Cześć, wymieniałem kolbę w CM.048M i musiałem przełożyć kable aby szły pod pokrywę komory zamkowej.
Przekładając kable, przypadkowo odłączyłem jeden kabel od silnika, podłączyłem znowu ale był luźny.
Historia zakończyłaby się, gdybym po prostu docisnął konektor, ale jako że pierwszy raz grzebałem przy replice (+ jestem idiotą) to popełniłem serię głupich błędów, a ostatecznie kupiłem nowe konektory i przewód niskooporowy (miałem zrobione już wcześniej kable niskooporowe, kupiłem kawałek do przylutowania bo zabrakło mi przewodu do podłączenia do silnika po paru nieudanych próbach i serii cięć).
Gdy w końcu podłączyłem konektor do styku, replika nie strzelała, a próbując wyciągnąć konektor ze styku, odpadł.
Jestem w dupie? Musze kupować nowy silnik? Czy da się to jakoś ogarnąć bez większych kosztów?
Na zdjęciu przedstawiłem jak się prezentuje sytuacja, na konektor założyłem wcześniej koszulkę termokurczliwą, ale zdjąłem po braku reakcji na spust (mam ich jeszcze kilka).