Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

gut

Użytkownik
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

gut's Achievements

  1. Pany :D temat był raczej tylko i wyłącznie o tym, żeby się nie porównywać. I to wszystko. Można napisać o danej rzeczy nie idąc na łatwiznę z porównaniem. Po prostu trzeba bardziej pogłówkować jak to zobrazować. Ja tu widzę, że trzeba się na browara ustawić, a nie sucho debatować o tematach rzekach ;) Wpadnijcie do nas kiedyś, zobaczycie jakie mamy umocnienia. Jak nas nie będzie na danym terenie, to jest możliwość pogrania. I myślę, że odwrotnie też :] Cieszmy się tym naszym sportem dla dużych dzieci ;) Pozdro
  2. No właśnie, post przeniesiony z innego wątku wyglądał jak G. w lesie ;) Panowie, generalnie nie widzę problemu po Waszej stronie, bo jak widzę z rozmachu itp, to jest Was więcej niż nas. Więc gdzie tu mowa o braku wiedzy co jest co. Na dużych grach, dla przykładu Wesoła, byłem, grałem i mi się podobało. Problemem są ludzie. Kiedyś organizowałem grę na większym terenie, jak się ludzie dowiedzieli, że mają przejść kilometr, to prawie do domów uciekali... Jak już wcześniej było pisane, dla każdego jego zabawka jest najlepsza, tak samo z hobby :] Wam się podoba jedno, nam drugie. Nie widzę jedynie, powtarzam to po raz kolejny, powodu do porównań. Podobają mi się założenia MilSimu, sam staram się wprowadzać zasady urealniające całą zabawę, czyli żeby dla przykladu postrzał w podeszwę nie eliminował nas z zabawy. No ale do tego potrzeba wyobraźni i niestety myślenia. O uczciwości nie wspomnę ;) To co pisałem o splatach, huku wystrzału itp. to przykład, wyolbrzymienie tematu, a tu to na poważnie potraktowano. Spokojnie ;) Ja naprawdę nie dążę do podziału. Jak już pisałem wcześniej, lepiej się wymieniać doświadczeniami, tworzyć wspólne tereny. Możliwości do współpracy jest wiele, wszystko kwestia chęci. Foka, pisałeś o tym, że tekst jest adresowany do ludzi nie interesujących się tematem, to po jaką cholerę tam wzmianka o paintcie, skoro go i tak to nie interesuje? Wiadomo, że macie większe zbliżenie do realiów wizualnie, my mamy inne rzeczy. tego nie trzeba non stop wałkować. O sprzęcie faktycznie nie będę się wypowiadał, bo nie mam wystarczającej wiedzy. Jeśli już mowa o splatach, wiadomym jest, że raczej nie produkuje się kul z czerwonym wypełnieniem z bardzo prostej przyczyny. Skąd będziesz wiedział, że klientowi coś naprawdę się stało, jak będzie pokryty czerwoną farbą? Ma być bezpiecznie prawda? Osobna sprawa, że ma się to nie kojarzyć z krwią. Swoją drogą czasem takie kule można zdobyć i robimy to, jak chcemy się klimatycznie pobawić. No i finalnie porównanie do filmów ze szwarcem to mnie rozwaliło, szczególnie mnie, kiedy to na tym przykładzie staram się ludziom uświadomić, że to nie film Eksterminator/Terminator/Rambo, żeby po prostu myśleli. No i jak już chcecie obiektywnie pisać, piszcie też o wadach, nie tylko o zaletach. :]
  3. No sorry, ja tylko odbiłem piłeczkę i pisze to do Was, na Waszym forum, a nie do gazety. Byle głup ledwie interesując się tematem zauważy podstawowe różnice dotyczące obu sportów. To, że w ASG realistycznym wyglądem zajmuje się fabryka, to jedno, a paintowiec musi sobie sam radzić, żeby to wyglądało ludzko, to drugie. Swoją drogą, dążąc do realizmu coraz częściej gramy na magazynkach mieszczących od 30 do 50 kul, gdzie tego w AS nie uświadczysz, bo jak koledzy powyżej zauważyli, magazynki macie pojemniejsze. Mogę się mylić, nie zgłębiałem tematu. Oczywiście są ludzie siejący kulami, jak wszędzie ale przecież w realnych konfliktach również występują automaty. Jeśli chodzi o tłumaczenie - opiszcie to zamiast porównywać, w dodatku krzywdząco dla drugiej strony. Paint jest inny, nie gorszy. Przyzwyczajcie się może do takiego właśnie myślenia. Pozwólcie ludziom dokonać wyboru zamiast mówić: tam to nie ma klimatu, tylko u nas się poczujesz jak w armii. itp. Co do kontraktowych ciuszków, wielu z nas je ma. Rada na farbę? Pierzesz rzeczy po prostu. Nie boimy się umorusać farbą jak i błotem. Problemu nie ma, po to te rzeczy są. A mieć żeby mieć? to sobie można w gablotce powiesić, na pewno się nic nie zniszczy. Na początku tego wątku jest wypowiedź paintowca. 