Hej, dzięki za pomoc z zębatką, XYT ze stockowego Boya załatwiło sprawę. Ale to nie koniec moich przygód z emką :)
na 'wyłączonym' hop-up'ie strzela normalnie. Tzn kulki po 20 metrach spadają, ale to tak, jak normalnie ze skręconym hop-upem powinno się dziać. Gdy podkręcę hop-up to kulki lecą jak chcą. część wypada z lufy, tak po prostu - bez strzału, część leci 3-4 metry. Zauważyłem, że kulki które wylatują są usyfione smarem.
I tu pojawia się moje pytanie. Czy cała ta sytuacja może być powodowana przez to, że serwisanci wlali mi za dużo smaru do gearboxa? i on wylatuje przy strzałach, brudzi wszystko w środku i powoduje takie jajca?
Jeśli tak, to czy to z czasem przejdzie, czy nie ma co czekać lepiej rozkręcić górną część i 'wyczyścić' ?
Z góry dzięki, byliście nieocenieni przy naprawie tego strasznego dźwięku przy strzale, liczę że pomożecie mi naprawić emkę do końca :)