Lee
Użytkownik-
Posts
108 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Lee
-
Wielka Wojna. Boże Narodzenie 1914. Szaniec koło Buska Zdroju. 10.12.2022
Lee replied to Pazur88's topic in Imprezy ASH
Czołem Podsumowanie gry Liczba graczy po stronie Ententy : 9 Liczba graczy po stronie "tych złych" : 11 Dezercje po stronie "tych dobrych" :4 Dezercje po stronie Państw Centralnych:2 Na grze mieliśmy 9 nowych ludzi. Wg list najczęściej na punkcie resp w pierwszej fazie padali: Michael Knochman - 9 Mickiewicz - 7 Cortes - 6 Bullet - 6 Mękar - 6 Pozostali mieli 3-4 wizyty na punktach. Brawa dla wszystkich za grę fair play. Strona niemiecka miała spory burdel na listach resp. Następnym razem punkty będą wyposażone w lepsze listy oraz zegarki. Będzie zmiana też jeśli idzie o dane do uzupełnienia – będzie ich mniej. GregorrW – medyk po stronie Państw Centralnych zdał świetny raport – 18 interwencji. Jedna była zbędna (6 na kostce), a w 4 przypadkach bardziej wskazany byłby kapelan. W mękach pomimo prób pomocy ginął dwukrotnie (z rzędu) Mękar najbardziej pechowy pod tym względem. Dziękujemy za deklaracje pomocy. Następnym razem obarczymy Was większą ilością obowiązków (za niewywiązanie się z nich już jest wymyślony kodeks karny). Co do samej rozgrywki/punktacji. Nie ma wygranych, nie ma przegranych (z wyjątkiem tych nieszczęśników poległych na ziemi niczyjej)*, a wojna trwa ze zmiennym szczęściem. Pomimo potężnych strat i początkowego sukcesu odniesionego przez żołnierzy Kaisera wojska brytyjskie nie ugięły się. Po przegrupowaniu wyprowadziły kontratak wraz z sojusznikami i zmusiły zmęczonych krwawym bojem żołnierzy Państw Centralnych do odwrotu. W efekcie czego Ententa odbiła utracone pozycje. Czy w tej wojnie w ogóle da się wygrać? Scenariusz nr 2. Miał sprawdzić jak będzie wyglądała luźna rozgrywka przy minimalnym nakładzie pracy organizatorskiej. Jeśli chodzi o „punkty” – celem miało być zdobywanie na przemian manekina, ale był on za lekki i w zasadzie kto pierwszy do niego dobiegł, ten wygrywał. Być może gdyby był cięższy walki o niego byłyby ciekawsze? Wyszło ani dobrze ani źle. Jaka jest Wasza opinia? Poszczególne elementy: 1. Drut kolczasty. Pierwotnie miał być rozstawiony wyżej. Co do bhp to było zachowane w stylu kieleckim. Chodziło o klimatyczne wydzielenie linii frontu. Drut sznurkowy trzeba będzie kolejnym razem rozwijać tak by stanowił rzeczywistą zaporę(2-3 linie) Kozły i zapory ze zdjęcia powyżej również będą dobrym uzupełnieniem 2. Ogniska na terenie były za małe i za późno rozpalone. Dawały za mało dymu. 3. Oprawa dźwiękowa. Śnieg tłumił wystrzały będziemy rozwijać tę warstwę. Również sprawa zapalniczek i zapałek wymaga poprawy - Cortes ma tu ciekawe rozwiązanie. 3. Warstwa fabularna była okrojona z uwagi na przeziębienie Pazura. Poczta następnym razem nie zawiedzie ;) 4. Teren został dobrany pod konkretny zasięg replik. Większa ziemia niczyja oznaczała by okrojenie zagrożenia jedynie do artylerii. 5. Wzgórze miało wywierać nacisk na stronę niemiecką tak by czuli ciągłe zagrożenie które było kluczowe dla budowania klimatu. Dziwne, że nie było ono ostrzelane przez artylerię. 6. Ataków gazowych było za dużo. Jeden na grę dla strony w zupełności wystarczy. Zasady jeszcze dogramy. Również jeśli chodzi o nawałę ogniową. 7. Ataki były zapowiedziane przez sztab. Nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek oficer zdecydował się podważyć autorytet sztabu i dokonać kontrnatarcia "na własną rękę". Co innego jeśli chodzi o zaniechanie dołączenia do ataku. 8. Prace nad karabinami maszynowymi można rozpocząć. Dopuścimy km jeśli będą miały wagę zbliżoną do oryginałów ---- *ci którzy polegli w okopach zostaną przynajmniej pochowani i dla nich już trud skończony -
Wielka Wojna. Boże Narodzenie 1914. Szaniec koło Buska Zdroju. 10.12.2022
Lee replied to Pazur88's topic in Imprezy ASH
Dzięki wszystkim za wspólną świetną zabawę. Zebrana paczka wspomnień: https://drive.google.com/drive/folders/1hKKqEdtWLUOvdjs_6wHR7wQBf2GqwiIO?usp=sharing Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Problem asg to jest taki, że to jest zabawa. A niektórzy muszą nałapać fragów żeby dobrze się bawić. Snajper w asg to nie jest "nie umiem w snajpera, ale bardzo chcę, muszę więcej fps żeby były fragi bo inaczej smuteczek". To jest zabawa dla wszystkich. Dlatego zasady z MA się ogolnie przyjęły. To co chcesz wprowadzić to jest patologia. Danie lunety, kamuflażu i 100fps więcej, żebyś Ty miał dobrą zabawę i dużo fragów, nie patrząc na jakikolwiek balans gry. Jeszcze z limitem snajperów. Wiec tylko niektórzy będą mogli się bawić, a reszta będzie tłem. Świetne rozwiązanie. Bić brawo. Przy 600fps powinieneś mieć więcej zasięgu niż 60m. Złóż lepiej replikę bo ludzie wyciągają pod 90m. Wiec jak się strzela na dystansie 80m to luneta robi różnicę. Jak nie robi, to po co była bitwa o lunety "tylko