Marcin79W
Użytkownik-
Posts
14 -
Joined
-
Last visited
Marcin79W's Achievements
-
Jeżeli wszyscy grają na MagFed, a jest co raz więcej osób, to 18-19 kulek nie robi problemu. Tyle aktualnie magazynki MagFed mieszczą. Dwie galerie tutaj sa typowo z gier MagFed (MOG 6 z treningiem na sucho i potem scenario / oraz "Broken Border"): http://www.military-paintball.com/?page_id=1040 Na MOG6 Przyjechało koło 70 osób, grono rośnie.
-
Cześć! Dużo ludzi pyta, zebrałem wszystko w jednym miejscu. Czym jest MAGFED. Tekst po kolei opisuje markery (cal .68), zasilanie kulkami i powietrzem, odmiany krótszej wersji markerów, nowe kulki (tylko z nazwy, bo kulistość zatraciły w ewolucji), system RAM (0.43). Markery służą głównie do rekreacyjnych gier typu paintball, głównie na otwartym powietrzu, czasem w pomieszczeniach. Używając ich zawsze należy pamiętać o ochronie oczu w postaci specjalistycznych masek lub googli. Wygląd i działanie markera Markery paintball'owe MAGFED (kaliber 0.68) odwzorowują w miarę możliwości wygląd prawdziwej broni. Kulki podawane są z magazynka, od dołu. Gaz (sprężone powietrze, które wyrzuca kulki z lufy przy strzale) najczęściej umieszczony jest w kolbie (choć nie zawsze). W najbliższym czasie możemy spodziewać się, że konstrukcje nie tylko będą wyglądem przypominać prawdziwe karabinki czy pistolety, ale będą naśladować cechy takie jak pozostawanie zamka w tylnym położeniu, po opróżnieniu magazynka - (RAP4 METS miał już uproszczoną wersję takiego systemu, gdzie po opróżnieniu maga nie dało się oddać strzału na pusto). Firma RAP4 zapowiedziała działania w tym kierunku również w markerach cal. 0.68. Wygląd współczesnych markerów paintball'owych MAGFED (jak widać na zdjęciu poniżej) zbliża się do oryginałów i replik ASG. Przedstawione w tekście modele/rozwiązania/firmy nie wyczerpują w pełni tematu, mają jedynie pokazać w prosty sposób ideę działania markerów typu MAGFED. Jak podawane są kulki Marker MAGFED to nic innego jak marker paintball’owy, w którym kulki podawane są z magazynka podobnego do tego, jaki stosuje się w zwykłym karabinku czy pistolecie. Raczej nie ma tutaj mowy o podawaniu kulek z typowego paintball’owego leadera/spłuczki, choć zdarzają się takie 'dwusystemowe' rozwiązania, gdzie można wybrać czy gramy na 'spłuczce' czy na magazynku. Naczelną zasadą MAGFED jest jednak używanie dolnego magazynka. Magazynek MAGFED, podobnie jak w klasycznej broni ostrej, posiada sprężynę popychającą kulki do komory nabojowej. Magazynki markerów naśladujących broń długą mieszczą zwykle do 18-20 kulek max. (zależnie od producenta i modelu). Są zwykle uniwersalne, tzn. można załadować je klasycznymi kulkami 0.68 lub pociskami typu First Strike. Broń krótka Pistolety były jednym z pierwszych systemów paintball gdzie pojawiło się zasilanie typu MAGFED. Nikt chyba nie wyobraża sobie ZEUS’a, TPX’a, albo Tiberius’a 8 ze spłuczką na chociażby 50 kulek. Pistolety paintball’owe mieszczą zwykle około 8 kulek w magazynku, niektóre (np. Tiberius) w magazynku posiadają również nabój CO2, co upraszcza problem przeładowania CO2 i przyspiesza działania – w Tiberius’ie zmieniając magazynek na nowy jednocześnie zmieniamy nabój CO2. Amunicja: First Strike czy zwykła kulka? Klasyczne kulki kalibru 0.68 (typowe w paintball'u)są tanie. Od komercyjnych po turniejowe ich cena jest nadal bardzo atrakcyjna w stosunku do First Strike. To chyba jedyna zaleta klasycznych kulek. Kulki First Strike (i podobne, które pojawiają się już na rynku) są dużo celniejsze, ich kształt przypomina bardziej miniaturkę granatu do M203, a wydłużona forma i „lotki” zapewniają dodatkowy ruch obrotowy. Dzięki temu First Strike leci dłużej w prostej linii niż każda inna kulka paintball’owa. Kulki mogą być wypełnione: