Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

kboj

Użytkownik
  • Posts

    19
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kboj

  1. Czy ktoś coś jeszcze w tym roku planuje? Zastanawiam się nad swoją grą w Bornym Sulinowie, ewentualnie mogłaby być w listopadzie, aczkolwiek wolałbym żeby była na wiosnę.
  2. To było tak że strzelił do mnie serią, stałem w miejscu i stwierdziłem że nic nie dostałem. Poszła druga seria, również nic. Chwilę dyskutowaliśmy ale nie miałem ochoty wszczynać konfliktu i zszedłem do respa.
  3. Jeśli chodzi o moje wrażenia to było bardzo dobrze. Teren jest świetny jak zawsze, ale osobiście liczę że zetną przynajmniej część z już trochę nadmiernej roślinności :) Mam nadzieję że będziemy się tam spotykać częściej niż raz na rok. Jeżeli mam się do czegokolwiek przyczepić to chyba niepotrzebne komplikacje przy roli medyka. Jak widać mało jest chętnych na tą rolę więc nie sądzę że takie dodatkowe czynności były wskazane. Czas leczenia mógłby być ewentualnie dłuższy. Podobna sytuacja z MG, druga osobą moim zdaniem to strata. Co do zachowań graczy, myślę że jak zwykle było całkiem nieźle. Ograniczyłbym strzelanie seriami z bardzo małej odległości, kilka osób ze strony niemieckiej w tym ja miało okazję zarobić w twarz, u mnie na szczęście większość przyjął hełm. Jednej osobie taka seria bardzo się nie spodobała jak wiecie. O jedną sytuację mam pytanie, co zrobić gdy zaczyna słyszysz strzelającego Aega bardzo blisko ciebie, ale żadna kulka nie poleciała? Kto schodzi na respa? Ja, bo wpadłem pod lufę wrogą, czy on bo nie zadziałała mu replika? W naszym środowisku jest co raz większa presja na czterotakty, uległem jej i już chyba na większości spotkań będę biegał z mauzerem. Na battle arenie też z nim biegałem, grałem bardzo zachowawczo, ale i tak mam nadzieję że nikogo nie uszkodziłem. Jeszcze raz dziękuję organizatorom, w następnym roku odwdzięczę się swoją grą w kompletnie nowym miejscu.
  4. Pięknie załatwiłeś Niemca na czwartym filmiku :D
  5. Marku, skutecznie namawiasz ludzi na to żeby nie bawili się w Kmy ;) nie wiem jak reszta, ale raczej nikt z od nas nie ma ochotę jechać na taką imprze tyle kilometrów tylko po to żeby leżeć obok jednej osoby która akurat strzela :)
  6. Podobna dyskusja pojawia się w wielu wątkach. Pozwólcie że wypowiem się w tym. Jestem posiadaczem wielu replik, pomińmy temat ile z nich działa w tym momencie :) Na springach czy gaziakach jeszcze jakoś specjalnie się nie znam więc nie mam prawa się wypowiadać, ale na aegach już całkiem nieźle. Rozkładamy i zmieniamy wiele z nich. Dominiku, ciągle piszesz i mówisz o tej piekielnej długości lufy w STG. Niestety muszę Cię zmartwić, to praktycznie nie ma żadnego znaczenia. Magiczną liczbą dla AEGa jest 30 cm, po tym nie wpływa to na osiągi w sposób znaczący. Ba, im dłuższa lufa tym mniejsza prędkość wylotowa. To co się liczy to technika- eeeee znaczy się........ średnica wewnętrzna i materiał z czego jest wykonana i stopień zużycia. Liczy się wnętrze! Stokowa lufa w stgu jest kiepska, zresztą jak większość stocków. (wyjątek to np m14 gdzie ta lufa jest w miarę ok) Stg generuję 420 fps, zgodnie z tym co piszecie. Ale kupiłem sobie właśnie thompsona cymy. tego super taniego. 380 fps! czy to aż taka różnica z stgiem? kilka metrów zasięgu nic więcej. Magazynki też hi-cap, a bębenek jest wspaniały bo nie ma pokrętła z dołu. Stg ma dużą szybkostrzelność? taką samą jak inne repliki, przecież to zależy w głównej mierzę o baterii jaką użyjesz, każda broń na 11.1 sieje jak opętana. Żeby nie było, nie bronie STG aż tak. Nie uważam żeby ta broń powinna być zakazana, tego zrobić nie wolno, ale jej użytkowanie mogłoby być obostrzone pewnymi limitami. Mniejsza ilość kulek w magazynku/ nakaz ognia tylko pojedynczego/zakaz używania baterii 11.1 itd. Należy namawiać żeby używali innej broni, nie kazać. Swoją drogą. pracuję nad krótkim magazynkiem do stga, takim do wysokości chwytu, jest to historycznie zgodne bo pojawiały się takie do pozycji leżącej, nadal