dla snajperow"? Trzeba było pisać, że to bez sensu bo to asg i my tu na 60m strzelamy max. W normalnym świecie nie strzelisz tak samo z karabinu z lunetą i bez lunety. Dobrze, że to napisałeś. Dziękuję za uchylenie rąbka tajemnicy. Na szczęście w tym "normalnym swiecie" strzelisz tak samo z repliki ASG z lunetą i bez lunety. Taka droba różnica ;). Tak to wygląda w Twoim "normalnym swiecie"? Ale lunety są tylko dla snajperów, bo to za duża przewaga. Nie wiem czy płakać czy śmiać się z tych kolejnych wykluczających się argumentów. Snajperzy w ASH to męczennicy. Ogolnie gra się gorzej jako snajper, nosi się ciężką broń, z niepotrzebną lunetą i w ogóle jest przerąbane. Jak tak źle to czas pograć z PM albo karabinem, wszystkim będzie lżej. -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Czytasz, ale nie rozumiesz co napisalem. Wszystkie karabiny snajperskie według zasad MA (są nimi Mosiny, mausery wszystkie czterotakty) mają zostać osłabione do takich fps jak mają DMR (bo limit 450fps jak dla KM to chyba żart?). Ty to właśnie proponujesz. Powód? Bo snajper ma wyjątkowy karabin z lunetą i mu fps rosną jak lunete zakłada... Więc teraz kupie sobie dwa mausery. Jeden z luneta na 600fps i drugi bez lunety na 530fps. Przyjemnie będzie się grało czterotaktem z 530fps, jak ktoś będzie strzelał na singlu do mnie z Garanda w 530fps. Bardzo mądre. Poza tym jak snajper nie umie grać w drużynie to jest problem snajpera, a nie drużyny (choc różnie to bywa). Można wtedy zmienić sobie snajperkę na PM skoro taka rola ciąży. A no i sory, snajper ma tylko pistolet na bliski dystans. A ja do Kar98 biorę jeszcze MP40, StG i dwa wiadra granatów. Jednak tylko wtedy, kiedy nie zamierzam z niego strzelać ludziom z przyłożenia ;) -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Czyli wszystkie karabiny snajperskie (czterotakty) z zasad MA przesunąć o 80fps niżej jako DMR (tam gdzie sa SWT, Gewehr43 itd)? Po co? Żeby snajperom łatwiej się strzelało? To może zróbmy 700fps dla "snajperow" i limit po jednym snajperze na strone. Żeby byli już pewni i bezpieczni że nikt ich nie zastrzeli z wyjatkiem kolegi po fachu. Jakie jest racjonalne uzasadnienie zwiększenia fps dla snajperów poza >>ułatwieniem im gry<<? Poza tym sam pomysł limitowania snajperów albo KM-ów, to jest słaba sprawa. Ktoś ma replikę i chce z nią przyjechać? Mieści się w limitach? To niech przyjeżdża. -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Przez 90% gier ASH jeździłem z karabinem z lunetą 530fps. Zdarzały się gry, że PM na full auto, lobem do mnie dostrzeliwal. Niezbyt celnie, ale to był taki "deszcz kulek" który mógł trafić. Chce przez to powiedzieć, że czterotakty maja sens gdy maja te co najmniej 100fps zapasu. Gdy maja tyle samo co PM, to nikt kto będzie znał zasady, nie będzie biegał z 4t. Dziwnym byłoby zrobienie 4t na 500fps i kategorii "super 4t snajper" na 550fps. Odniosę się do zasad z MA, bo już były kilka razy wskazywane jako wzór. Przeliczę dla ułatwienia na fps i podpiszę tryby ognia, żeby każdy wiedział jak to wygląda. 350fps (1,19J) - w większości środowisk ASG jest to broń używana na najbliższych dystansach, określana na MA jako broń boczna, do strzelania "od 0m". 450fps (1,9J) - określana w MA jako broń szturmowa, to nic innego jak broń z trybem FULL AUTO (MP40, Sten, Thompson, PPSh-41), broń zasilana z taśmy to oczywiście tzw karabiny maszynowe. 530fps (2,6J) - określana w MA jako DMR to broń SEMI-AUTO (Garand, SWT, Gewehr 43) 600fps (3,4J) - określana w MA jako snajperska, to broń czterotaktowa (dwutakt pewnie też) (Kar98, Mosin, Springfield). Zasady na MA dobrze działają, ale są dopasowane do współczesnych replik i całej jej dostępności. Głównie chodzi mi o słabą komercyjna dostępność Garanda, SWT, Gewher 43. Widoczna jest także różnica w FPS między czterotaktem, a karabinem full auto - 150fps. Mówiłem już, że 100 fps to pewne minimum dla sensownej gry. Dodatkowo każdy kto chce, na MA (jak i pozostałych modernach), może montować sobie optykę na replikach bez żadnych przeszkód. Jeśli na ASH chcielibyśmy wprowadzić podział jak na MA i żeby w kar98 każdy mógł mieć 600fps, to trzeba przemyśleć sens czegoś takiego, skoro nie każdy będzie mógł zamontować sobie lunetę, bo snajperzy to będą "wybrańcy". W tym temacie ASG nijak ma się do rzeczywistości. W rzeczywistości na 100m z przyrządów mechanicznych wycelowałbym trochę poniżej głowy i kula przeszła by przez deski/pustaki/dyktę/blachę trafiając w cel. Co najłatwiej zrobić wtedy w ASG, jak ktoś jest za taka osłonę? Podbiec nieco bliżej, żeby lepiej wycelować... Ja widzę możliwe limity albo jako zachowanie tych podobnych do MA (z założeniem, że każdy może osadzić historyczną lunetę na czterotakcie), albo obniżenie je na trybie FULL AUTO do tych 350fps, żeby zejść z mocy dla pozostałych (430fps SEMI i 500fps dla repetierów). Dobrze też powiedział Corporal odnośnie