farbą, pudrem, przeźroczystą cieczą (clear). Zasilanie markerów gazem Najlepszym rozwiązaniem - moim zdaniem - jest butla HP w kolbie markera. Nie jest to ultra-zgrabne podejście, bo kolba jest większa niż w oryginalnej broni (rzuca się to w oczy szczególnie w nowym Tiberius’ie T15, którego body, RIS i lufa są „chudziutkie” w porównaniu do samej kolby). Rozwiązanie to jednak pomaga „odłączyć” się od broni w każdej chwili, czego nie dają nam butle HP na plecach, podłączone z markerem za pomocą mamby. Rozwiązania z mambą również spotyka się w markerach typu MAGFED (plusem takiego rozwiązania jest zdecydowanie większa ilość powietrza/większa butla, a co za tym idzie, większa ilość możliwych do oddania strzałów. Można też stosować różne kolby od replik ASG). Zasilanie z butli HP (w kolbie) pozwala zwykle na oddanie 120-130 strzałów, czyli średnio siedem magazynków po 18 kul. Warto mieć co najmniej dwie takie butelki, aby zwiększyć ilość dostępnych strzałów lub mieć zapasową butlę w razie awarii pierwszej. CO2 - raczej rzadko się spotyka, choć RAP4 oferuje całkiem zgrabne rozwiązania, pozwalające używać kolby o standardowych rozmiarach (2 szt. naboju CO2 wewnątrz) wydajność strzałów jest jednak znacznie mniejsza niż w przypadku 13cuHP. CO2 gorzej sprawuje się również przy niskich temperaturach. Zrób marker na jaki masz ochotę Do markerów MAGFED pasuje całkiem sporo części od replik ASG. Zapowiadają się również magazynki bębnowe dla broni typu SAW. Zabawa dopiero się zaczyna, wystarczy spojrzeć na zdjęcie :icon_smile: RAM (Real Action Marker) czyli kaliber 0.43 Moim zdaniem to średnio udana przejściówka między ASG a paintball'em. Wygląd markerów Moim zdaniem to średnio udana przejściówka między ASG a paintball'em. Wygląd markerów szturmowych do złudzenia przypomina oryginał. Kulki podawane są od dołu z magazynka, jak w prawdziwej broni. Ciekawy efekt dają łuski (zwłaszcza metalowe), kiedy wyrzucane są w trakcie strzelania (każda kulka w magazynku mieści się we własnej imitacji łuski). Zasięg markerów RAM jest mniejszy niż w ASG i paintball'u. Kulki są bardziej podatne na wiatr, rozbijalność na celu (o ile nie jest to betonowa ściana) mają znikomą. RAM'y zasilane są z butli HP lub CO2, przy czym butla HP w kolbie RAM wygląda podobnie jak w Tiberius T-15 (przerysowana wielkością w stosunku do całości repliki karabinka). O wiele ciekawiej prezentują się pistolety RAM, których mniejszy zasięg nie przeszkadza (krótka broń, strzelamy na mniejsze dystanse). Pistolety RAM wyglądem i wielkością przypominają oryginały (np. P99, Glock), nadają się więc całkiem fajnie na "broń" zapasową/krótką. W pistoletach nie używa się łusek, kulki lądują bezpośrednio w magazynku. Gry MagFed Stopień skomplikowania zasad gry zależy od organizatora. Od prostych starć bezpośrednich do skomplikowanych MILSIM'ów. Scenariusze trwają od kilku do kilkudziesięciu godzin, mogą wymagać umiejętności nawigacji i poruszania się w trudnym w terenie, umiejętności przetrwania w niesprzyjających warunkach przyrodniczych, ale nie zawsze. Czasem wiedzy z zakresu działań militarnych. Przy okazji grając staramy się zaszczepić podstawowe umiejętności udzielania pierwszej pomocy, współpracy w grupie, wzajemnego szacunku i zrozumienia. Wbrew pozorom i wyglądowi replik zabawa ta nie zachęca ani do walki ani do przemocy. Każdemu kto przynajmniej raz w życiu zagrał przychodzi refleksja o tym, jak kruche jest ludzkie życie, i że nikt, ani nic, nie powinno stawiać czyjegoś zdrowia i życia ponad czyjeś inne. Wszyscy jesteśmy jednakowo równi i ważni na tym świecie, a wojny i wszystkie nieszczęścia z tym związane są narzędziem polityków i światowych koncernów, które próbują w ten sposób regulować własne interesy - nie dawajmy się w nie wplątać.
