"Dawno zaprezentowana" - tak, wąskiemu gronu, które nikomu nie pokazało tego, jak broń wygląda.
A mogę Cię zapewnić, że wyglądała inaczej, niż ta, którą pokazano w zeszłym tygodniu.
Łał, łał - nasza elita Wojska Polskiego. Przyjacielu, bredzisz.Albo inaczej - jak spora część młodszej części społeczeństwa jesteś zafascynowany "naszą elitą Wojska Polskiego" i uważasz, że oni powinni opiniować broń, bo "najwięcej i najdłużej mają do czynienia z bronią". Niestety, nie dociera do Ciebie prosty fakt, że ich praca z bronią jest KOMPLETNIE RÓŻNA od tego, co będzie wykonywał "zwykły żołnierz". I z tego powodu ich opinie o broni mającej stanowić podstawowe uzbrojenie WP są zbędne. Wersja dla sił specjalnych - tak, ale nie w wersji dla "zwykłego" wojska.
BTW: "bynajmniej" to forma przeczenia, a nie synonim słowa "przynajmniej", zaś zaimki osobowe i dzierżawcze w pierwszej osobie piszemy małą literą (no chyba, że jesteś królem).
Ciekawe, jak żołnierze mieliby sprawdzać w boju broń, której wojsko nie przyjęło do wyposażenia?Ale spoko, rozumiem, że masz gotowe rozwiązania wszystkich problemów, bo przecież to w sumie jest takie proste...
Tak, nie masz pojęcia o broni.Ale z chęcią dowiem się, na czym na WAT się wzorowali oraz na czyich opiniach bazowali.