Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

kulka

Użytkownik
  • Posts

    34
  • Joined

  • Last visited

kulka's Achievements

  1. kulka

    SpecShop.pl

    Ja złożyłem kilka zamówień, za każdym razem byłem miło obsłużony, paczki doszły w terminie, a kontakt telefonicznym był bardzo przyjemny i rzeczowy. Jak najbardziej polecam ten sklep.
  2. Uwierz mi że jest to rewelacyjna zabawa :wink: Fakt czasami fajnie by było mieć kosmiczną ilość FPSów, ale w sumie po co, skoro z moim stockowym AUG od TM przez 2,5 roku radze sobie bardzo dobrze. Mam dziką przyjemność kiedy zdejmę kogoś kto ma 2 razy więcej FPSów od mnie 8) , a że wymaga to trochę podchodzenia i wysiłku to już inna bajka. Popatrzmy teraz tak bez emocji. CA ma metal body, które jest fajnym elementem, ma znacznie ułatwioną możliwość tuningu, standardowo ma nieco większy moc (podkreślam słowo nieco), cenę ma podobną, lub niższą od TM. Wszystko wskazywało by na to że CA jest jedynym słusznym wyborem, ale czy jest tak naprawdę? IMHO nie, CA nie ma jednej naprawdę ważnej rzeczy wielokrotnie powtarzanej w tym topicu, mianowicie niezawodność. W naszej grupie mamy kilka elektryków: Mój AUG 2,5 roku bez żadnej awari, GB nigdy nie był rozbierany. Fa-mas ponad 2 lata, ani jednej awari. M15a4 CA 2 lata temu kupiony, i w szybkim tempie wycofany z użytku z powodu częstych awarii, co chwile coś się zacinało, GB był rozbierany co chwile, same nerwy. P90 prawie 2 lata, działał w każdych warunkach od temperatur w okolicach -20 do +30 (ach to górskie powietrze), w deszczu, w czasie burzy, oberwania chmury, w czasie gradobicia (małego bo małego, ale też się liczy), w praktycznie wszystkich możliwych wariacjach pogody jakie występują na Podhalu, i zgadnijcie co: awarii brak. MP5A2TFL CA ponad rok w ekipie, w tym czasie kilka razy nie chciała strzelać, przepaliły się w niej kable, złamała się rączka przeładowania (chyba tak to się nazywa), złamała się muszka. MP5A3 CA około 8 miesięcy, składana kolba się rozwaliła, selektor ognia zepsuł się, zacięcia gb też występowały. M15A4 CA około 2 miesiące, był już raz w serwisie. Aktualnie właściciel MP5A3 sprzedał ją i wymienił na Knightsa od TM, bo stwierdził że nie ma zamiaru się denerwować że zaś coś się sypnęło w jego replice. Prawda jest taka że TM nie jest najtańszy, nie jest wykonany z metalu, nie ma unikatowych numerów seryjnych na body, jest słabszy (minimalnie w stocku), ale jest wręcz nieprzyzwoicie niezawodny. Wybór należy do ciebie, czy wolisz mieć metal body, i wizje tego że co się zatnie, czy plastik i pewność że twoja replika będzie strzelać jak nowa po kilku latach bezawaryjnej pracy.
  3. Wiesz, pluton 2 dotarł na miejsce dokładnie o czasie, wykonał swoje zadanie bez strat własnych i wykonał swoje zadania według rozkazów, więc prosze nie pie**** mi tu że olaliśmy sprawe :evil:
  4. Jak najbardziej subiektywna relacja zastępcy dowódcy 2 Plutonu LWP - Tantive. "Kraków 29.X.2006 Operacja "Leartes" I nadszedł ten dzień !!! Imperialistyczne elementy wrogiego narodu, zmusiły nas do interwencji. Po długich przygotowaniach, pakujemy sie do dwóch transportowców i udajemy w kierunku Krakowa, gdzie po wylądowaniu na lotnisku, przed poligonem, idziemy na odprawę. W czasie odprawy dowódca LWP przydzielił nam zadania. Dowódca polecił nam sformowanie II Plutonu uderzeniowego, oraz zniszczenie działa plot jak również wsparcia sił uderzeniowych I i III Plutonu w ataku na prawdziwy most. Do wsparcia dostaliśmy grupę specjalną wraz z karabinem maszynowym Minimi, która miała odciąć posiłki wroga i umożliwić nam wysadzenie baterii plot. Godzina "Z" 9:45. Startuje nasz transportowiec i udajemy się do punktu zrzutu. W powietrzu panują ciężkie