-
Przy HP nie ma rozrzutu prędkości. Powietrze jest bardzo stabilne i praktycznie do ostatniego strzału powtarzalność jest rewelacyjna. (wyjątek kilka ostatnich strzałów, kiedy jest już resztka gazu - pisał o tym Jaber). Przewaga HP nad CO2 jest taka , że można wywalić na fullauto 10 magazynków i powtarzalność strzałów będzie taka sama, a korpus i elementy repliki nie ulegną żadnemu zmrożeniu. Dużo większa jest też stabilność strzału ze względu na pogodę. Nawet zimą da się z tego strzelać bez problemów, ale tylko na HP. CO2 nie wyrabia w minusowych temperaturach.
-
Niemniej jednak zmiana ciśnienia wpływa na zmianę FPS , co za tym idzie zmieniając ciśnienie gazu zyskujemy regulację FPS w zakresie do 600fps. Prędkość będzie zależała oczywiście od kulek i od ciśnienia. Niemniej jednak zgadzam się z Krisem. Zmiana powiedzmy z 600fps do 300fps to 3min roboty na kolanie i potrzebny jest tylko jeden klucz imbusowy (dobrze mieć barometr, bo to znacznie ułatwia). Marker ma pewien zakres ciśnienia roboczego, którego nie powinno się przekraczać ani w dół ani w górę. Przekroczenie "dozwolonego zakresu ciśnienia" skutkuje zacinaniem łusek w komorze, lub wyrzucaniem łuski z kulką, zanim zostanie wystrzelona. Sytuację oczywiście bezproblemowo ratuje powrót do normalnego zakresu pracy/ciśnienia czyli smały ruch kluczem imbusowym.
-
Znalazłem info : Shot capacity for .43 caliber markers: 3000psi (compatible with compress air/ HPA / Nitrogen): 250+ shots to znaczyło by że z butelki HP na RAMie można wystrzelić od 250 strz w górę, czyli co najmniej 12 magazynków. HP to sprężone powietrze, zachowuje się identycznie zimą i latem i jest bardzo stabilne niezależnie od temperatury. Kiedy CO2 zamarza, spada jego ciśnienie - HP nadal działa jak by było cieplutkie lato :)
-
W drodze do Polski są już konwersje pod magazynki ASG zwykłe jakie są ogólnodostępne. Nie będzie potrzeby stosowania łusek !! Swoją drogą, do jednego magazynka RAM wchodzi 20kulek (w 20 łuskach). Zabierając ze sobą na akcję powiedzmy 12 magazynków, zabieramy tylko 240 kulek. Zabawa z łuskami nie jest dla ludzi, którzy lubią hi-capy. Poza tym celność i donośność RAMa z konwersją na ASG prześciga dobrze (bardzo mocno) tuningowane AEGi. Do RAMa zalecane są kulki o wadze od 0.36g w górę.
