Miras ! - co za wielkie słowo "zdrajca" :strach: Ja raczej by tym mianem nazwał TEGO "RoboCopa", że się nie przyznał po pierwszym trafieniu ! Pabllo, aby złagodzić, myśle, iż gostek był tak przejęty strzelanką, tak mu andrenalina zmysły przytłumiła ( a to się zdarza przecież najlepszym ;-) ) iż nawet niepoczółby jak mu granaty jaja obrywają, a co dopiero jakieś tam kompozyty ;-) Po prostu trzeba naprzyszłość, pamiętać o tym że to zabawa a nie real. W realu taki gostek nie miałby szans na przeżycie - jak nie npl. to swoi by go ubili ! :lol:
Regdorn - po dłuższej analizie sytuacji względem tego co wyżej napisałeś ;-) Wnioskuje, że to byłem chiba JA :strach: ;-) Nikogo innego tam nie było ! Prawie cała, żywa Gorgonia albo w Twierdzy lub przy bramie. Zmylił mnie ten "dobrze zamaskowany" :lol: Chłopie ! Ja zap...łem jak buldożer przez te krzaczory, w chwili jak Was zobaczyłem dostałem seryjką na pouczenie (pewnie, za gapienie się na Was ) :lol: Odrazu pokornie mnie ścieło na kolanka, nawet niezdążyłem wygarnąć :lol: Myślałem że to Nasi z osłony Bazy, mundury mieliście takie jakieś Gorgońskie ;-) Reszte już znasz :lol: Z tym zamaskowaniem, to chyba przesadziłeś ;-)