posiadania replik. Nie oszukujmy się, że czasami widać żonglowanie replikami w miarę zmieniających się zasad. Sam po ostatnim roku, gdzie ustalono "lunety dla snajperów" uznałem, że czterotakt z żelaznymi przyrządami to jest pomyłka i kupiłem sobie Stena. Snajperzy i karabiny maszynowe są limitowane itd. Ogólnie chciałbym, żeby nie było takich limitów, tylko, żeby były wyrównane zasady pozwalające się cieszyć każdemu na strzelaniu taką historyczną repliką jaką posiada. Jeśli są stosowane ze względu na historyczność (grupa 10 MG to coś dziwnego), to należałoby uniknąć również dużego nasycenia pistoletami maszynowymi. Ale czy jest sens to limitować? Może lepiej wyrównać możliwości gry poszczególnymi replikami? We wcześniejszych wątkach pisałem o 350fps dla full auto i 450fps dla reszty z powodu uproszczeń w zasadach, gdyż obecnie nie ma zbyt wielu Garandów i SWT (ogólnie semi-auto). Jednak jeśli by takie zasady zostały wprowadzone, nie wykluczone, że zaczęły by się pojawiać jako repliki dające największą przewagę "Dzidy Laserowe Pola Walki". W końcu z Garanda czy Gewehr43 z mocną baterią i szybkim palcem można by strzelać "prawie" jak z MP40. Niby nie ma zagrożenia, ale takimi DLPW były już Stg i karabiny maszynowe. Temat kończę bez propozycji limitów, tylko zwracając uwagę na pewne problemy odnośnie fps i poszczególnych trybów (semi/full auto/repetier) oraz balansu rozgrywki, bo tu jest pies pogrzebany. -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Myślę, że rozmowę na temat rozumu i rozsądku można sobie darować. Kiedyś otarłem się o środowisko, gdzie w CQB było 550fps full auto, na moje pytania padła odpowiedź "każdy ma rozum, trzeba pozakładać ochraniacze i nic się nie stanie". Czy byli głupi? A może bardzo mądrzy? Rozmowa o DMR i snajperkach jest tu chyba bez sensu. Już w czasie wcześniejszych dyskusjach zostało uznane, że snajper ma lunetę i możliwość kamuflażu i to go odróżnia od żołnierza z tym samym karabinem. W modernach snajperzy mają więcej fps, ale tam każdy może posadzić na replice dowolny celownik. Klasa DMR nie istniała w takiej postaci jak to jest rozumiane obecnie, podczas IIwś więc po co kolejne mnożenia klas/grup replik? W modernach każdy może wykręcić P90 na 450fps+ lub AK/AR na 550fps+. Wydawało mi się, że podział bardziej realistyczny, na broń zasilaną nabojem pistoletowym oraz karabinowym i różne limity amunicji w zależności od typu uzbrojenia, to jest właśnie ten smaczek, który wyróżnia ASH i powinien zostać utrzymany? W całej rozmowie podobają mi się dwie rzeczy, w sprawie których, mam wrażenie jest osiągnięty konsensus: 1. CQB (w realiach ASH pistolety/PM) 350fps ~1,15J kulka 0,2g 2. Broń szturmowa (w realiach ASH karabiny) 450fps ~1,9J (do niej wzorem MA dorzuciłbym KM) kulka 0,3g Takie zasady w zasadzie pozwoliłyby grać na tych samych poziomach co standardowe "niedzielne strzelanki" lub duże zloty jak MA. -
II WOJNA ŚWIATOWA - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Domin007's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
W poście Dominika podoba mi się zwłaszcza podkreślenie, że snajperzy w zasadzie posiadali taką sama broń jak reszta piechoty. Być może to też należałoby wprowadzić w rozwinieciu do ogolnych zasad? 1. Pistolety+PM - 350fps (większość przyjmuje jednak 350fps do CQB niż 360fps). 1.1 Limit amunicji większy niż do karabinów. 2. Wszystko na naboj karabinowy 450fps. 2.1 KM ma po prostu duuużo więcej amunicji i szybkostrzelności. 2.2 Snajper ma lunete+ kamuflaż. 2.3 Skoro jest ograniczona liczba KMów i snajperów to można też ograniczyć liczbę samopowtarzalnych karabinów na oddział. Ewentualnie wykorzystać te mechanikę do balansowania sił stron w przypadku przewagi liczebnej którejś z nich. Przepraszam za słaba edycję, nie jestem mistrzem pisania z telefonu. Powyższe punkty proszę traktować jako pomysł do dyskusji. -
"Wielka Wojna. Neuve Chapelle 1915. Posiłki. Rogów k. Końskich 03.07.2021"
Lee replied to Pazur88's topic in Imprezy ASH
Hajdi jak zwykle się rozgadał, ale w natłoku informacji znalazł się i link do zdjęć ;) . Dziękuję wszystkim za super grę! Dużo deszczu, wymian ogniowych oraz zmian sytuacyjnych. Raz ententa dominowała, raz państwa centralne, a na końcu i tak "Im Westen nichts Neues". NightmareSolenn - pierwszorzędna sylwetka i świetna gra jako medyk - robiłeś robotę, przez całą grę! A teraz z innej beczki. Zdajemy sobie sprawę z wielu niedociągnięć. Następna gra powinna być bardziej realistyczna. Postaramy się znaleźć okopy, które będą zalane po szyję wodą (żeby tym razem deszcz mógł czasami padać też od dołu ;) ). Użyjemy też prawdziwego drutu kolczastego. Rozważamy dopuszczenie większych ładunków do użycia w granatach - coś w stylu ACHTUNG PXP313, ale nie większe! Pomysły są ;> Wszelkie pomysły zostaną wzięte pod uwagę. -
Powrót na Wyspę Ośmiornicy - Chojne - Borzewisko k. Sieradza, 29/30 maja 2021 r.
