Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

sherab86

Użytkownik
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sherab86

  1. Ok, jeszcze raz, jeśli jakieś moje poprzednie posty były nieco kąśliwe, czy sarkastyczne, to przepraszam. Tym niemniej, to wciąż nie jest odpowiedź na moje pytanie. :( Jednak żeby się jakoś ustosunkować do twojej wypowiedzi. Sytuacje, które opisujesz nie są do końca porównywalne. W czasie strzelanki ASG chce się kogoś trafić. Oczywiście nie celuje się celowo (a w każdym razie nie powinno) w głowę, ale prawdopodobieństwo trafienia w twarz, czy nawet oko wzrasta tutaj znacznie. Jeśli idzie o strzelanie w naszym ogródku, to najzwyczajniej nie robimy tego, kiedy wiemy, że nasi sąsiedzi są obecni. Chodzi więc raczej o "przypadkowe" osoby, które to pojawiły się "nagle znikąd". Oczywiście jakiś rodzaj kulochwytu jest zawsze wskazany. I staram się zwykle jakąś jego formę zastosować (czy raczej starałem się, kiedy jeszcze mięliśmy czym strzelać). W każdym razie, pod względem bezpieczeństwa, chodzi mi głównie o to, że w sytuacji przypadkowego trafienia kogoś postronnego, czy nawet samych uczestników zabawy, ryzyko przerwania ciągłości skóry i penetracji "pocisku" w tkanki miękkie i ewentualnie uszkodzenia ważnych naczyń krwionośnych jest znacznie niższe w przypadku plastikowych kulek ASG, niż metalowych śrucin, zwykle wystrzeliwanych z wyższą energią w przypadku wiatrówek. To, jak bardzo ktoś się wkurzy będąc trafionym, to dla mnie zupełnie oddzielna historia. Niemniej, powtórzę raz jeszcze: Jestem w pełni świadom przewagi wiatrówki nad ASG pod względem precyzji, zasięgu i niezawodności. Mimo to, proszę Was o wskazanie możliwie dobrych modeli ASG do przewidzianego zadania. Tylko tyle. Być może generalnie wybrałem do tego złe forum - może trzeba było się udać na jakieś dedykowane forum IPSC AA. :/ Ale mleko się już rozlało.
  2. Oczywiście, masz rację. Wybaczcie jeśli ton mojej wypowiedzi był nieco "kwaśny", ale pytanie o przewagę ASG nad wiatrówką pod względem bezpieczeństwa wydało mi się trochę dziwne. Dzięki za wskazówkę.Dość gruba płyta OSB rzeczywiście mogłaby się sprawdzić. Jedyne "ale" pod tym względem, to fakt, że działka nie należy wyłącznie do mnie, i podejrzewam, że żeńskiej części rodziny płyta OSB zdałaby się mało estetyczna. :icon_wink: Oczywiście nie jest to argument merytoryczny. ;D Tyle tylko... Ja zdaję sobie sprawę z przewagi wiatrówki pod względem celności, zasięgu i w większości przypadków, pewnie również pod względem niezawodności. Zdawałem sobie z tego sprawę już zanim napisaliście swoje komentarze. Problem polega na tym, że ja przecież nie o to pytałem. :icon_razz: Pomogę wam... :icon_wink: "Ekhm... Słuchaj, Sherab, zobacz sobie tą recenzję: Ttutaj masz link do przecenionego modelu na militariach: https://www.militari...8409_p65649.xml Wydaje się to być dobra klamka z myślą o zastosowaniu, jakie dla niej przewidujesz (chociaż ja bym tam kupił wiatrówkę ;P )." No więc mniej więcej na coś takiego liczyłem, bo nie wszystkie modele mają zrobione takie ładne (i na temat) recenzje (więc w miejsce linku do YT wpadałby tu pewnie Wasz komentarz), a po prostu przeglądając oferty sklepów, ciężko wywnioskować na ile model