Przedwczoraj dostałem swój karabin. Wszystko ładnie i pięnie zachowywało się do wystrzelenia drugiego hi-capa. Celność super, szyny ris w ogóle się nie poruszają, niezły dystans. Jednak dzisiaj stało się coś dziwnego... Karabin zaczął strzelać trochę głośniej a po wystrzeleniu około 15 kulek przestał podawać kulki dalej i słychać tylko bardzo nieprzyjemny dla ucha dźwięk (ciągły, nie jak przy strzelaniu, chce napisać że bateria została rozładowana dnia poprzedniego, i przez noc załadowałem ją maksymalnie. Począttkowo strzelał normalnie, dopiero po pewnym czasie głośniej). Czy może mi ktoś odpowiedzieć co się stało z moją repliką? Bardzo proszę o odpowiedź ... :|
Dobrze poczytałem trochę na tym forum i znalazłem że chodzi o śrubę która reguluje odległość zębatki silnikowej a zębatki na anty-verse (co kolwiek to znaczy) przy chwycie... Sama się odkręciła podczas strzelania (na stronie 30stej jest to napisane).
A teraz moje pytanie... Najlepiej skręcić tą śrubę by była jak najlżej, czy jak najciaśniej skręcona? Jeżeli jednak zrobi to się zbyt lekko to będzie właśnie ten pisk i niepodawanie kulek, jeżeli zbyt mocno karabin przestaje działać. Między młotem i kowadłem (czy jak to było) ^^... To srube lepiej dokrecic mocniej czy lzej? I w jaki sposób ją zabezpieczyć by się ciągle nie odkrecała (podczas strzelania ma skłonnośćdo ciągłego odkręcania się :|)