Lee replied to Cortes's topic in Imprezy ASH
Piszesz tak, żeby tylko coś napisać? Przecież napisałem dokładnie: Luneta którą znalazłem nie wykraczała parametrami przed historyczne odpowiedniki, ani pod względem przybliżenia, światła czy też jakości szkieł (ta jest o wiele gorsza). Co do samych lunet. Ja jestem zwolennikiem lunet od jakiś 13 lat. Wcześniej to tylko muszka i szczerbinka! Do tego stopnia, że mając L85A2 z SUSAT-em nie używałem optyki. Podczas jednego strzelania był problem z terminatorem, który siedział sobie na pięterku budynku. Już pospolite ruszenie z widłami szło do niego, wyjaśnić problem... Spojrzałem przez optykę - widać było wyraźnie jak kulki opadają przed nim. Nasi strzelający do budynku strzelali pod wiatr, on strzelał z wiatrem. Temat wyjaśniony. Różnica w zasięgu to były jakieś 2m. Dla mnie luneta jest w głównej mierze kwestią bezpieczeństwa, pozwala uniknąć różnych kwasogennych sytuacji. Tutaj czterotakt po założeniu lunety staje się bronią szczególnie niebezpieczną (jak założenie tłumika w myśl UoBiA xD). Karabiny maja średnio około 4-4,5kJ, a PM 0,7kJ. Do tego inną balistykę, przebijalność. Ktoś strzelał serią z PM? Jest jak w ASG i kulki lecą po sznurku? Na większości niehistorycznych strzelań każdy biega z czym chce jeśli chodzi o optykę i nie spotkałem się, żebym słyszał tekst "jesteś tak morderczy bo masz przybliżenie x10" (pomijam noc i nokto/termo, ale to nam nie grozi - chyba że Zielgerät 1229). Dla mnie to demonizowanie lunet. Ale, jest jak jest. Jeśli nie będzie możliwości, nie będę zabierał lunety. Jak będzie to założę. Może w końcu kupię PM? ;) -
Powrót na Wyspę Ośmiornicy - Chojne - Borzewisko k. Sieradza, 29/30 maja 2021 r.
Lee replied to Cortes's topic in Imprezy ASH
Skoro zostałem wspomniany... Jeśli sztucer jest nie odpowiedni to czy byłby odpowiedni u Chorwata STG 44, albo Thompson? A może skoro to cywil, to powinien mieć pistolet, albo he he, najlepiej nóż i młotek? Co do lunety, rozumiem, nie wyglądała rewelacyjnie, starałem się znaleźć taką, żeby parametrami odpowiadała historycznej. Później ja troszkę kartonem wystylizuję, żeby była podobna i powinno być ok. No chyba, że stylizacja to za mało? Proszę wyjaśnij mi co to znaczy >>tuningowana replika<<? Co miałeś na myśli? To nie był list z przypadkowo bezludnej wyspy. Gdybyś czytał różne wątki, które tu się pojawiały, to nasze postacie były bimbrownikami, które prowadziły na tej bezludnej wyspie interesy. Więc co jakiś czas ktoś musiał nas na tę wyspę przywozić, odbierać towar itd. Więc wyspa nie była "przypadkowo" bezludna. List napisany, kuzyni przybywają na zmianę warty, a tu krewniacy są martwi. Początkowo liczyliśmy na współpracę z wami, skoro Chorwacja była za Osią, a dodatkowo znaliśmy się z poprzedniej gry, gdzie cały czas pomagaliśmy w obozie. Jednak tylko włoski as wywiadu kpt. di Resio chciał z nami nawiązać przyjacielski kontakt, ale mówił już do konających. Trzeba poczytać wspomnienia ludzi z tamtego okresu i reakcje były naprawdę różne w zależności od miejsca, momentu wojny oraz ludzi których dotyczyły. Co do rozważań jak by było naprawdę - larpowo na przesłuchaniu jeniec nie mógł kłamać. Zapewne "prawdziwi wieśniacy" kłamaliby jak z nut, że pieniądze wcisnęli im alianci do rąk lufami karabinów, a mimo to oni szli na najbliższy posterunek niemiecki, żeby wszystko opowiedzieć. Ale spójrzmy na poczynania grupy Niemców. Pierwszą rzeczą jaką zrobiliście, było zranienie strzałami w plecy (pomimo zranienia towarzyszą ja nie wystrzeliłem do was nawet jednej kulki na znak dobrej woli), a później wzięcie do niewoli i skupienie się na 3 pytaniach, bez próby jakiejkolwiek oferty. Nie było również żadnej groźby, przesłuchaliście nas, zepsuliście broń, żebyśmy jej nie mogli wykorzystać. Jeszcze była chwila zastanowienia czy można ją później naprawić czy może do końca gry jest popsuta. No, ale hej, mały zgrzyt nie może przesłonić pięknej przygody z zeszłego roku ;). Ciągle jeszcze liczyliśmy na możliwość współpracy. A następnie jak już odchodziliście, nagle zostaliśmy rozstrzelani. Z waszej strony przesłuchanie i sąd polowy, bo ktoś miał dolary przy sobie i mówi, że widział Brytyjczyków jest ok? Takie rzeczy to pod zbrodnie wojenne podchodzą :P Czego się spodziewaliście zabijając Chorwatów? Chcieliście nas zastrzelić, po czym oczekiwaliście,że przyjdziemy jeszcze raz, żeby nawiązać kontakt, a wy znowu nas zastrzelicie i tak przez całą grę? Więc powiedzcie mi, jak powinni zachować się Chorwaci, w waszej, Niemieckiej opinii. Jak wy byście wybrnęli fabularnie po takiej akcji, tak naprawdę LARP-owo? Jak dla mnie po prostu cały żal skupia się wokół tego, że było za mało Niemców. W obozie alianckim też na początku nie było do nas zaufania. Różnie mogło się potoczyć. Dla mnie strona niemiecka poprzez złe decyzje najpierw wrogo nastawiła do siebie 2 neutralne osoby, a następnie poprzez kolejne złe decyzje zniechęciła kolejne 2 osoby, własnych sojuszników. Równie dobrze to samo mogło stać się po stronie Alianckiej, ale tutaj