Wczoraj doszedł do mnie M16A3 JG(pierwsze ASG które mam). Pokrótce powiem coś o nim. Kolba wygląda na "pancerny plastik"(co trzeba zaliczyć jako plus), plastikowe body nie pasuje kolorystycznie(jest ciemno-szare) do metalowych elementów(czarnych). Za rączke transportową wygodnie chwycą tylko ludzie z chudymi palcami. Frontgrip jest zrobiony z nadzwyczaj tandetnego plastiku(rodem z "odpustowych" gadżetów). Lufa zewnętrzna razem z tłumikiem ognia zrobiona z masywnego wglądającego na wyrzymały metalu(chyba najlepiej wyglądający element). O ile muszka jest w miare dobrze wykonana o tyle zespół szczerbinki na rączce transportowej jest źle dopasowany(są duże szczeliny, mocno się rusza). Co do osiągów: brak mi punktu odniesiena, ale wydają się być bardzo dobre(jeszcze nie regulowałem hu- został on wymieniony w sklepie na silikonowy od Guardera, więc może go troche wyregulowali).
PS Nie wiem czy to się często zdarza, ale u mnie czasami po pociągnięciu za dźwignie przeładowania, przesłona hu(czy jak to się nazywa) nie chce odskoczyć.