jednak będzie to hi-cap mieszący pewnie ze 100-150 kulek. Inna sprawa, widziałem możliwości niektórych broni u aliantów. Nie wierzę że nie były tam robione tuningi. Z garanda co strzelał mi nad głową było słychać high torque, a to raczej oznacza że w środku siedziało ponad 500 fps ;) snajperki pojawiające się po obu stronach to też były potwory. Jeśli chodzi o niemiaszków to pamiętajcie że mp40 na gry takie jak nasza ostatnia - jest fatalny. Ustępuję wszystkiemu innemu łącznie z thompsonami, a w naszej grupie było ich kilka. Thompson to coś pomiędzy stg a mp40. Uważam że to dość balansuje, patrząc na to że jeszcze są garandy, które są świetne. Trzeba też przyznać jedno, co pewnie wiele osób zrobi niechętnie, czasy stockowych replik w ash się kończą. Bardzo dużo osób ma coś zrobione w swoich replikach, czy to lufę czy to szczelność. Ja osobiście nie rozumiem trochę strachu przed fpsami, różnica między 400 fps a 500 przy oberwaniu jest nieznaczna,. Trzeba jednak pamiętać że na zasięg strzału oraz nazwijmy to ból, wpływa wiele wiele więcej niż tylko fps. Jedna z moich replik ma prędkość wylotową 480 fps, ale zasięg jakoś 30m, błędy na komorze albo na osiowości. Jej osiągi oznaczają że te FPSy bardzo szybko zmniejszają się w locie, po 15 m kulka leci pewnie z mocą około 250 fps. Dobrze zrobiony spring po takiej odległości straci tylko kilkadziesiąt fps. Ale przy mierzeniu wyjdzie nam że ten oto ma 480 i jest groźny więc wszyscy się go boją. Wracając do tego co pisałem lufy, gumki i komory, części te w minimalnym stopniu wpływają na fps, jest to zysk np kilkunastu fps, ale kulka dzięki nim leci o wiele dalej. Tuning mocowy to nie wszystko. Asg to tylko symulacja, uważam że mocne zbliżanie do realnych ilości kulek w magazynkach jest bez sensu. Natura asg to strzelanie więcej. Ograniczenia pewne tak, ale bez przesady że np z mg trzeba się ograniczać :) stg tak, owszem.
  7. Po jakim czasie gracz wykrwawia się ? Czy można zdecydować aby nie czekać na medyka? Magazynki do vsr mają czasem pojemność 10 kulek. Chciałem używać swojego mausera ale mam tylko jeden magazynek, Czy czterotakty mogą ominąć zasady ładowania na respie?
  8. Tak jak pisałem, z Koszalina (5 osób ) przyjedziemy w piątek. Potrzebujesz listę osób czy pamiętasz? :D
  9. ta odległość do respa to coś co bardzo bardzo dobrze wspominam :) nie widzę powodu zmieniania tego :D
  10. Koszalin robi wyjazd w piątek ok 16:30. Nadal mam w busie 4 wolne miejsca więc będę próbował kogoś wyciągnąć z nami, nawet kogoś kto nigdy nie był na czymś takim. Mundur wolny znajdę, i to nie jeden, gorzej z repliką.
  11. Moje odczucia z imprezy bardzo pozytywne. Warto było jechać te...... 1450 km w obie strony. Imprezy robione przez Dominika i spółkę to sprawdzona marka ;) ale...... trochę sobie ponarzekam, co by było gdyby..... Powstały nieścisłości w niektórych zasadach między orgami. Pomimo zebrania dla grup i tłumaczenia zasad ( pierwszy raz coś takiego widziałem, i bardzo popieram), zasady miały luki i niedopowiedzenia co wprawiło drużynę Niemców kilka razy w chaos. Poprzekręcane znaki, z mojego punktu widzenia popsuło to sporą część gry nocnej nam, oraz aliantom. Dwie godziny, czyli połowę gry nocnej błąkaliśmy się po okolicznych polach i lasach szukając celu, i o ile mieliśmy dzięki temu swoistą grę terenową, to alianci nie mieli nic. Nie rozumiem skąd niby Home Guard wiedział o tak tajnej misji żeby od początku pokrzyżować jej plany? Rok temu na Big Benie ze swoją ekipą sami obsadziliśmy duży fort, siedzieliśmy tam przez całą noc nie widząc nawet jednego alianta, więc znam wasz ból, szkoda że pomimo że informowaliśmy o problemie, musiał się od powtórzyć raz jeszcze. Nie podobało mi się cofnięcie nas na samym początku dziennej fazy. Podkradliśmy się pod sam fort, otworzyliśmy ogień ( było już trochę po godzinie 11), alianci odpowiedzieli ogniem aż nagle ktoś zawołał stop bo gra się niby jeszcze nie rozpoczęła. 