Brytyjczycy i Amerykanie potrafili się dogadać mimo pewnych napięć, które wystąpiły. Jedynie co rzeczywiście w mojej opinii mogło doprowadzić do pewnych tarć to: - rozbrojenie jeńca. Ja spotkałem się po prostu z tym, że pyta się osobę czy daną rzecz wykonujemy larpowo, czy realnie. Przeszukuję larpowo (oddaje wszystkie przedmioty po dobroci) lub przeszukuję realnie (przeszukujemy i co znajdziemy to nasze). To samo dotyczy się rozbrojenia - larpowo (jeniec idzie z bronią, ale nie może jej używać), albo realnie (trzeba mu zabrać całą broń bo inaczej może jej użyć, albo broń którą znajdzie po drodze). - kwestia szpiega. Myślę, że nie ma co ucinać wątków głównych i historii postaci. Wystarczy, żeby jeden raz jedna strona konfliktu się zrespiła i zostaje bez osób prowadzących? Raczej fabularnie rozwiązywałbym to w ten sposób, że przed grą, osoba która podejmuje się "kreciej roboty" po wykryciu albo traci możliwość wykonywania zadania, albo ucieka do obozu zleceniodawcy. Tak bym to widział. Wiecie, można iść w incepcję i kret, który uciekł do zleceniodawcy tak naprawdę pracuje dla strony z której uciekł, ale... To by zupełnie burzyło grę dla osoby szpiega, bo cały czas od momentu wykrycia, byłby na cenzurowanym, a to jest bardzo frustrujące. Dla nas po "stronie" chorwackiej gra była bardzo ciekawa. Uważam, że siły były zrównoważone. Nawet jeśli Oś miała jednego gracza mniej to obóz był o wiele łatwiejszy do obrony niż stanowiska Aliantów. Gdyby nie fatalne decyzje wygrana była w zasadzie w kieszeni. Po zdobyciu kryształu wystarczyło dużą grupą przejąć urządzenia i byłoby po grze dla strony alianckiej. Pewnie nawet nie udało by im się ewakuować. Strzelania było nie dużo i to też jest pewien urok tego typu gier. Zapewne gdyby nie deszcz, to spotkania oddziałów byłyby jeszcze rzadsze. Śpiewające drzewo o północy robiło mega klimat. Może te "znajdźki" terenowe to pewien pomysł na następna grę - powinno być ich jeszcze więcej? W końcu podczas szukania łamigłówek i rozwiązań walka jest z jednej strony urozmaiceniem, a z drugiej nadaje suspensu w oczekiwaniu na nagły kontakt? -
1. Mękar 2. Kolba_PL 3. Bradley 4. Pazur 5. Ashigara 6. Sikor 7. Vlad 8. Meister 9. Hajdi 10. Lee
-
Wielka Wojna: Neuve Chapelle 1914 "Tyfus" - 5 września 2020, Rogów k. Końskich
Lee replied to Pazur88's topic in Imprezy ASH
Cieszę się, że gra się podobała :). Wrzucam obiecane zdjęcia i filmy, bez żadnych cięć i obróbek. Szczerze to nawet ich nie przeglądałem jeszcze, bo nie miałem kiedy. https://drive.google.com/drive/folders/1ExDu1vqk4J24PF6Nbktn2kO-B8V7lGjD?usp=sharing . Na zdjęciach w ogóle nie czuć tej temperatury jaka była tego dnia :). -
- Sir, można? - W drzwiach stanął szczupły podoficer. - Oczywiście, proszę wejść. - Dziękuję. Proszę spojrzeć na to. - adiutant podał dwie kartki zapełnione odręcznym pismem. - Dziękuje, Harry. Chwilę to potrwa, spocznij. “Dringend. Liefern Sie in Ihre eigenen Hände Leitender Feldpolizei-Direktor beim Oberbefehlshaber Südost Roman Loos. 22. Juni 1942. Zusammenfassung des polizeilichen Verhörs von Ivo Grabić und Mirko Brozović. Przybyli na wyspę o godzinie 13. W pierwszej kolejności na ląd zeszli wojskowi. Chorwaci zostali na łodzi by usunąć wyciek oleju. Po usunięciu usterki, zaczęli znosić ekwipunek obozowy. Gdy ukończyli rozstawiane, z pokładu jako ostatni zszedł profesor z asystentką. - Ubrany cały na biało, od razu widać, że miastowy. Bardzo się interesował starymi rzeczami, zszedł tak późno na ląd, bo oglądał szczęśliwą figurkę którą znalazł przy kole sterowym. [Brozović] - Niemcy wyglądali na bogatych. Uczony, oficyjery, do tego kilku adiutantów. Pracowaliśmy jak się dało najlepiej, Niemcy to hojne pany, za to szybko się uwijaliśmy. Po rozbiciu obozu zaczęliśmy łowić, żeby przygotować coś na wieczorną kolację. Połów jednak okazał się porażką tak jakby na tych wodach ciążyła jakaś klątwa. W między czasie przygotowaliśmy oświetlenie, ognisko, zapas opalu, zejście na brzeg morza, ustawiliśmy meble obozowe pod daszkiem. Na stoliku znaleźliśmy mapę wyspy [ Grabić przekazał mapę]. Niemieccy goście wraz z Włochem wyszli na spacer około godziny 14. Wcześniej wspominali coś o śpiewającym drzewie. Chorwaci w tym czasie łowili i zajmowali się obozem do godziny 17, wówczas wrócił niemiecki oficer. Pół godziny później powróciła reszta wycieczki. Mieli być podeskcytowani. Rozmawiali o spotkaniu na wyspie kogoś uzbrojonego, miały paść strzały. Chorwaci nie do końca są pewni o kim była mowa, znajomość języka średnia. Uważają, że na wyspie jest żywy szalony starzec lub jego duch, który mieszka tam od dziesięcioleci. Nie mogąc nic złowić, postanowili poszukać lepszego miejsca. Ruszyli brzegiem, obawiając się wejścia w głąb wyspy ze względu na wspomnianego człowieka. W momencie wymarszu spotkali Włoskiego oficera. - Spotkaliśmy go jak już wychodziliśmy z obozu. Był zmęczony i przemoczony. Na nasze pytanie o to czy spotkał coś ciekawego, odpowiedział, że na wyspie są duże ptaki. Powiedział też, że jest zmęczony i musi już iść. Zdziwiło