warunki. Deszcz i "mgła", uniemożliwiają dokładną orientacje w terenie, w wyniku czego Pilot troszkę pobłądził. O godzinie Z+20 dostajemy rozkaz desantowania się wraz z grupą specjalną w nieznanym rejonie i w nieznanej pozycji. Dokonujemy desantu i rozpoczynamy skryte podejście w kierunku przypuszczalnej pozycji baterii. Kierujemy się jedynym punktem orientacyjnym jakim jest wieża. Cały czas w niepewności, gdyż wieża znajduje się o 200m bliżej niż na mapie, podchodzimy w kierunku skraju lasu. W pewnym momencie, udaje się nam zlokalizować wrogie stanowisko p.plot. Jest godzina Z+30 czyli idealnie o czasie, rozpoczynamy podejście w celu likwidacji wrogiej załogi, co po niespełna 10 min nam się udaje, i co najważniejsze bez strat własnych. Po zabezpieczeniu terenu wokół baterii wysyłamy patrole które maja znaleść ładunki potrzebne do wysadzenia działa. Kierujemy się mapą choć już mamy pewne wątpliwości co do jakości mapy, przygotowanej przez nasz wywiad. Po kilku minutach poszukiwania, natrafiam na Grupę Specjalną, ta samą z którą się desantowaliśmy. Jak się okazuje GS odnalazła punkt zrzutu jednak, znajduje się on w samym środku wrogich pozycji. 30 m od umocnionego bunkra broniącego podejścia do mostu "drogowego". Tego samego mostu, na którym nam nie zależy i który mamy wrogowi w przypływie paniki pozwolić wysadzić, aby nie mógł nim podesłać wsparcia na północna stronę rzeki, z rejonu lotniska. Rozpoczynamy skryte podejście w kierunku spadochronu zaczepionego na środku polanki o krzaki. Wtedy tez dowiadujemy się ze imperialistyczne bojowki zaatakowały nasz sztab podstępnie i w wyniku heroicznej obrony ponosły "wielkie" straty. Jednak nasz ukochany Dowódca poniósł bohaterska śmierc. Nastepują chwile grozy. Spowodowane brakiem rozkazów. Rozprzeszczenia się chaos. A tu nagle 8-10m przede mną widzę ruch i otwieram ogień. Na szczęście niecelny i duża trawa uratowała życie członkowi GS który powziął ten sam sposób co ja na dotarcie do spadochronu. Po cichej, ale szybkiej wymianie "uprzejmości" przez krótkofalówke, postanawiam dać komandosowi osłonę. Jednak po dotarciu do miejsca zrzutu okazuje się ze ładunki "znikły" od razu postanawiamy zaatakować bunkier wroga w celu odbicia ładunków. Atak udaje się tylko częściowo. Po zlikwidowaniu załogi bunkra i przejęciu kontroli nad "naszą" stroną rzeki, wróg niszczy nasze ładunki i wysadza most. Pozostawiamy zaprzyjaźnioną GS przy baterii w celu jej osłony i ruszamy wesprzeć plutony atakujące most "żelazny". Jednak docieramy tam już za późno. Po ciężkich walkach w wyniku których zostałem wyeliminowany, udaje się nam przejąć kontrole nad północnym brzegiem (ja w tym czasie radośnie idę na respawn, zjeść obiad). Jednakże wtedy dowiaduje się ze nasze południowe plutony i GS zostały rozbite przez wspierające Duńczyków, oddziały NATO, które, rzekomo przez przypadek tam się znalazły. (wywiad, znowu nawalił). Po kilkunastu minutach ciężkich walk nasi dzielni chłopcy zyskują stopniową przewagę, jednakże z racji braku dowództwa, oraz nie możliwości chwilowego dotarcia do drugiej baterii, Naczelny Wódz postanawia przerwać walkę i przegrupować siły do drugiego etapu natarcia." Od siebie dodam że od północy na wirtualny most naciskała grupa specjalna. I jeszcze jedna taka mała refleksja, przydały by się alternatywne możliwość wykonania zadania, tzn. jak już zajeliśmy to działo, to spokojnie moglibyśmy wystrzelić wszystkie rakiety, a potem jakimś grantem (flarą), czy długą serią z kałacha zniszczyć elektronike, albo zacząć wirtualnie atakować samoloty wroga, dzięki temu NATO nie mogło by kożystać ze wsparcia lotniczego, respawnu i dostaw.
