Hej,
Jestem na dość zaawansowanym już etapie poszukiwania pierwszej repliki dla siebie.
Wymagania:
- Raczej CQB, średni dystans
- Dobre wykonanie i niezawodność
- Wybaczająca błędy początkującego (szybkostrzelność, zasięg)
- "Uniwersalna" replika - jestem początkujący, jeszcze nie mam ugruntowanego zdania jeżeli chodzi o to czy preferuję CQB czy las
- Budżet do 1000-2000 zł (już z ew. tuningiem na start)
"Finalny" wybór w zasadzie stanął na VFC Avalon Saber CQB. Przy próbie zamówienia tejże bardzo pomocny Pan z jednego z warszawskich sklepów poradził że owszem replika super ale żebym jednak zastanowił się nad G&G (w tym wypadku GC16 Wild Hog) ze względu na to, że w stocku dużo lepiej radzi sobie jeżeli chodzi o szybkostrzelność i zasięg a i portfel odrobinę lżejszy.
Czy jest sens kupować VFC jako świetną bazę do tuningu i latać z tym co daje fabryka (bo jako początkujący i tak nie zauważę różnicy) czy jednak myśleć o tym G&G?
Wcześniej rozważałem tonę innych rzeczy, od G&P po Krytaca - każdy niestety twierdzi co innego. Jestem naprawdę w kropce.