jest rzeczywiście precyzyjny i niezawodny. Podstawową wadą modelu, który zalinkowałem jest dla mnie fakt, że trzeba do tego doliczyć magazynek na CO2, bo defaultowo jest na green gas. Tak swoją drogą, to zastanawiam się, czy uboższy brat tego modelu: https://www.militari...908.xml?cat=124 Byłby dość wytrzymały, żeby parę lat rekreacyjnego strzelania posłużyć? Nie jestem pewien, czy to ma blow-back, ale jakoś bez niego mógłbym przeżyć. A już defaultowo jest na CO2. Jednak po ostatnich doświadczeniach, jeśli widzę plastikowy spust, to mam wątpliwości. :icon_razz:
  3. Dzięki. :) Pierwotnie szukałem repliki długiej i założyłem ten wątek. Właściwie, to teraz chciałem założyć nowy wątek, ale nie mogłem. Więc kontynuowałem ten. W tej chwili raczej byłem ciekaw Waszych typów co do pistoletów i rewolwerów. Ale ponownie zauważam, że niektórym podanie po prostu paru modeli przychodzi dużo trudniej, niż przekonywanie mnie na wszystkie możliwe sposoby, jak bardzo kupowanie repliki ASG w podanych przeze mnie celach nie ma sensu. ;) Hmmm... prawdopodobnie preferuję replikę ASG z tych samych powodów, z których Wy strzelacie się z replik ASG, a nie z wiatrówek? :P Skoro to żadna różnica, to dlaczego nie weźmiecie wiatrówek? Lepsza celność i zasięg. ;) :P Ok. Wiatrówka przeciętnie dysponuje wyższą energią początkową. No i śrut ma dziwnie większe właściwości penetracyjne. ;) Z ASG... cóż, poza bardzo pechowym trafieniem kogoś w oko (które jest stosunkowo małym celem i rzeczywiście trzeba pecha), jest bardzo nikłe prawdopodobieństwo, że trafienie kogoś przypadkowo skończy się czymś gorszym niż siniakiem. Wiatrówką jak najbardziej można kogoś zranić. No i to chyba tyle.
  4. Przecież właśnie dokładnie to napisałem - że liczy się dla mnie powtarzalność strzału - czyli właśnie skupienie. To takich jak ja jest więcej? :icon_razz: Już wielokrotnie o tym pisałem. Chodzi mi głównie o względy bezpieczeństwa. Jeśli miałbym strzelać na strzelnicy, to wolałbym zainwestować w czarnoprochowca. Mieszkam w bloku. Moja rodzina dysponuje małym (naprawdę małym) ogródkiem działkowym, otoczonym zewsząd innymi działkami - nie ma tam żadnych nasypów etc. Po prawdzie mamy w pobliżu niegdysiejszy poligon wojskowy, który w dużej mierze jest albo zalesiony, albo przekształcony na ogródki działkowe, albo służy lokalnej młodzieży za pijalnie wód spirytualnych i ćpalnię. No i w końcu - od czasu do czasu ko-użytkownikiem "broni" byłby mój niemal 6-letni już siostrzeniec. Hmmm... wprawdzie wciąż jeszcze nie obroniłem mojej dysertacji doktorskiej, ale wszelkie studia i szkoły mam już niestety za sobą... a szkoda - fajne czasy. Natomiast co do możliwości replik ASG... sam nie wiem. Moim starym AK (sprężynowym), który w końcu jednak poddał się działaniu czasu (aczkolwiek nie nieodwracalnie - ułamał się element plastikowego uchwytu służący do przeładowywania - ale poza tym replika jest mechanicznie wciąż sprawna) udawało mi się osiągać całkiem przyjemne wyniki na odległości rzędu 20-30 metrów. Skupienie (średnica, średnio) nie przekraczało chyba 10 cm. Z otwartymi przyrządami celowniczymi i na powietrzu. Myślę, że to nie najgorzej. Nie wiem jaka to firma - chyba nie ma jej już na rynku. Replikę kupiłem jakieś 12-15 lat