100 osób to mała frekwencja... To już jest tłum i masakra. Najlepsze gry w paintcie są w gronie do 30 - 40 osób, gdzie trzeba się wykazać jakimiś umiejętnościami, a nie trzaskać na oślep w ścianę napierającego wroga. Bawmy się każdy swoim i nie wprowadzajmy w błąd ludzi wchodzących w temat. Chcesz gadać o AS, gadaj o AS. Ja jak opowiadam o paintcie, to nie mówię na przykład: u nas to jest splat, wygląda realistyczniej, jak rana, postrzał, nie tak jak w AS, że się od ciebie odbija i koniec. U nas jest huk wystrzału, chodzące części powodujące mały odrzut markera, a nie tak jak w AS buczenie silniczka, czy rozprężanie sprężyny... Znaleźć można wiele takich rzeczy, ale po co? Aha, no i tamten post był na odpowiednim miejscu - tam gdzie była mowa o artykule, do którego się odnosiłem.
  4. Hehe, nie wiedziałem :D Mamy teren, na którym mamy zgodę na nasze granie itd. zawsze można się podzielić terenami. Wiadomo, że nie zawsze na każdym terenie jest ktoś, tak więc tylko zapytanie, czy jest wolne i frugo. A trochę porobiliśmy u siebie, dzięki czemu na pewno jest klimat :] Wtedy wystarczy czasem się pojawić i pomóc w robotach, a wszyscy będą mieli zabawę i tereny do grania.
  5. [Poniższe posty przenisieno z innej dyskusji] Dyskusja dotyczy tego artykułu: http://www.wfp.pl/wroclaw-miasto/archiwum/...%20Wyspa/07.jpg Witam wszystkich. Jestem "z konkurencji" czyli chodzi tu o paintball. Jakimś trafem trafiłem na ten artykuł i postanowiłem się zainteresować tematem. Ciekawi mnie jedna kwestia - dlaczego wypowiadając się o swoim sporcie, porównujecie się do podobnego, działającego na innych zasadach, umniejszając jego wartość? Jest to dla mnie dziwne, gdyż ja potrafię powiedzieć co mi się podoba w mojej dziedzinie sportu nie wypowiadając się na temat innych. W artykule tym można przeczytać, że u Was liczy się "klimat", nie to co w paintballu. Skręciło mnie z lekka, bo to jak antyreklama innej dziedziny. Po co? Widzę wypowiedzi ludzi zupełnie nie zorientowanych w temacie, nie będącymi w ogóle na czasie w wydarzeniach, a mimo to udzielają oni "wywiadów" gazetom... Nie wiem jak daleko sięga wiedza tych osób w tematy painta, może jednak słyszeli o podziale jaki występuje wśród nas: paintball sportowy, turniejowy - speedball oraz paintball leśny, gdzie kładziony jest nacisk na klimat właśnie. Pragnę zauważyć również, że osoby chcące grać klimatycznie w painta, muszą włożyć w swój sprzęt znacznie więcej pracy, aby przypominał prawdziwą broń, a nie kupuje gotowca. U nas również organizowane są manewry mające charakter wielogodzinnych bądź też kilkudniowych spotkań. I również nie zawsze dochodzi chociażby do jednego strzału. Wystarczy poczytać i zorientowac się, zanim się zacznie wypowiadać. Przypomniało mi to wywiad z naszym wielkim premierem na temat Konopii Indyjskiej... żenua dosłownie. Na koniec, jakby się już szczegółów czepiać, paint nie jest tanią rozrywką. Za cenę, cytuję "Porządnej repliki" mogę kupić marker z najniższej półki... O kulach nie wspomnę :] Zamiast szukać różnic, pokażcie podobieństwa, bo chyba o to chodzi żeby łączyć, a nie dzielić. Pokażcie mi swoje tereny, umocnienia które zrobiliście, ja pokażę Wam nasze, zamienimy się placami zabaw i będzie z tego więcej frajdy dla każdego. Obiektywizm panowie, obiektywizm. Pozdrawiam i peace :]
×
×
  • Create New...