nas to, bo wcześniej wczasowicze wspominali o człowieku z bronią, a włoski oficer nic na ten temat nie wiedział albo nie chciał powiedzieć. [Brozović nie pamięta dokładnie jego nazwiska Resio lub Resiro]. Chorwaci wspominają o tym, że usłyszeli kilka docinek, jakoby mieli być szpiegami. Szli krawędzią wyspy. Na nadbrzeżnych potężnych głazach zauważyli wyżłobione znaki, litery, cyfry. Pierwszy zestaw znaków składał się ze strzałki skierowanej w górę i cyfry, a na drugim strzałka i litery NE. [obaj to potwierdzają] Okrążyli wyspę bez spotkania kogokolwiek. Znaleźli miejsce do ukrytego cumowania kutra i miejsce pod składowisko beczek [prawdopodobnie kłamią, Brozović mówi o składzie butelek, a Grabić o beczkach. Uważam, że zamierzali założyć tam bimbrownie]. Wracając do obozu około godziny 20 spotkali wczasowiczów, którzy wyszli z niego. Nie obyło się bez kilku uwag na temat lojalności. - Staraliśmy się uśmiechać i zapewnialiśmy, że wszystko jest w porządku, ale widocznie nam nie wierzyli. Uważali, że kontaktowaliśmy się z kimś na wyspie, mówili coś o Aliantach. Gdy wróciliśmy do obozu był w nim jeden żołnierz, który miał problemy ze stopami. [Brozović]. Chorwaci zajęli się pracami obozowymi, a potem poszli na odpoczynek. Wczasowicze wrócili i nie zdając sobie sprawy z bliskiej obecności Chorwatów głośno rozmawiali o kryształowej czaszce, śpiewającym drzewie, które ma o północy przekazać wiadomość i oddziale Aliantów. Wątpili też w lojalność Chorwatów. - Wrócili koło 22, nieśli tego profesora ubranego na biało, mimo że morfinista to szkoda chłopa, nie żył. [Grabić twierdzi, że profesor ciągle przyjmował zastrzyki od asystentki]. - Niemcy nie zauważyli nas, gdy przyszli koło 22, z tego co zrozumiałem jeden z nich zapytał się “Gdzie Chorvaci?” Drugi odpowiedział “Poszli nas zdradzać”. Nie wiem co było gorsze, to, że wojskowi uważali nas za zdrajców, czy to, że po wyspie chodzą jacyś inni uzbrojeni ludzie. Wy Niemcy nie patyczkujecie się ze zdrajcami. [Brozović, a Grabić potwierdza jego słowa] - Proponowałem pomoc w uwolnieniu asystentki profesora, w końcu kobiecie zawsze trzeba pomóc. Ale za darmo to też głupota się narażać. [Grabić] - Wszystko było utrzymywane w tajemnicy, ale teraz zapytali się nas o pomoc. Tylko ja z Ivo to nie żołnierze. Była noc i co trochę padało, nic nie widać. Na tej wyspie jest od cholery żmij. Kilka zastrzeliliśmy dzisiaj, a oni chcieli, żeby iść z nimi […]. Znaczy w sumie to już sami nie wiedzieliśmy, niby chcieli, żeby iść, bo zapytali się nas, ale z drugiej strony nic nie zaoferowali, ani nie nalegali. Pokazali wcześniej cel na mapie, to śpiewające drzewo. Mieliśmy być do obsługi wycieczki, a nie walki. Zostaliśmy w końcu w obozie. [Brozović]. Chorwaci czuwali i zabezpieczali ognisko, ale nad wyspą przeszedł huragan. Obfity deszcz i wiatr spowodował, że weszli do namiotów. Niepewni co do zamierzeń wczasowiczów, czuwali na zmianę z bronią w ręku. Około godziny 1 deszcz i wiatr zelżały i pojawili się obozowicze. Słychać było uderzenia siekiery. Coś wrzucono do morza. O godzinie 7 wyszli z namiotu. Wczasowicze byli zmęczeni deszczem i wyraźnie niezadowoleni z efektów wyprawy. - Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że około 9 godziny do wyspy przypłynął niewielki wojskowy okręt. Na burcie miał napis Maria albo Marita. Większość wczasowiczów wpakowała się na niego i odpłynęła. Kuzyn Zoran przypłynął około 11, zwinęliśmy obóz, sprzątnęliśmy śmieci i odpłynęliśmy z jednym żołnierzem, którzy po przybiciu do portu i tak nie miał dla nas pieniędzy. Kto zamawia sobie wojskową łódź, na powrót z wakacji? Tym bardziej jeśli ma zapewniony transport? Jestem przekonany, że gdyby znaleźli to czego szukają to nie zostawili by nas żywych. [Grabić] Brozović i Grabić to bimbrownicy. Na kutrze znaleźliśmy 400 półlitrowych butelek spirytusu. Jednak ich historia jest potwierdzona z dwóch innych źródeł.” - Co to ma być? - Charles Cholmondeley wpatrywał się przez chwilę w podstawione mu dwie kartki papieru. - Trzy rzeczy. Po pierwsze, zawsze, ale to zawsze tłumaczcie całość, mam alergie na niemiecki. Po drugie, co obchodzą nas bimbrownicy z Chorwacji? Po trzecie skąd to macie? - Sir, już odpowiadam. Dokument z przesłuchania jest z Salonik. Zdjęcia wykonał ruch oporu tuż przed jego odesłaniem do Rzeszy. Mimo sporządzenia dla Loosa, on jedynie przejrzał go, przybił pieczątkę i opatrzył zapiskiem potwierdzającym wiarygodność. Kazał go odesłać prosto do Inland Sicherheitsdienst Sekcja F. - Nie mają sekcji F – Charles wszedł w zdanie adiutanta. - Ausland. Z tego co wiemy Inlad nie ma takiej sekcji. Z resztą to byłoby nielogiczne. Mów dalej. - Zgadza się, ale ostatnio dostajemy coraz więcej dokumentów opatrzonych takim nadaniem. - Harry Walker był wyraźnie zadowolony z siebie. - I co najważniejsze, tematyka dokumentów jest jednorodna. Jest ich niedużo, ale wszystkie traktują o rzeczach legendarnych, niemalże fikcyjnych. - Zapewne fikcyjnych, czy pan marnuje mój czas? - oficer wyraźnie zdawał się