To ja wraz z dwoma stalkerami i naukowcem (oraz Wami) jechałem więźniarką (wielkie podziękowania od naszej skromnej ekipy dla Naukowca który tajemniczo ale zawzięcie nas zwerbował to tego "małego questa" :wink:;) ) ale do rzeczy - dziękuję Wiedźmo za fanty i lokację skrytki, znaleźliśmy wskazane miejsce ale niestety nie mogliśmy przeszukać tego okopu ponieważ ...jak by to powiedzieć... w obstawie Monolitu zmierzaliśmy w stronę Spełniacza Życzeń i nieco niezręcznie było szabrować w ich obecności skrytki z artefaktów... :teeth:
Wiele zostało powiedziane na temat wojaków - że źli i niedobrzy itp. miałem przyjemność na Stalkerze w Rudzie być wojskowym - nasza funkcja była podobna, byliśmy przekupni, upierdliwi, kłamliwi i kombinowaliśmy jak się dało żeby dorobić do żołdu - tutaj moje (i pewnej Stalkerki) pozdrowienia dla posterunku Brzozy za upierdliwość i przekupność (choć rosyjska ruletka mnie lekko zirytowała ale wszakże LARP udany jest wtedy gdy wywoła prawdziwe emocje :D), szkoda tylko że wojacy byli pazerni na dobra nabyte a nie fabularne wynikające z ekonomi świata gry - miejmy nadzieję że następnym razem będzie lepiej.
Tyle jeśli chodzi o narzekanie, artefakty wykonane mistrzowsko, anomalie mordercze i w fajnych miejscach (bagna, tunele itp - klimat jak cholera), mutanty przemistrzowskie, frakcji w sam raz (mnie to bardzo pasowało bo skupiłem się na wątkach fabularnych związanych z knowaniami między poszczególnymi frakcjami),Specnaz okazał się nie taki straszny jak go opisywali a Powinność okazała się wręcz hojna, rekwizyty podobnie jak artefakty bardzo fajnie zrobione, ograniczenie amunicji było świetnym pomysłem, no i pogoda dopisała :D
Niesamowicie też cieszy mnie fakt iż dotarliśmy (w przedziwny sposób, ale w końcu Zona wybrała) do Spełniacza ...a co miało tam miejsce mam nadzieję że zobaczycie...
podsumowując - impreza na GIGANTYCZNY PLUS :biggrin::)