  5. Wielkie podziękowania dla 4Mozy za bardzo dobrą zabawe, oby więcej takich manewrów :) Pogoda była taktyczna, czyli jak najbardziej odpowiednia :D Jeśli miałbym się do czegoś przyczepić, to tylko mapa, była bardzo niedokładna. Każdy sektor miał mieć podobno wymiary 100m x 100m a okazało się że tak naprawde jest nie więcej niż 50m x 50m. Bardzo to utrudniło działanie, bo to co wydawało się że jest daleko w rzeczywistości było zaraz obok (wirtualny most, był nie więcej jak 60 metrów od działa, a na mapie gróbo ponad 100m, skrzynka z ładunkami wybuchowymi była jakieś 30 metrów od mostu, a na mapie to wyglądało jakby było przynajmniej z 80 metrów), po za tym małym mankamentem, ale niesamowicie utrudniającym życie tym którzy nie znają Pasternika, było rewelacyjnie. Oby jak najwięcej imprez na tak wysokim poziomie :!:
  6. Też się pochwale: Mundur moro Mundur pantera Kamizelka z UTG Nakolanniki Alty Rękawiczki ze Strike Systems Kopia Pro-Teca w pokrowcu własnej roboty Gogle Bolle x500 Gogle Uvex Ultrasonic Steyr AUG TM z kolimatorem 1x40 i prec lufą w pokrowcu własnej roboty
  7. Cześć Zastanawiam się czy ktoś spotkał się z czymś takim: http://www.ixradio.com/ear_mic_xem98d.htm Według opisu jest to mikrofon połączony ze słuchawką, działający na zasadzie drgania kostek w uchu. Zastanawia mnie czy to działa, oraz czy ktoś zetknął się z produktami tej firmy, gdyż ceny mają bardzo przyzwoite, laryngofon można tam dostać już za ok. 30$ PS. Nie znalazłem nic na ten temat, możliwe jednak że źle szukałem, proszę jak było to niech ktoś wywali ten temat, bez zbędnego linczowania mnie za lenistwo/głupotę.
  8. Cześć Jeśli chodzi o gogle to ja polecam Bolle x500, okulary pod nie spokojnie wejdą, a gogle nie parują. Ja swoje mam od nie dawna, ale kolega z drużyny ma swoje od kilku miesięcy, i jak dotąd jego gogle (moje z resztą też) jeszcze nie zaparowały, trzeba też podkreślić że przeważnie działamy w górach, gdzie z założenia człowiek, przy wszelkiej maści podejściach pod górę, bardziej się poci niż na nizinie. Zanim zakupiłem swoje gogle zrobiłem mały wywiad w środowisku Małopolskiego airsoftu oraz na forum, okazało się że wszyscy z którymi rozmawiałem, narzekali mniej lub bardziej na to że ESS NVG parują. Kiedy wziąłem do ręki ESS NVG i chuchnąłem w nie, to całe zaszły mgłą gdy to samo zrobiłem z x500 to nic się nie stało, a to już o czymś świadczy (możliwe że to dlatego że moje gogle są nowe i mają jeszcze swoją powłokę anti-fog nienaruszoną). Przez niecałe dwa lata używałem Uvex’ów Ultrasonic, i szczerze mówiąc to żałuje że wydałem na nie pieniądze, a nie od razu kupiłem sobie x500.
  9. Czy ktoś mógłby wrzucić fotkę/skan tego artykułu z Metropolu?
  10. Mi się osobiście podobało. Musimy wziąć pod uwagę że nie wszyscy, a raczej większość, z tych którzy słuchali tej audycji, mieli jakiekolwiek pojecie o asg. Czy porównanie do Quake było takie złe?? Teoretycznie tak, ale szczerze ilu z was zaczynało od radosnego strzelania w stylu jedni z prawej strony, drudzy z lewej, a po środku się wybijemy?? Mam dziwne przeczucie że duża cześć tak zaczynała, a w zasadzie to jest jak trochę jak Quake, czy CS, przynajmniej jest szansa że przeciętny człowiek który nie siedzi w temacie zrozumie o co jak by chodzi. Poza tym jak na niecałe 4 minuty czasu antenowego nie możemy oczekiwać całego dokładnego opisu i wyjaśnienia o co chodzi. Niestety ale jeśli chcemy żeby przeciętny słuchacz radia zrozumiał co to jest airsoft trzeba używać jak najprostszych porównań. Uważam że nie był to zły wywiad, obawiałem się że wszystko będzie przekręcone i zostaniemy wszyscy zdemonizowani i przedstawieni jako jakieś bojówki paramilitarne czy coś. Jeśli airsoft były przedstawiany we wszystkich mediach tak jak tutaj to by było bardzo dobrze.
  11. kulka

