Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

halberger

Użytkownik
  • Posts

    2
  • Joined

  • Last visited

halberger's Achievements

  1. Zacznę od tego, że posiadam SSP-1 CO2, z którego jestem zadowolony. Ale oprócz niego chcę jeszcze Glocka 17, z blow-backiem i CO2. Trzydniowa lektura forum zawęziła wybór w zasadzie do dwóch modeli: albo TM - ale oni nie mają wersji CO2, albo CO2 tylko że Umarex. O ile TM jest chwalone na lewo i prawo i mógłbym przeboleć plastikowy zamek, to już jestem sceptyczny co do idei GG. Przeważnie gram jak jest marna i chłodna pogoda i widziałem, że podczas gdy pistolety na GG pozostałych uczestników padały jeden po drugim, mój CO2 strzelał jak gdyby nigdy nic, generując przy tym malownicze kłęby dymu z lufy i zamka. Umarex wydaje się spełniać moje wymagania, co do zasilania i konstrukcji, dodatkowym smaczkem jest oficjalna licencja Glocka, ale mam wątpliwości do co jakości wykonania i niezawodności (oczywiście na tyle, na ile gaziak może być niezawodny). Gdzieś kołacze mi się po głowie, że to tylko przekalibrowana wiatrówka 4,5 mm, czyli szajs. Stąd moje pytanie: brać się za tego Umarexa, czy dać sobie spokój? Chyba, że jest jeszcze jakaś inna replika G17 na CO2, tylko nie udało mi się jej znaleźć, pomimo kopania w czeluściach Internetu?
  2. Mam od roku EA ECR-5, wersja z krótszą lufą. Od razu wsadziłem sprężynę Guardera M120, lepszą gumkę hop up i wyciąga toto 380-390 fps na kulkach 0,20. Z informacji producenta wynika, że główna różnica pomiędzy tym modelem, a SBR jest taka, że mój ma MOSFET i przód z aluminium CNC, a SBR nie go ma i przód wykonano z odlewu z niesprecyzowanego metalu. Oprócz tego SBR jako jedyny z tej trójki nie ma systemu szybkiej wymiany sprężyny. Na temat LR nie jest napisane nic, co mi osobiście daje do myślenia, że chyba nie ma się czym chwalić, ale może po prostu broni ze Stalkera nie trzeba reklamować? Osobiście uważam, że pomysł z chowaniem baterii LR w przodzie jest chybiony: mało miejsca, gorsze wyważenie repliki, a sam przód prędzej czy później będzie się telepać od otwierania i zamykania. https://store.evolutioninternational.it/en-us/lone-star-ranger-sbr/ https://store.evolutioninternational.it/en-us/lr-300-ml-axl/ https://store.evolutioninternational.it/en-us/tango-down-ecr-5/ Wszystkie trzy należą do serii Evolution Hard Core, która jest topową linią produktów od EA: https://www.evolutioninternational.it/air-soft-guns/ Na Twoim miejscu doskładałbym do ECR albo brał SBR. LR tylko w przypadku ogromnego ciśnienia na sam wygląd. Rzuć też okiem na inne produkty na stronie producenta, może jakiś bardziej Ci spasuje. Goście ze Zbrojowni mogą sprowadzić go do Polski. Ogólnie jestem zadowolony, choć nie obyło się bez pewnych trudności. Konstrukcja jest bardzo solidna, nic się nie telepie, a elementy są porządnie wykonane i wyglądają ładnie. Replika sprawia wrażenie konkretnej i chłodnej w dotyku bryły metalu. Kolimator oraz laser spokojnie trzymają zero, a kulki lecą z przyzwoitą celnością i powtarzalnością jak na broń do CQB - lufa 275 mm / 6,03 mm (dane producenta). Byłem z nim w dość rzadko zarośniętym lesie i też dawał radę, przynajmniej jako straszak i odpędzacz, choć oczywiście DMR to nie jest. Używałem baterii 7,4 oraz 11,1 i na obu działa dobrze, choć pewnie kultura pracy mogłaby być wyższa. Po prostu strzały są takie surowe i agresywne, zamiast gładkiej pracy G&G, co dla mnie nie jest wadą. Jakoś po pół roku wystąpiła mała awaria. Wewnątrz gearboxu odkręciła się malutka śrubeczka i zablokowała go na amen. Nic się nie spaliło ani nie uszkodziło nieodwracalnie, więc po samodzielnym otwarciu repliki (tutorial na YT) naprawiłem ją w jedno popołudnie i od tej pory działa bez zarzutu. W środku nic specjalnego, choć części wyglądają na solidne i są dobrze spasowane. Głównym minusem są plastikowe zęby na tłoku, ale skoro przeżyły zakleszczenie się w nich śrubki, to chyba nie są takie całkiem do kitu. Właściwie jedynym minusem jest to, że magazynki lubią sobie wypaść. Wystarczy, że w czasie biegu trącę nim o kamizelkę i już ląduje na ziemi. Dzieje się tak z dodawanym w zestawie Tango Down i z Kublajami. Kupiłem do testów maga King Arms i jak na razie siedzi w miarę pewnie, porównywalnie z drugą repliką G&G, do której mam magi G&G. Czyli sam z siebie nie wypada, ale jak zacznę na siłę go szarpać rękami, to w końcu się wyczepi. System wymiany sprężyny jest szybki tylko z nazwy. Co prawda nie trzeba w tym celu rozbierać gearboxa, ale zachodzi konieczność odkręcenia śrubki wewnątrz prowadnicy kolby (u podstawy, tam gdzie łączy się z body). Jest to wykonalne przy pomocy zwykłego śrubokręta i godziny zygania nim na oślep, choć wygodniej i szybciej jest posłużyć się śrubokrętem długim na 40 cm. Ogólnie umieściłbym ECR gdzieś pomiędzy półką średnią a wysoką: wyższa średnia albo niższa wysoka, jak kto woli. Zdaję sobie sprawę, że można kupić lepiej i na większym wypasie, ale z tego co patrzyłem, wtedy koszt zakupu również rośnie. Zresztą ECR to i tak sama góra, jeżeli chodzi o ceny Evolution Airsoft. Na pewno część kosztów stanowi licencja Tango Down, która akurat mnie nie obchodzi - kupiłem dla parametrów, możliwości przeróbek, a wszystko to przy ograniczeniach budżetu. Myślałem nad sprzedażą po kupnie G&G, ale ciężko mi się rozstać z tą repliką, po prostu ją polubiłem i została w charakterze CQB/zapas. Warto dodać, że szanuję sprzęt i strzelam raczej mało, tak pod względem czasu na same imprezy, jak i indywidualnego zużycia "amunicji". Z tego względu nie powiem, czy byłoby tak samo dobrze przy rzucaniu o ziemię i topieniu w morzu oraz sianiu z hi-capa po krzakach, dopóki silnik nie zacznie parzyć.
×
×
  • Create New...