niecierpliwić. - Sir, to naprawdę jest ważne. Dopóki Schliemann nie odkrył Troi, także była uważana za fikcje literacką. Cholmondeley uciszył adiutanta gestem. Pochylił się nad kartką, przez chwilę przebiegał wzrokiem po literach. Splótłszy palce, zrobił młynek kciukami. W końcu się odezwał. - Wiem o co panu chodzi. To przez te pana cywilne studia antropologiczne. One panu tylko szkodzą. Teraz priorytetem jednak jest Sycylia. Dla mnie, to są szczątkowe informacje na abstrakcyjny, irracjonalny temat. - Też bym tak powiedział, jednak sprawdziliśmy nazwisko Resio. To włoski oficer wywiadu, bardzo wpływowy i zaangażowany w sprawę zwycięstwa Italii. W tym samym tygodniu, w którym miała miejsce wycieczka, odbył się pogrzeb wpływowego archeologa. Czytałem jego prace dotyczące tak zwanych przedmiotów mocy, będąc na studiach. Ponadto, jak zauważyli sami rybacy, czy też bimbrownicy, jeśli była to zwykła wycieczka, dlaczego do powrotu z wyspy wykorzystali okręt włoskiej marynarki? - Harry, masz przed sobą przyszłość w wywiadzie. Teraz priorytetem jest Sycylia. Po skończeniu przygotowań, będziesz mógł zaangażować się w tę sprawę. Tymczasem, obserwuj sprawę z dystansem i gromadź informacje. - Ale jeśli mógłbym... - Cholomondeley, nie czekając, aż Walker skończy mówić, podniósł kartki i przerwał wypowiedź adiutanta. - Mógłbyś je stąd zabrać Harry, oto one. - Tak, Sir. Dziękuje Sir. - Młody adiutant zasalutował i zamknął za sobą drzwi. - Ech, pamiętam jak byłem młody. Nigdy nie byłem taki jak on. Skąd oni teraz biorą tych ludzi, marzycieli. - Burknął pod nosem Charles. Podziękowania dla organizatorów, za włożony wysiłek od ZHIS-u ;)
-
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Szpej: - buty, pas, ładownice z II wojny lub stylizowane. Nieobowiązkowo, ale dobrze gdyby były - nakrycie głowy, chlebak i puszka z maską przeciwgazową repliki lub stylizowane. - bluza i spodnie - możliwie wierne, tak żeby pozwalały na jednoznaczną identyfikację strony konfliktu. Jest to naprawdę minimum. Cały szpej zamyka się w 6 elementach (licząc 2 sztuki ładownic) obowiązkowych lub 9 w wersji wyglądającej "nieźle". Zasady według mnie są bardzo proste. Jeśli któreś wydają się wam zbyt skomplikowane, to wypiszcie je tutaj. Ja mam wrażenie, że dyskusja toczy się praktycznie wyłącznie wokół limitu FPS. Cytowany u samej góry Pazur zapytał się co robimy w przypadku zwiększenia FPS? Jakaś alternatywa? -
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Skrót myślowy. Pisząc niehistoryczne miałem na myśli Colt1911 w ręku oficera pruskiego w 1914 roku. Takie bym dopuścił, SIG SAUER P226 nie byłby dopuszczony :) To czy replika strzela prosto czy nie, to bardziej złożone zagadnienie. Hamowanie o jakim wspominasz, mogłoby zajść wtedy, gdyby pojemność cylindra byłaby mniejsza od pojemności lufy. Chodzi tu o tą tzw. poduszkę powietrzną lub jej brak. Sama sprężyna wpływa tylko na stopień kompresji powietrza, nie zwiększając jego objętości. Dodatkowo trzeba mieć na uwadze, że większość replik, w tym VSR to kopie japońskich sprzętów. Tam prędkości wynoszą przykładowo 275fps. Czy VSR Tokio Marui strzela źle? Dobra lufa, komora, gumka i odpowiednie złożenie wraz z amunicją, to podstawa celności. -
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Gregorius - Luger, Colt, strzelba są ok. To nie jest rekonstrukcja, tylko stylizacja. Jak zabierzesz Lugera jako brytyjski oficer, żeby fps się zgadzały nikt nie zemdleje z przerażenia. Przy tych pistoletach producent deklaruje 350fps. Jeśli będzie rozrzucać fps i dwa razy wyjdzie 348 i trzy razy 354 ja bym dopuścił, to będą dwie repliki na 20 osób. Nie wiem jakiej firmy masz Kar98, czasami są magazynki na green gaz, ale taniej niż 2 takie magazynki wyjdzie kupno budżetowego czterotaktu. -
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Jako replikę zapasową można wprowadzić strzelbę. Do pobrania w "magazynie", żeby nie nosić jej przy sobie. Przy czym trzeba powiedzieć, że mój czterotakt przemielił około 5tys kulek zanim zdarzyła się w nim awaria. Wystąpiła ona i tak z powodu nieprzetestowania sprzętu przed wyjazdem (wymiana gumki hopka). Przy tych replikach dysfunkcje zdarzają się bardzo rzadko. Jeszcze jedno zdanie odnośnie FPS. W trakcie gry nie będzie deklaracji "dostałeś". Jeśli naprawdę nikt nie widzi problemu w 400fps z metra w twarz, poza nami, to na wstępie ustawimy taki limit. Biorę tu pod uwagę ten "najgorszy scenariusz", ale trzeba się z tym liczyć. Problem z pistoletami jest wówczas, gdy osoba wyznaczona na oficera posiada wyłącznie mocniejszą wersję pistoletu. Czy to problem będzie realny, czy teoretyczny? Może ktoś użyczy słabszej repliki? Jeśli powiedzmy przed grą w temacie, wyznaczona osoba pyta o taką możliwość, a nie dostaje odpowiedzi za lub przeciw są dwie opcje: - niehistoryczna replika w limicie - historyczna pozalimitowa -
WIELKA WOJNA (I WŚ) - zasady ogólne (dyskusja)
Lee replied to Pazur88's topic in II Wojna Światowa i wcześniej
