Witam
Pacjent: CM.028C. Przeserwisowałem mojego 10-letniego staruszka - nowe łożyska, smary, dysza, oringi, r-hop, płaski dystanser typu promyk z tym że własnej roboty, sprężyna 120. Ogólnie kompresja wzorowa, praca gearboxa również, powtarzalność strzałów na 50m rozbieżność powiedzmy 40x40cm. Lufa i komora hopup oryginalna.
Problem: Na oryginalnym hi-cap z jednego max podkręcenia leci ~160kulek semi i auto - zawsze dobrze. Nie chcę latać z grzechotką, sporo pracy włożyłem w dłubanie i postanowiłem kupić midcap... Rozruszanie sprężyny i smarowanie wg.instrukcji. Na pełnym magu albo blokuje po kilka kulek w magu albo nie podaje wcale. Natomiast przy 50 kulkach działa tak jak trzeba. I o co tu chodzi? Miał ktoś podobną sytuację?
Mam osobiście teorię, że warga gumki hopup na której uszczelnia się dysza przy strzale jest za słaba i przepuszcza za siebe kulkę (poprzez nacisk sprężyny magazynka w momencie cofnięcia dyszy) przez co wylatują dwie lub żadna(w przypadku zblokowania).
Jako że jest to największe forum w tej tematyce i jest tu grono ludzi z wieloletnią pasją, liczę na Wasze doświadczenie ;) Dodam że czytałem sporo na tym i innych forach i opinie są różne. Wiem również że takie teoretyzowanie na odległość jest trudne.
Pozdrawiam