Plastikowe "skrzydełka" z otworami, którym głowica cylindra zapiera sie na czole GB popękały. Dokładnie rogi się ubiły i ich fragmenty wmieszały sie w glutowato zielony orientalny smar. Trochę mnie to zdziwiło bo czytałem już o 150tkach tłukących w te głowice, widocznie ta była robiona przed wypłatą. Teraz jest tam ładna czerwona głowica, jak dorwe chrono i w międzyczasie nic nie wybuchnie, to opisze jak pluje cyma z m130 guardera i odważnym mezaliansem bebechów na pokładzie.