-
Filmik z łuskami (Moim zdaniem koleś przesadził tylko z ROF) :) : http://pl.youtube.com/watch?v=tT0kRaRXvlM Łuski metalowe do kulek z farbą http://rap4.pl/sklep/catalog/images/casings2.jpg Łuski kompozytowe ASG http://rap4.pl/sklep/catalog/images/shell.jpg Niestety póki co nie ma metalowych łusek ASG, choć moim zdaniem nie było by to trudne do zrobienia :D Swoją drogą moim zdaniem łuski mają sens. Mają klimat, bo po każdym strzale te łuski wylatują, na FULLAUTO, to się sypią jak z worka :) Na pomieszczeniach robią najlepszy klimat. Zresztą trzeba spróbować żeby się przekonać. Miałem Classic Army wypełnionego najlepszymi gratami systemy w środku, lufę prec. KM1950 i sprzedałem to wszystko żeby znów kupić RAMa. Huk wystrzału i wylatujące łuski to podstawowe rzeczy które mnie przekonały. Hałas jaki to robi jest podobny do markera paintballowego i przede wszystkim nie ma silnika, który "ziuta" :) Dla mnie rewelka.
-
Co do słabości mocowania gniazda lufy, poprawiono mnie. Możliwe że w moim przypadku była to wada materiałowa lub coś podobnego. Nikt inny ze znajomych nie stwierdził podobnego faktu. Zwracam honor :) Co do pistoletów, to jeszcze nie ma do nich konwersji na ASG. A łuskami (z pistoletów) pluje tylko Desert Eagle. Myślę że wprawny majsterkowicz , skróciłby odpowiednio konwersję długa do rozmiarów Desert Eagle i zamocował ją odpowiednio :)
-
Sprawa jest prosta. Markery wyglądają podobnie do prawdziwej broni w 99%. Waga również podobna. Wykonanie full metal, z wyjątkim elementów, które (również w realu) są kompozytowe. Strzelają farbą (cal. 0.43) lub kulkami ASG lub śrutem 4,5mm. Wybór opiera się na konwersji, czyli : - farba - bez modyfikacji - ASG - wkładamy lufę ASG w lufę RAM`a - Śrut, wkładamy lufę "śrutową" w lufę RAM`a Karabinki zasilane są gazem CO2 lub HP. Zwykłe butelki 45g lub 60g mieszczą się w kolbie i pozwalają na wystrzelenie 45g(100strzałów) i 60g(130-140strz) Nowością są butelki CO2 (5oz) lub HP podobnej wielkości. Mieszczą się w nieco powiększonej kolbie. I pozwalają z jednego nabicia butli wystrzelić około 400-500strz. Karabinki mają cechę charakterystyczną. Łuski. Każda kulka czy farba, czy ASG czy śrut, wkładane są do łusek. Po każdym strzale łuska zostaje wyrzucona z okienka wyrzutowego. Karabinek w standardzie ma SAFE/SEMI/AUTO. Nie ma żadnej elektroniki. W przypadku konwersji na śrut lub ASG można wejść z karabinkiem do rzeki wyjąć z wody i dalej bez problemu strzelać. Kulki z farbą rozmakają, ale ASG, śrut działa dalej. W celu obniżenia kosztów ASG ponoć jest już konwersja pozwalająca strzelać z magazynków ASG np firm G&G , CA itp. Co oznacza że cena strzału, to tylko cena kulek ASG. A ponieważ markery są na gaz, jest huk wystrzału. Dodatkowo zmianę prędkości w reguluje się kluczem imbusowym dzięki czemu regulację w ASG można sobie w 3 minuty zrobić z 200 do 600fps i odwrotnie, bez wymiany sprężyn baterii itp. Waga kulek zależnie od ustawienia prędkości od 0.20g do 0.43g Plusy : - real wygląd M4, Mp5, AK, P226, P99, Desert Eagle (dostępne opcje replik obecnie) - huk wystrzału - wyrzucane łuski - możliwość konwersji i wczepienia się w każde środowisko (paint, ASG, śrut) - magazynki (20szt ammo w jednym z wyjątkiem AK47, który ma 25kulek w magu) - konwersja na magi standardowe ASG pozawla na użycie od realcapów do hicapów - możliwość modowania klamek prawdziwymi gratami i od ASG (szyny RIS, celowniki itp) Minusy : - cena (około 3000 pln za zestaw do gry:magazynki, butle z gazem itp. pierdoły) - słabe mocowanie lufy (należało by wyfrezować nowe i karabin jest prawie mocny jak real) ewentualnie konwersje SIR itp. zależnie od modelu. - koszt nowego mocowaniu lufy (na zamówienie w jakimś zakładzie) ok 50-100pln chyba że ktoś ma maszynę (frezarka + tokarka) :) Koszty kulek i łusek : koszt jednego strzału w tej chwili to około 24 grosze za strzał. Łuski są odzyskiwalne powiedzmy od 2 do 3 razy, to nieco zmniejsza koszty. Aluminiowe lub plastikowe biodegradalne. Łuski metalowe są tylko do cal. 0.43 czyli farby lub kulek gumowych. Do ASG są łuski kompozytowe. Nowy system METS w tych karabinkach, powoduje że po wystrzeleniu wszystkich kulek z maga, spust się blokuje i nie da się strzelać samym gazem. Linki : fajny film z RAMami : http://pl.youtube.com/watch?v=vJ_47BU3-5Y
-
U nas sytuacja była taka. Na początku graliśmy w PB, ale z nastawieniem na militaryzm, taktykę itp. Było około 7-8 osób w drużynie, która niestety z czasem zaczeła się kruszyć. Graliśmy LARP`y, zwykłe strzelanki, robiliśmy szkolenia taktyczne w ramach drużyny. Niestety dla wielu osób PB, ASG jest jak "używka" - budzi pozytywne emocje, pozwala się wyżyć, oderwać od szarej rzeczywistości. Często ludzie bawią się w to, by "odreagować" a kiedy cudowna energia się wyczerpie, szybko kończą i zabierają się za coś innego. Odpadają. Ludzi z zamiłowaniem i klimatem trudno znaleźć. U nas przewijało się mnóstwo osób. Stale i od początku jest nas praktycznie dwóch. Teraz załapaliśmy dodatkowo kontakt z Warszawy (Szpargał), Genua(Białobrzegi)... Narazie staramy się spotkać raz na 2-3 miesiące i zrobić misję/patrol wielodniowy ze spaniem i jedzonkiem w lesie (przeważnie 3-4 dni). Pozostały czas i strzelanie każdy organizuje w/g własnego uznania. Zmieniliśmy torchę sposób rekrutacji. Nie ograniczamy się do macierzystych rejonów, zaczynamy sięgać po ludzi , którzy są w całej centralno-południowej Polsce. Generalnie "najlepsze klimaciarskie materiały" trafiają i znajdą się same. Jak ktoś potrzebuje tego co my, to w końcu trafia swój na swego. Ogromną pomocą jest internet (szczególnie fora). My zaczęliśmy się spotykać, ponieważ nie kręciły nas strzelanki-jab.nki, chieliśmy taktyki, spania w lesie, nawigacji z mapą, kompasem, długich kilkudniowych patroli i zakręconych misji. Ludzi z łapanki nie mamy wcale, po prostu to jest jak toto-lotek, szansa na trafienie nikła. Choć nie przeczę że jest. Ogłaszanie się na forach ASG, PB, military-survival, grup rekonstrukcyjnych itp. może bardzo pomóc. To że ktoś nie gra w ASG, tylko w PB lub bawi się w grupy rekonstrukcyjne, nie znaczy że jest stracony. Może nie czuje się najlepiej w tym co robi a ASG będzie właśnie tym czego szukał. Zjazdy, zloty, duże gry sprawiają że można złapać dobre kontakty. Do stworzenia konkretnych grup, z umiejętnościami współdziałania, taktyką, sprzętem, trzeba ludzi, którzy : kochają to co robią, jest to ich pasją, mają na to czas i pieniądze. Najważniejsza jest PASJA, bo wtedy cała reszta się przeważnie sama układa. Drugą ważną rzeczą jest aby określić się co się chce robić : czy chodzi np. o : - proste strzelanki - proste scenariusze jednodniowe - złożone scenariusze wielodniowe połączone z survivalem - itp... Od tego co chemy robić zależy sprzęt jaki będzie wymagany i konieczny w grupie (od najprostszych replik z hi-capem, do wypasionych klamek, śpiworów, gps`ów, noktowizorów itp.) btw: (w ramach reklamy) :) często zgadujemy się na : www.specarmory.com to forum o PB, ASG i strzelaniu z ostrej (generalnie w tematyce milsim i military survival).
-
Myślę że ani PB ani ASG nie dają nawet ułamka tego wrażenia realizmu, jaki jest wtedy, kiedy jest się pod prawdziwym ostrzałem... kto strzelał z ostrej choć raz i ma odrobinę wyobraźni, będzie wiedział :o) Na realizm składa się wiele rzeczy : hałas, ryzyko śmierci w trakcie wymiany ognia, stres, wewnętrzne rozterki przed czy po zabiciu człowieka (przeciwnika), śmierć ludzi widziana na własne oczy, krew. Realizm ma wiele twarzy , można go "imitować" przez : - taktykę - urealnienie wyglądu broni i oporządzenia - reanimację, ratowanie i wynoszenie rannych - prowadzenie wielogodzinnych (wielodniowych) scenariuszy z jedzeniem i spaniem w czasie akcji a nie z przerwami na grilla, piwko i noc w hotelu - realistyczne przydziały ammo - dodatki w stylu granaty, miny, realne pojazdy - ... i tu dopiszcie co jeszcze uważacie za stosowne ... ... a i jeszcze, nie bieganie zawsze tam gdzie się coś dzieje, żeby sobie postrzelać i zaliczyć jak najwięcej fragów, jak to robi wielu ludzi na strzelankach .. :) :) :) tylko robienie wszystkiego tego, co pozwoli nam wykonać bezpiecznie zadanie, bez zbędnego narażania siebie i swoich ludzi...
-
Dla mnie klimat jest i był zawsze zależny tylko i wyłącznie od ludzi. Grałem pompką, grałem koksem potem tipkiem. To czego mi najbardziej brakowało, to żeby ludzie czuli klimat i potrafili odgrywać bardziej militarne scenariusze (dłuższe, wielodniowe, z rannymi, z medykami, szpejem wojskowo-survivalowym, taktyką i zachowaniem "militarnym"). To że wszystko zależy od ludzi widać było właśnie w Beskidach, kiedy w jednej drużynie spotkały się ASG, RAM i dwa markery paintowe. Świetnie się dogadywaliśmy, świetnie nam się współpracowało, nie miało znaczenia kto czym grał. Zgodzę się że ASG może mieć bardziej militarny klimat, bo i wygląd klamek i magazynki tego uroku dodają. Kulki nie rozmakają w czasie deszczu. I tego wszystkiego brakuje mi kiedy trzymam zwykły marker PB. Z drugiej strony zdaję sobie sprawę że ASG też ma swoje wady (elektryka, przekładnie itp) i też się może posypać, zawieść na polu walki. Markery PB nawet te nowej gerneracji (t68), RAM itp.. mają jedną wielką wadę. Kulki strasznie reagują na wilgoć. Czterodniowa impreza może się zakończyć tym że w trakcie ostatniego starcia "nawilżone powietrzem" kulki będą się cięły i rozwalały w lufie (zwłaszcza te przenoszone w magazynkach RAM czy T68). Niezależnie od tego czym walczę (czy tipek, RAM czy ASG) najwięcej klimatu tracę przez to, że muszę uważać na klamkę bardziej niż na własne jaja, bo niezależnie od tego czym strzelam, to albo trzeba uważać żeby kulki nie zawilgły, albo żeby lufy nie złamać bo ze znalu, albo żeby baterie naładować... Mimo wszystko, jednak spróbuję zabawy z ASG, bo