temu, i wówczas kosztowała oko 350 zł. Więc albo jakość produktów w tym przedziale cenowym poszła drastycznie w dół (co jest jak najbardziej możliwe), albo nie doceniacie możliwości ASG. :icon_wink: No i nie proszę Was o podanie modeli spełniających jakieś konkretne, wyśrubowane normy. Pytam jedynie o to, co w kategorii "precyzja" jest Waszym zdaniem najlepsze w podanym przedziale cenowym. :icon_smile: Jeśli to "najlepsze" to rozrzut rzędu 50 cm :icon_wink: , to ok. Zawsze to lepsze niż 100 cm. :icon_wink: Dzięki za wskazówkę. Tak jak napisałem w poście wcześniej, nie proszę o podanie modeli spełniających jakieś wyśrubowane normy, jedynie o te, Waszym zdaniem, najlepsze w kategorii "precyzja" w podanym przedziale cenowym. :icon_smile: Budżet... praktyczny na tą chwilę bardzo się nie zmienił. Natomiast teoretycznie jestem gotów wydać więcej na jakiś fajny produkt - powiedzmy do tego 1000 złoty. Czy w końcu uda mi się coś kupić, bądź nie, to już zupełnie inna historia. Jestem po prostu ciekaw Waszych typów. :icon_smile: Acha... No i o ile "precyzja" jest wyznacznikiem "zastosowania" repliki, to oczywiście zależy mi na produkcie o dobrej jakości. Nawet jeśli coś jest lekko mniej precyzyjne, ale daje większą szansę na to, że się nie zepsuje, to jest zwycięzcą, że tak powiem. ;)
  5. Oto powracam by znów męczyć Was moimi pytaniami! Buahaha! :icon_wink: Gdyby ktoś był ciekaw, strzelbę w końcu odesłałem do sklepu i dostałem zwrot kaski. Natomiast z przyczyn wielokrotnie w tym wątku powtarzanych, wciąż jestem zainteresowany stosunkowo precyzyjną "bronią" ASG (a w mniejszym stopniu wiatrówkami). Tym razem jednak pomyślałem o "klamce". Tak, tak, wiem - to jeszcze gorzej, "czego ty, człowieku, oczekujesz?". :icon_razz: No więc szału się nie spodziewam. W prawdzie byłoby miło, gdyby "bullet drop" był stosunkowo niewielki tak do 20-30 m. Ale bardziej raczej mi zależy na powtarzalności - tj. niech sobie ta kulka opada i z pół metra (mam nadzieję, że nie), ale niech "zawsze" trafia mniej więcej w to samo miejsce (przyjmując warunki "testowe" - "broń" unieruchomiona, stały dystans, brak wiatru, etc.). Patrząc na to pod tym kątem, jakie "klamki" uznalibyście za godne polecenia? Powiedzmy, że w budżecie do 1000 zeta. Napęd dowolny. Żeby było jasne, przez "klamki" rozumiem to zarówno pistolety, jak i rewolwery. "Broń" nie będzie (raczej) służyła do żadnych strzelań ASG, a jedynie do strzelania rekreacyjnego, więc pojemność magazynka jest tu drugorzędną kwestią.
  6. Dzięki. :) Znalazłem to już nawet wcześniej sam, ale dzięki. :) Okazało się, że to jednak pęknięty element sprzęgający tłok ze spustem (blokujący tłok w tylnym położeniu po przeładowaniu). Poszedł w w dwóch miejscach - w miejscu prawego "pierścienia" mocującego go na tym metalowym bolcu oraz z lewej strony - ramię tuż przy tylnym końcu. Skontaktowałem się ze sklepem (Militaria.pl) chcąc się wywiedzieć, jakie mam opcje, to jedynie zacytowali mi regulamin, właściwie nie odpowiadając mi na pytanie. :/ Na razie wstrzymuje się z odsyłką (fakturę znalazłem) - może jakiś lokalny rzemieślnik będzie w stanie skopiować ten element (a może nawet całą "grupę spustową") w metalu. :P Ale tym będę mógł się zająć dopiero po weekendzie.