    Steyr AUG

    Wyciągnij baterie, odkręć 2 śrubki trzymające taki plastik za baterią. Teraz powinieneś zobaczyć tył gb, odciągnij kabelki które są koło silnika, i obróć AUG do pionu, tak żeby gb był u dołu. Teraz stanowczo, ale bez przesady, uderz kolbą o stół czy coś takiego, gb powinien wypaść. A tutaj masz link do instrukcji serwisowej, gdzie wszystko jest ładnie narysowane. http://www.airsoftplayers.com/aug/aug3.jpg
  12. kulka

    Steyr AUG

    Ja zrobilem cos takiego u tokarza. Kosztowalo mnie to 40zl i zabralo 2 dni. Jak dorwe aparat to moge zrobic kilka zdiec jak to wyglada. Sorry za brak polskich znakow.
  13. Musze potwierdzić to, co pisze Stolar, kulki 0,25 exela, które zakupiliśmy ostatnio na machinegunie muszą być jakieś wybrakowane, są szorstkie i zacinają się w ładownicy, po za tym, co jest najbardziej dziwne wyraźnie spadł na nich zasięg wszystkich elektryków w drużynie. Guardery 0,28 wchodzą bez problemu. Generalnie ładownica, nawet taka ze Stara, to bardzo dobry patent, gdy nie mamy drugiego magazynka albo mamy same low-capy, lub po prostu chcemy szybko załadować magazynek. Za 25 zł niczego lepszego, od biedy zastępującego drugi magazynek, nie kupisz.
  14. Przy zamkniętym też nie musisz zamykać drugiego oka. Z moich obserwacji wynika, że kolimatory zamknięte są trwalsze, ciężej je zepsuć. Mieliśmy 3 otwarte kolimatory w drużynie, (co prawda te najtańsze, ale wciąż kolimatory), wszystkie dość szybko pozbyły się szybki na której, wyświetlana jest kropka. Wszystkie kolimatory zamknięte po dziś dzień działają bez problemów (z tym że te zamknięte które posiadamy są z wyższej półki).
  15. Wielkie dzięki Sony, wystarczyło trochę odgiąć styki w Gearbox'ie, teraz chodzi jak nowy. Temat chyba do zamknięcia.
×
×
  • Create New...