Podzielam opinię dotyczącą wojska. Panowie komandosi z dowództwa bardzo sprawnie zabili klimat gry. Moim zdaniem to niepotrzebni im byli stalkerzy, mutanty, NPC i cała reszta osób biorących udział w zabawie. Dla ludzi ich pokroju proponuję nowy rodzaj gry: jedziecie sami na poligon w swoich wypasionych samochodzikach (które parkujecie koniecznie sobie na głowach), z wypasionym sprzętem i jeszcze bardziej wypasionym trepo-ego, rozbijacie obóz i cały dzień sobie w nim siedzicie! Ubaw po pachy, prawda?
Z drugiej strony dziękuję serdecznie innym uczestnikom gry, czyli tym, którzy "umieli się bawić". Szczególne podziękowania dla Siwego(byłeś o wiele lepszym dowódcą wojska w poprzedniej edycji) za organizację imprezy oraz dla Soldat'a za powierzenie nam zadania ratującego nas od tragicznej śmierci z nudów w bazie TREPRULEZ.