Witam!
Ostatnio zakupiłem replikę karabinka TR16 R4 Commando i mam z nią mały problem.
Na wstępie dla tych, którzy nie kojarzą z nazwy, podaję link do sklepu, gdzie znajduje się opis repliki (nie kupowałem tam, zamówienie składałem w innym sklepie, gdzie towar zniknął już z katalogu online) : https://gunfire.pl/p...4-Commando.html
Widoczna na ostatnim zdjęciu blaszka, która w związku z PBB (Pneumatic Blow-Back) ma się poruszać w trakcie strzelania (niestety jeszcze nie strzelałem! Jest to spowodowane tym, że w tamtym sklepie nie było ładowarki do zamawianego przeze mnie akumulatora [Akumulator LiPo 7,4V 1500mAh 20/40C T-connect], więc zmuszony byłem do zakupu gdzie indziej, niestety nadal czekam na paczkę). Podobnie jak na ostatnim zdjęciu jest ona otwarta, ciągle... i to mnie martwi. Myślałem, że domyślnie powinna być zamknięta i otwierać się, a następnie zamykać w trakcie strzału, jednak jak na filmie, który załączę poniżej (to dokładnie ta replika, sam dzisiaj to nagrywałem, więc nie ma tu mowy o "podobnym przypadku jak na filmie") nie mogę jej "ręcznie" zamknąć, po prostu cały czas się otwiera, a gdy już się uda samo podniesienie jej powoduje otwarcie się blaszki. Tak samo sytuacja wygląda podczas lekkiego stuknięcia repliką w cokolwiek (pokazane na przykładzie biurka).
Jedyne co w danym momencie powoduje to zjawisko to ból wizualny, który da się jakoś przeżyć. Boję się jednak, iż doprowadzi to do zabrudzenia mechanizmów, które znajdują się pod klapką i przez jej stałe otwarcie będą ciągle narażone na pył, kamyki itp. itd.
Jak już pewnie zauważyliście, w ASG jestem zupełnie nowy, nie znam się na serwisowaniu replik, a wolę się upewnić u Was jak to powinno wyglądać zamiast od razu odsyłać do reklamacji, bo może to tak powinno być i wszystko będzie okej dopiero po oddaniu kilku strzałów?
Jeżeli ktoś zna rozwiązanie tej dręczącej mnie zagwozdki - proszę o pomoc, będę bardzo wdzięczny.
Mam nadzieję, że udało mi się jako tako wyjaśnić problem i przy okazji nie zrobiłem z siebie debila. :icon_razz:
Film:
Przepraszam również za krótki płacz dziecka w tle, 3 miesiące temu urodził mi się mały braciszek, więc no.. chyba wybaczycie? :icon_razz:
PS Odnośnie powyższej repliki. Słyszałem coś o "koszulkach termokurczliwych" i z tego co zrozumiałem mają na celu izolację całej elektryki przed ew. zamoknięciem w niesprzyjających warunkach pogodowych (deszcz itp.). Spodziewam się, że fabrycznie elektryka w takowe ubrana nie jest, stąd moje pytanie. Zabezpieczenie w ten sposób okablowania może się odbyć w zaciszu domowym ( poprosiłbym o to kogoś z grupy do której dołączam, kogoś z doświadczeniem), czy konieczne jest wysłanie do serwisu? Oraz czy takie zabezpieczanie starczy na długo? Spodziewam się, że nie jest to jednorazowa operacja, która zabezpieczy nasze kable na wieki. Pytam przyszłościowo, ponieważ bardzo, ale to bardzo podoba mi się motyw strzelania nie tylko w piękny weekend pełen słońca, ale bez względu na to jaka jest aktualnie pogoda.
W razie jakichkolwiek pytań odnośnie powyższego - postaram się odpowiadać jak najszybciej, tymczasem z góry dziękuję za pomoc wszystkim, którzy tu zajrzą i wesprą. :icon_wink: