Maul, nie pozwol sobie wmowic, ze "snajpera czyni karabin". Jest cos w tym, ze lepiej najpierw pobawic sie w szturmowca, ale ASG ma byc dla Ciebie spelnieniem i zabawa.
Jesli wolisz czaic sie i krazyc na okolo wroga niz biec na niego, to zacznij juz teraz "trening snajperski". Byle glupek moze sciagac ludzi snajpera za 5 kafli w ghillie suit robionym przez krawcow Mossadu, ktorego w dodatku kumple obrzucali taczkami trawy.
To nie jest zadna sztuka, to nie jest zadne wyzwanie, choc owszem - jest to przyjemne ;-).
Simo Häyhä sciagnal 548 Rosjan nie uzywajac nawet lunety. Snajpera czyni styl walki, cierpliwosc i w koncu serce. Krabin mu tylko i wylacznie pomaga. Polecam Ci juz teraz kupno jakiegos taniego karabinu z prostej przyczyny - zaczynasz juz teraz wyrabiac w sobie nawyki, juz teraz zaczynasz uczysz sie, jak byc najskuteczniejszym. Jesli bedziesz w stanie byc wsparciem dla kumpli, majac karabin za 255 zl, to tym bardziej bedziesz miazdzyl z drozszym sprzetem.
ASG to zabawa, masz sie dobrze bawic, a nie jak szczur ciulac na coraz lepszy sprzet. Samo ciulanie jest zle, daje Ci oczywiscie cel, ale wazna jest motywacja.
Masz ochote zostac snajperem? To sprobuj, kto Ci zabroni?