Witam wszystkich! Posiadam karabin AK 47 beta specnaz firmy JG od niedawna, wcześniej był on używany przez jakieś trzy miesiące. Odkupiłem go od kolegi. Po ostatnim sparringu pojawił się problem - przycisk, który się naciska w celu uzyskania możliwości zdjęcia dekielka, nie chciał się ruszyć ani o milimetr. Delikatne uderzenia dłonią także na nic się zdały. Po odciągnięciu klapki wyrzutnika łusek ukazuje się pręcik połączony z wyżej wymienionym przyciskiem; jego także nie dało się ruszyć do przodu (kombinerkami). Sprawa jest o tyle kłopotliwa, że w karabinach tego typu akumulator znajduje się pod dekielkiem właśnie... Problem pojawi się, gdy bateria się wyczerpie. Bardzo proszę o poradę - jak to naprawić? Nie wiem w ogóle, jak to mogło się zablokować tak mocno. Czy może trzeba rozkręcić karabin i dobrać się do tego od dołu? W razie potrzeby mogę zrobić zdjęcia. Bardzo proszę o pomoc ;-)