatności jej jako broń boczna za bardzo się nie wypowiem gdyż brak dodatkowych łusek i możliwości szybkiego doładowania to jak dla mnie jednak 6 kulek trochę za mało (a już jako broń główna np. w CQB to chyba w ogóle dyskwalifikuje tę replikę, ale jak kto woli), wolę jednak swoją Bertę. Choć myślę, że jako broń naprawdę ostatniej szansy spokojnie w budynku się sprawdzi, w teren może być trochę gorzej, ale czemu nie. Ja kupiłem ją po prostu bo się mi najnormalniej w świecie spodobała, a no i nie mam w swej kolekcji jeszcze repliki rewolwera, tzn już mam :P. Do strzelania rekreacyjnego i do tarczy (jeżeli tylko nie chcemy osiągać zaraz jakich wyśrubowanych wyników) w moim przypadku doskonale zdaje egzamin. Aha, replikę dostajemy w plastikowej walizeczce, wykładanej gąbką, wraz z kompletem zapasowych uszczelek i kuleczkami marki krzak. Myślę, że jak na taką cenę jak 159 zł jest to całkiem udany zakup. Mam tylko nadzieję że wytrzyma trochę i się nie rozleci po pierwszym 1000 kulek. Ps. Osobiście z mojego egzemplarza jak na razie wystrzelałem 360 kuleczek.
×
×
  • Create New...