  7. Rozumiem. Cóż... jutro na spokojnie może znowu spróbuję ją rozkręcić, acz trochę się lękam, bo wydaje mi się, że wykręciłem wszystkie śrubki, ale obydwie połówki rozchodziły się tylko od spodu, od góry zaś nie bardzo chciały. Muszę poszukać jakiegoś tutorialu/przewodnika, jak rozłożyć to ustrojstwo ;) Dzięki.
  8. Absolutnie nie chcę zniechęcać do MP003, bo są znane przykłady wieloletniego użytkowania, ale mi po tygodniu coś padło - chyba w systemie spustowym. Starałem się zawsze dbać o pełen ruch "pompką". Wygląda na to, że kupno MP003 to troszkę loteria. :/
  9. Witam. Na pewno nie chcę twierdzić, że każdy egzemplarz taki, bo jak wiadomo jest wiele przykładów długowieczności tego modelu. Tym niemniej: Moja AGM MP003A (wersja z kolbą), dostarczona w środę 4 października 2017 roku, zakupiona w Militaria.pl wytrzymała raptem tydzień użytkowania. Było to użytkowanie w warunkach domowych, na spokojnie, z troską o pełen ruch "pompki" przed każdym strzałem. Mimo to, wygląda na to, że coś strzeliło w mechanizmie spustowym. Pewien nie jestem. Chciałem w celach zdiagnozowania usterki replikę rozkręcić, ale wygląda na to, że górna część korpusu zamka jest dodatkowo klejona (?). Ponieważ pierwotnie nie chciałem tracić możliwości zwrotu repliki zaniechałem dalszych prób jej rozkręcenia. W każdym razie wygląda na to, że zakup AGM MP003 jest trochę loterią. Można trafić egzemplarze, które w warunkach "bojowych" potrafią przetrwać lata, ale jak widać i takie, które padną po tygodniu mimo warunków "rekreacyjnych" i dbałości o prawidłowe użytkowanie.
  10. Niestety, w tej chwili budżet mi na to nie pozwala, ale poważnie rozważam zakup wiatrówki systemu PCA w bliższej bądź dalszej przyszłości. Dzięki za radę raz jeszcze. Natomiast spotkał mnie ogromny zawód ze strony MP003. Po dokładnie tygodniu użytkowania, pomimo starań, żeby zawsze wykonywać pełen ruch "pompką", zdaję się, że coś poszło w systemie spustowym. Pewien nie jestem - chciałem rozkręcić, ale wygląda na to, że w górnej części replika jest dodatkowo klejona (?). A że od razu pomyślałem, że mogą mi się doczepić przy próbie zwrotu, to zaniechałem. Potem dopiero zdałem sobie sprawę, że i tak już zdążyłem wyrzucić rachunek/fakturę, a o czymś takim, jak karta gwarancyjna, to w ogóle nie pamiętam, żeby coś takiego było dołączone (być może była gdzieś zalepiona na "zewnętrznym" opakowaniu paczki i ją przegapiłem). Tak więc 89 zeta w błoto. Szczęście, że tylko tyle... Jednak mimo wszystko to wpienia. Na upartego, sprężynę da się wciąż napiąć, ale po wystrzeleniu spust po prostu lata luźno. no i nie każda próba napompowania się udaje. :/