Witam! Miło widzieć że jest odzew i ferment w temacie. Postaramy się po kolei odnieść się do poszczególnych wątków. Tymczasowo proponujemy zawęzić ramy czasowe do pierwszego okresu wojny. Ma to na celu uproszczenie i ujednolicenie sortów mundurowych oraz odcięcie się od wizji Wielkiej Wojny znanej z Battelfielda, która co tu dużo mówić jest mocno wypaczona. Skupmy się na podstawowych zasadach które mają pozostać stałe. Tak aby każdy mógł w spokoju kompletować sprzęt i nie obawiał się że jego replika jest za słaba na imprezie w kwietniu i za mocna we wrześniu. Maski przeciwgazowe - braliśmy to pod uwagę i jak na razie wydaje nam się, że najłatwiejszym i historycznym pomysłem są improwizowane maski z początkowego okresu wojny. Zrobione z kawałka gazy którą czterema trokami mocujemy na twarzy? Szybko, tanio, historycznie i bezpiecznie bo nikt nie zdejmuje okularów. Jeśli zostanie wypracowane rozwiązanie dla okresu późniejszego i pełnych masek to trzeba je wprowadzić. Jednak jak dotychczas najlepszy pomysł to zdjęcie okularów twarzą do ziemi i szybkie zaciągnięcie maski z metalową siatką zamiast szkieł... Broń bezpieczna. Siekiera z linku wygląda świetnie. Pamiętajmy że gdy ktoś biegnie mnie zatłuc saperką mogę się poddać lub uciekać. Walka wręcz wcale nie musi występować tak często. Broń samoczynna nie zdominowała Wielkiej Wojny swoją liczebnością, a siłą ognia. Jeden CKM mógł zatrzymać kompanię piechoty (około 200 mężczyzn). Przy małej liczbie graczy może uniemożliwić atak. Nie wykluczamy zupełnie, tylko na obecnym etapie. Poza tym i tak raczej nikt nie ma historycznych replik broni samoczynnej :)). Już nie mówiąc o tym, że zagramy bardziej mobilny scenariusz odpowiadający walkom na wschodzie i ciągnięcie z sobą CKM-u będzie tylko utrapieniem. Dlaczego tylko Oficer ma broń krótką? Już otrzymaliśmy odpowiedź. Uzupełnię ją dodając jeszcze "argument asg". Czym skończy się szturm wzgórza obsadzonego przez 8 osób uzbrojonych w karabiny o mocy 420 fps, pistolety i CKM? Do tego gaz i zasieki? Zniechęceniem atakujących. Tym bardziej, że nie będą mogli obejść tych umocnień. Limit fps - w zasadzie większość replik pistoletów i rewolwerów historycznych mieści się w limicie. Wyjątek to C96 i Colt 1911 napędzane CO2 (przy czym w 1911 sporo zależy od producenta i realne wyniki są od 340 do 370fps). Jeśli chodzi o problem z dostępnością sprężyn - wystarczy wpisać SP90 VSR. Niebawem będziemy nabywać repliki więc przetestujemy czy wystarczy proste skrócenie sprężyny i jeśli tak, to o ile zwojów. Poinformujemy o efektach. Na pytania odnośnie przemycania rewolwerów, pistoletów broni samopowtarzalnej i samoczynnej, bo w gruncie rzeczy najwięcej kontrowersji jest wokół tego - chcemy zachować ducha Wielkiej Wojny: - piechur miał w 90% przypadków jeden karabin i kilka granatów oraz broń białą (np. bagnet), zajmijmy się ogółem, a nie wyjątkami, które będą kosztowne. - gdzieś trzeba ustawić limit, jeśli by to było 400fps kupując replikę z 420fps musisz zmienić sprężynę. Z drugiej strony są też seryjne repliki jak Kar98k z Boyi o mocy 300fps. - przykładowo brytyjska sekcja miała 7-12 ludzi, pluton 3-4 sekcje dowodzone przez kaprala lub sierżanta. Plutonem dowodził porucznik. Wpasowuje się to idealnie w to co znamy z większości strzelań. Nie ma sensu mnożyć dowódców. - strzelby były wykorzystywane głównie przez USA od 1917 roku, przy czym pozostałe kraje nie patrzyły przychylnie na tą inicjatywę i uznawały ją za zagranie niezbyt uczciwe. - próbujemy od razu grać twardo w zasadach (choć z drugiej strony 1 replika i 350fps to jest twardo czy po taniości? ;)), bo obniżenie standardów w celu złapania większej liczby graczy raczej i tak nie skończy się na plus. Testowane jest to od dawna w klimacie II wojny. Jeśli ktoś chce strzelać i mieć 450fps w długiej, do tego w automacie i mieć pistolet to dlaczego ma inwestować w ciuchy na I wojnę? Jechać na strzelanie takie samo jak niedzielny wypad, tylko w innych ubraniach... Czy maskować repliki historyczne rodem z II wojny światowej? Oczywiście, że nie. Gdyby ktoś niespełna rozumu to nakazał trzeba by szwedzkie mundury przed grą zamaskować błotem żeby nie raziły :)) Nawet repliki które mają drewno i nie odbiegają wyglądem z dystansu 20-30m od epokowych sprzętów można byłoby zostawić bez maskowania? Maskować na pewno trzeba taktyczne czarne osady replik. Teren dla I Wojny Światowej to tak naprawdę każdy teren. Zależy od scenariusza, okresu... Znamy ją ze starć w okopach, zasiek i gazu. Była wojna podziemna, był etap wojny mobilnej, zajmowanie twierdz, walki w ruinach, potyczki mniejszych sił awangardy. Jest w czym wybierać. -
Czasem wystarczy przeczyścić lufę wyciorem nasączonym benzyną ekstrakcyjną. Lepiej nie dopuszczać do stanu gdy konieczne staje się użycie kąpieli w rozpuszczalniku.
-
[Oficjalny] SW-02 (M82A1) [Snow Wolf]
Lee replied to mafo's topic in Karabiny wyborowe - opisy i tuning
Temat ciekawie się rozwijał, ale.. zdechł czy jak? ; p BArth - dostałeś dane, posunęły się prace do przodu? Jednym z zainteresowanych takim gearboxem byłbym także ja, więc pytam ; ).