Witam. Posiadam giete od JG od dłuższego czasu. W zeszłym roku przeszła dosyć konkretny tuning, jednak po zimowej przerwie pojawiły się pewne problemy. Zacznę od specyfikacji:
sprężyna sp120 guardera, łożyskowana prowadnica sprężyny, tłok jbu wszystkie zęby stalowe, łożyskowana głowica tłoka guarder, żebrowany cylinder typ 2 shs, metalowa głowica cylindra shs długa pod giete, aluminiowa dysza, okablowanie niskooporowe 16awg, gumka zielona g&g, lufa 363mm steelbula i w ostatnim czasie właśnie wymienione styki. Zębatki, łożyska i silnik zostały stockowe.
Problem polega na tym, że podczas strzału czy to na semi czy na auto "zwieracz" od styków a w zasadzie koniec o który zaczepia spust ucieka do góry i zostaje już w tej pozycji, przez co spust go nie łapie. Jest jakiś sposób na rozwiązanie tego problemu ewentualnie czym może być to spowodowane?
Następna sprawa jest taka, że po zimowej przerwie zaczęły mi się kulki zacinać w komorze hu. Wygląda to tak jakby kulki blokowały się w kołnierzu gumki, kilka strzałów i wypluwa dwie kulki na raz i problem znika na dłuższy czas. Wszystkie magazynki mam hicapa i zdarza się to na wszystkich. Używam kulek bls 0.3
W zeszłym sezonie nie było żadnych problemów, gieta chodziła jak marzenie a od października leżała sobie w szafce.