wydaje mi się że będę miał mniej użerania ze sprzętem w trakcie wielodniowych imprez. Dla ciekawskich.. tipka kupiłem bo miał full auto, potem dopiero wpadłem żeby go przerobić na wz.M4. Kosztowało to wiele czasu i pieniędzy i moim zdaniem jeżeli ktoś chce coś mieć fajnego do strzelania, to nie jest to dobra droga :) a to co smutne... ktoś przede mną to powiedział : strasznie trudno o ludzi, którzy naprawdę czają klimat (nie wiem jak w ASG, bo nie znam jeszcze środowiska) ale w paincie dwa lata szukałem klimaciarzy i poruszałem wątek na PSI i co ?? ... jak przychodzi do poważniejszej imprezy, gdzie można postrzelać ale niekoniecznie będzie szansa, to jadę tylko ja i Szpargał. (mimo że info jest na PSI i na Specu). Ludzie mówią, że dla klimatu nie trzeba dużo ludzików.. a jednak na SALSTUS potrafią przejechać całą Polskę, bo się dużo osób zjeżdża, a nie potrafią czasem przejechać 100km, żeby 3-4 dni w lesie w 5-10 osób zrobić zaje..ty klimat. GDZIE SĄ CI KLIMACIARZE PAINTBALLOWI, KTÓRZY TAK OSTRO WOŁAJĄ ŻE CHCĘ SIĘ BAWIĆ W MILSIM ?? A co się tyczy wyższości PB nad ASG i odwrotnie, to uważam że wystarczy raz wypowiedzieć swoje zdanie na ten temat i każdy wie o co chodzi. Nie rozumiem walki i bronienia swojego "sportu" za wszelką cenę, ciągnięcia dyskusji przez wiele stron forum. Strasznie nudno i ciężko się przez to przechodzi, zwłaszcza że na wszystkich forach wygląda to praktycznie tak samo. Gram w to co gram i czy to PB czy ASG , to ludzie mogą mówić i myśleć o moich zainteresowaniach co chcą , nawet jeżeli będą mówili że jestem głupi/dziecinny/gorszy/lepszy/fajniejszy/jebn..ety/pie..nięty/... to jest ich zdanie i nie zmienia, ani nie umniejsza mojej wartości jako człowieka. Mam wrażenie, ze ludzie którzy non-stop walczą, żeby pokazać że to ich "coś" nie jest gorsze, mają właśnie problem z tym żeby uwierzyć w siebie i nie przejmować się tym co inni o nich myślą i mówią. Co z tego że jakiś artykuł "umniejsza" jakiemuś sportowi, czy hobby ?? Czy z tego powodu ludzie to porzucą? Czy boicie się że nagle wszyscy się przestaną z wami bawić ? (obiektywnie mówię tu zarówno o ASG jak i PB - żeby nikt się nie czuł urażony). Czy może chodzi o to że ktoś powie.. " jaaaa... ten koleś się bawi w coś co jest gorsze od czegoś tam..." Tyle słowem luźnej refleksji, odnośnie tego że miałem ochotę przeczytać jak wygląda zabawa w ASG a musiałem po raz kolejny przelecieć standardową dyskusję o różnicach dwóch "dyscyplin sportowych" z których jedna kompletnie jest tu nie na miejscu, bo jej miejsce jest na PSI. Jeżeli ktoś chce rozwijać PB w kwiestii milsimu, to zapraszam gorąco na www.specarmory.com - tam jest miejsce i dla PB i dla ASG. Tutaj pozostawmy miejsce dla 6mm groszków ;o)