Kupiłem sobie niedawno jeden granat pro-arms na próbę (ten na 132 kulki ). Po pierwszej strzelance mam takie oto spostrzeżenia. Można go ładować CO2 tyle tylko, że do jakiś 300psi, powyżej jest problem z wciśnięciem spustu ( przynajmniej w moim Blooperze). Dla porównania MB HP na 204 kulki nabijam 600psi i mam wrażenie że jeszcze mógłbym trochę go nabić. Oring który przytrzymuje kulki nie spełnia swojego zadania (jak przenosiłem granat w ładownicy to wyleciały wszystkie kulki). Po pierwszych dwóch wystrzałach rozebrałem go żeby przesmarować i okazało się że oring uszczelniający zawór jest rozerwany ( o dziwo dalej trzyma szczelność). Podsumowując jest to replika MB strzelająca przeciętnie ale za przyzwoitą cenę. Podejrzewam że będzie sprawował się lepiej niż granaty CA a kosztuję sporo taniej. Po drobnych modyfikacjach będzie to chyba przyzwoity granat. Tak na marginesie ja jednak wolę MB (głównie z powodu możliwości nabicia go 600psi) ale wiadomo cena robi swoje i pewnie kupię jeszcze jeden. ;-)
dark_griph napisał:
"Przy okazji - czy ktoś mółby mi łopatologicznie wyjaśnić, jak powinno się ładować granaty za pomocą adaptera CO2? Wydaje mi się, że je źle ładuję, ponieważ zasięg mojego granatu MB na 108 kulek nabitego kulkami do 2/3, jest dość niski, "na oko" 15 metrów w lini prostej. Czy może ja za dużo wymagam, albo niska temperatura (ok. 0*C) ma na to jakiś wpływ?"
Pierwsza sprawa jakim ciśnieniem go ładujesz , a po drugie czy próbowałeś przekręcić pokrętło żeby podnieść ciśnienie (czym mocniej wkręcone tym wyższe ciśnienie- tylko nie przesadzaj)