5 min później wołali że już możemy zaczynać, fajnie jak straciło się efekt zaskoczenia. Pominę zaskoczenie spowodowane ucieczką Montiego, bo to moim zdaniem kontynuacja niedopowiedzenia zasad. Nasz atak na duży fort okazał się porażką, ale przyznam że walka była świetna i bardzo zacięta. Kapitan Ameryka był absolutnie niepotrzebny, uważam że powinien zostać użyty tylko w razie wyraźnego niepowodzenia aliantów. Ostatecznym zniszczeniem naszego morale było przeniesienie punktu odrodzeń dalej. Było to bezsensowne. Po kilku absolutnie nieudanych próbach ataku na duży fort, kapitanie Ameryka, przewadze liczebnej aliantów, ruch ten sprawił że już nikomu się nie chciało, i poddaliśmy się. Doceniam pracę włożoną w przygotowanie gry, szczególnie że przygotowuje się do własnej gry, nie wiem czy jeszcze w tym roku. Momentami jednak wydaje mi się że poszło jej za dużo. Mam na myśli na przykład dokumenty dla Niemców i kasę. Po co na to było? kto miał nas przeszukać czy wylegitymować? wszyscy się znali, mundury zdradzały przynależność. Nikt do niczego nie użył tego. Tak samo kasy - Niemcom nie była potrzebna. A co mi się podobało? Właściwie to prawie wszystko, a przynajmniej sowita większość. Genialny był transport i desant z busa, mogliście nas nawet jeszcze bardziej rozrzucić! Pojazdy jeżdżące po drodze w nocy robiły mega klimat, nie wiecie ile razy leżeliśmy obok drogi licząc że nas nie znajdą, Walka nocna o miasteczko, czyli połączenie skradania i krótkich potyczek była świetna. Przez cały dzień alianci stawiali zaciekły opór, dając nam nieźle w kość, osobiście preferuję takie ciężkie starcia :) Z listy tej wynikałoby że więcej mi się nie podobało niż podobało, ale zapewniam, było dokładnie odwrotnie, bo całokształt był bardzo pozytywny. Chętnie pojechałbym na taką imprezę raz jeszcze! Pierwszy raz wystąpiłem w roli snajpera, za co serdecznie przepraszam, szczególnie koleżankę postrzeloną na wieżyczce fortu. Awaria repliki zmusiła mnie do użycia takiej broni, i mimo że bardzo skuteczna to liczę że więcej tak grać nie będę. Przepraszam za kilka gorszych słów, pisałem to tylko po to żeby następna gra nie była 9/10, tylko 10/10 :)
  12. Będziemy na pewno, 4-5 osób, wpłaty w nst tygodniu.
  13. ZK przyjedzie na pewno, w sile minimum 5 osób, a być może nawet 8 ( wszystko do Osi) . Wpłaty będą niestety w następnym tygodniu.
  14. Planowaliśmy wziąć mg34 ze sobą, ale właśnie zauważyłem że limit fps na karabiny maszynowe to 450 fps. Było tak od początku czy coś zmienialiście? Nie wiem czemu tkwiłem w przekonaniu że jest to 550 fps. i na takie coś MG było przygotowywane. Czy sensowne jest równać automaty typu thompson czy mp40/mp44 do KMów? Nie dość że mg waży dużo ( albo bardzo dużo, bo ten MG34 to 12 kg stali), musi mieć drugą osobę do obsługi i strzela tylko z pozycji leżącej albo opartej to ma mieć osiągi nie przekraczające mocy innych replik? Po co ktoś ma się pchać w mg.........
  15. Mam podobne pytanie, czy 10 min czekania na medyka jest obowiązkowe,? czy możemy w dowolnym momencie bycia rannym zejść na punkt odrodzeń?
  16. Każdy samemu w swojej grzebie :) aczkolwiek wtedy nawet bronie stockowe, właściwie nowe odmówiły posłuszeństwa. Przy okazji, polecam przejrzeć bronie po piasku w Bizercie, mi w jednej zablokował tłok i zębatki wyrwały stalowy ząbek.
  17. Cóż.... mikołaj był szczodry ostatnio, w tym momencie dysponujemy (wspólnie) mg34, mauzerem, mp44, svt40, g43, olejarką, ppsh, stenem algier, i oczywiście niezniszczalny mosberg W kolejce do serwisu czekają mp40 i mauzer g&g Kolega z Wawy zapłacił, udało się go przymusić.
  18. Dexter z Krakowa jest mistrzem wszelkich sprężynówek, i chyba gaziakami się też zajmuje. Mojego mauzera bazowanego na vsr zrobił wspaniale.
  19. Wycieczka z Koszalina zgłosiła się na razie w ilości 4 osób, i te 4 wpłaciły. Na pewno zabieramy jedną jeszcze osobę z warszawy, postaram się go jak najszybciej zmotywować do zapłaty. Jeżeli uda mi się załatwić busa, to zabiorę dodatkowe 3 osoby, ale nie chcę jeszcze nic tutaj obiecywać, obawiam się że pewność tych kolejnych 3 będę miał dopiero na kilka dni przed imprezą.
×
×
  • Create New...