  11. ADIf, Co by trochę złagodzić ton poprzednich wypowiedzi i żebyś się nie zniechęcał, to może dodam coś od siebie. ;) Tylko uwaga - pobieżnie orientuję się w temacie, ale graczem nie jestem, więc moje sugestie mogą być obarczone błędem. Jeśli myślisz o braniu udziału w rozgrywkach ASG, to zależy Ci na "broni" samopowtarzalnej. To znaczy, że musi mieć ona napęd gazowy bądź elektryczny. Wyjątek stanowią sprężynowe strzelby (shotguny) z racji na ich konstrukcję - przeładowanie tzw. pompką jest dość intuicyjne i łatwe, tak że można osiągać całkiem przyzwoitą szybkostrzelność. Bardzo teoretycznie nie potrzebujesz ognia ciągłego i mógłbyś zacząć z dobrej jakości "klamką" (pistoletem) gazową. Zapewne ku ubawie gawiedzi, bo większość graczy traktuje pistolety wyłącznie jako broń boczną. Tak naprawdę, to w świecie replik ASG, między dobrej jakości pistoletem gazowym, a powiedzmy elektrycznym karabinkiem szturmowym nie ma wystarczającej różnicy w energii, żeby wpłynęło to zasadniczo na zasięg, czy celność. Długość lufy, o ile ma pewne znaczenie, to nieporównywalnie mniejsze niż w przypadku broni ostrej. Natomiast... napisałem, że "teoretycznie" nie potrzebujesz ognia ciągłego. W praktyce jednak zapewne lepiej go mieć. Między innymi dlatego, że nawet ASG z wyższej półki nie są raczej mistrzami precyzji. Strzelając ogniem ciągłym (w przeciwieństwie do ostrego odpowiednika) zwiększasz szansę, że któraś kulka jednak trafi w cel. Ponadto gracz w przeciwnej drużynie może zwyczajnie nie odnotować trafienia pojedynczą kulką. Ale dostanie całą serią już trudno przeoczyć. Biorąc pod uwagę powyższe, oraz fakt że koszt dobrej jakości gaziaka-pistoletu nie będzie dalece odbiegał od kosztu elektryka-karabinku, doradzałbym Ci jednak zainwestowanie w karabinek. Karabinek będzie miał zwykle też przewagę w postaci (dużo) pojemniejszego magazynka, oraz dłuższej linii celowania (co może ułatwić trafianie i tak niezbyt precyzyjną "bronią"). Mając tą wiedzę w wersji skompresowanej powyżej, zachęcam Cię również do lektury tegoż poradnika: http://wmasg.pl/pl/articles/show/220585?highlight=poradnik W poszukiwaniu sugestii konkretnych modeli przeczytaj sobie szczególnie ostatnią, trzecią jego część: http://wmasg.pl/pl/articles/show/232920?highlight=poradnik Z tego, co sam się zorientowałem, to najpopularniejszą "bronią" startową są wciąż bardzo często elektryczne karabinki szturmowe Cymy wzorowane na karabinkach AKM (Ak-47) i AK-74, oznaczone numerami modelowymi CM.028 i CM.031. Natomiast jeśli masz ograniczony budżet, a nie chcesz czekać, to jako broń tymczasową (dopóki nie uzbierasz na Cymkę tudzież coś lepszego) możesz kupić którąś z polecanych strzelb sprężynowych. Mam nadzieję, że trochę pomogłem. Pozdro! :)
  12. Hmmm, ciekawa sugestia. Warto obadać. Dzięki za radę. :)
  13. Pisałem o tym w poprzednim poście. Primo Energia miotanego przez wiatrówki śrutu jest wystarczająca, żeby (przynajmniej na niewielkich dystansach) przebić ludzką skórę. Przypuszczam, że nawet z bliska może być niewystarczająca, żeby dostać się do ważnych organów, a permanentna rana zbyt mała, żeby ktoś wykrwawił się na śmierć. Niemniej jednak będzie to rana. Oczywiście strzelając z ASG też upewniam się, czy na sąsiednich działkach nikogo nie ma - a przynajmniej w kierunku, w którym strzelam(y). Ale gdyby już się komuś oberwało, to poza bardzo pechową sytuacją trafienia w oko, to poza siniakiem ryzyko poważniejszych obrażeń jest nikłe. Mówiąc w skrócie - ryzyko poważniejszych obrażeń tak u osób zaangażowanych, jak i