Witam!
Myślę, że w swoim toku myślenia "thor" trochę pomylił "survival" z "turystyką"! Zgoła odmienne są założenia pierwszego od drugiego! W drugim ma być łatwo i przyjemnie, w tym pierwszym zupełnie odwrotnie!
Pomijając zagadnienie "czy jest sens" bo z tym to jest jak z dziurą w dupie - każdy ma swoją - jeden widzi w tym sens, drugi widzi głupka jedzącego trawę!
To tak jak z ASG - jeden w tym widzi zabawę i miłe spędzenie czasu, być może i czuje, że się czegoś z żołnierskiego rzemiosła uczy, drugi widzi starych chłopów biegających z plastikowymi zabawkami i wczuwającymi się jakby zdobywali Fort Eben Eamel!
Punkt widzenia zależy od ... myślę, że wszyscy to znają!
Wiem, na forum o jakiej tematyce to piszę i zdaje sobie sprawę, że mnie zaraz mogą kąsać wszelkiej maści wilki ASG!
Ja spędziłem na takim pajacowaniu w lesie ponad dekadę - dało mi to dużo frajdy (jestem normalny - robiłem szereg badań i przeszedłem liczne psychotesty), pozwoliło nabyć pewne umiejętności, miałem możliwość zaobserwowania swoich reakcji w skrajnych warunkach i dzięki temu mam świadomość, że w większości przypadków gdy będzie to potrzebne będę w stanie zorganizować tak swoje otoczenie żeby dawało mi schronienie, wyżywienie i wszystko co jest niezbędne do minimalnej egzystencji!
Jeżeli ktoś chce spróbować tego samego nie ma co mu zabraniać , a wręcz przeciwnie należy go starać się odpowiednio nakierować!
Choć jak to kiedyś Piotrek Bernabiuk napisał z 10 lat temu w "Żołnierzu Polskim" dwie ważne kwestie, które zapamiętałem sobie dobrze i wypróbowałem na własnej skórze:
1)każda podpowiedź i podsunięty pomysł jest funta kłaków wart jak nie wypróbujesz go na własnej skórze!
2)nigdy nie poczujesz prawdziwego survivalu dopóki nie pójdziesz tak daleko (nie w sensie odległości a posunięcia się do pewnych granic) i nie poczujesz się zupełnie sam, zdany wyłącznie na siebie!
Jedno i drugie jest niebezpieczne, bo praktykowanie na sobie ekstremalnych doznań może się skończyć choroba, kalectwem a nawet śmiercią!
Ale jeżeli ktoś jest pełnoletni i pełni władz umysłowych to ma do tego prawo!
I wierzcie mi - w Polsce da się stworzyć takie warunki, żeby zasmakować survivalu w pełnym tego słowa wymiarze!
Reasumując - "Placek" spytał i gówno się dowiedział!
"Moderator" zamiast mu podpowiedzieć albo go ukierunkować najzwyczajniej go wyszydził!
Tak to już jest na większości forach, że moderator myśli że jest Wyrocznią z Delhi - ponad prawem i wszechwiedzący, i jego zdanie jest wykładnią i jedyną objawiona prawdą!
Gdyby nie "nikolaj21" i kilka innych osób, które wtrąciły sensownych kilka zdań jego prośba poszła by rykoszetem i zostałby w tym temacie zlany!
Powodzenia "Placek" -uważaj na siebie w terenie bo ten czasami nie wybacza błędów!
Poczytaj podręczniki zielarskie, zajrzyj do publikacji dla leśników,drąż w temacie!
Przyswojona wiedza i nabyta praktyka z czasem zaowocują!
Pozdrawiam!