postronnych jest wyraźnie niższe. Secundo Zasadniczo zależy mi na dystansie, który stanowi już jakieś wyzwanie przy użyciu otwartych przyrządów celowniczych, ewentualnie optyki o niewielkich powiększeniach. To zgrubne założenie jest dodatkowo zredukowane przez faktycznie dostępną przestrzeń. Zaokrągliłem sobie to do około 20 metrów. I tak naprawdę, to nie potrzebuję więcej. To, na czym mi zależy, to raczej precyzja - powtarzalne skupienie. Po tych 20 metrach, to kulki mogą dla mnie spadać jak cegły. :icon_wink: Ale do tego dystansu miło by było, gdyby leciały tam, gdzie je posyłam (na ten moment pomijając wpływ wiatru, czy skill użytkownika - to cześć zabawy i wyzwania :icon_wink: ). Jeśli nie da się tego osiągnąć z ASG za jakieś rozsądne pieniądze, to priorytet bierze pierwsze kryterium - zadowolę się tym, co jest możliwe. No i po trzecie - Już taka taniocha, jak MP003 waży swoje dla 5,5 letniego chłopca. Metalowo-drewniana wiatrówka waży jednakowoż jeszcze więcej. Może jeszcze dorzucić koszt amunicji i inne drobiazgi, które sprawiają że "sprężynowe" ASG jest "przyjaźniejsze". :icon_wink: EDIT: Ale rozumiem, jeśli temat was męczy. Nie będę drążył, jeśli jest to niemile widziane.
  14. Czajem. Dzięki raz jeszcze. A tak z myślą o raczej dalekiej przyszłości, to co powiecie o w miarę tanich snajperkach, jak ta: https://www.militaria.pl/well/karabin_snajperski_mb03d_wel-03-000116_g_p26693.xml?cat=837 Ale powiedzmy, że w grę wchodzą tak do 400 zeta. Czy lepiej w takiej sytuacji zainwestować już w elektryka? Przy czym przypominam, że takie rzeczy jak szybkostrzelność, czy samopowtarzalność nie są dla mnie szczególnie istotne. ;) Wiem, że w przypadku snajperek do zastosowań w "walce" raczej nie poleca się nic out-of-the-box, co by nie kosztowało w tysiącach, natomiast niektóre tańsze tylko jako bazę do modernizacji. Ale może do moich zastosowań byłyby ok? Jak napisałem, to raczej z myślą o dalszej przyszłości. Na razie będę chciał wyciągnąć jak najwięcej z MP003. ;) Po prostu jestem ciekaw Waszych opinii. :)
  15. Rozumiem. W sumie, z tego co pamiętam, to Kałach te 10 lat temu kosztował ponad 300 zeta. ;) Aczkolwiek nie wiem, jak to się ma to obecnych modeli. W każdym razie, ja więcej niż te 20 metrów od niej nie oczekuję. :) Zwykle pewnie będzie to nawet trochę mniej. Jak wspominałem w jednym z wcześniejszych postów, na dłuższą metę wolałbym jakąś fajną wiatrówkę. Sęk w tym, że nie mam warunków na takową. Moja malutka działka jest otoczona zewsząd sąsiednimi. Nie mam tam żadnego nasypu, czy czegokolwiek w ten deseń. Może śrutem wiatrówkowym ciężko kogoś zabić, ale zranić już jak najbardziej można. Nie chciałbym musieć jeździć gdzieś w środek lasu, żeby sobie postrzelać weekendowo. Stąd też moje parcie na replikę ASG. Nie wspominając już o tym, że "ko-użytkownikiem" jest mój 5,5 letni siostrzeniec - chociaż nie powiem - dzięki niemu rozbudziłem uśpioną przez 10 lat pasję. ;) Jak fundusze pozwolą, z czasem może będziemy poszerzać naszą kolekcję. ;)
  16. W porządku, to 3-5 cm było rzucone trochę tak na wiatr. :icon_wink: Chociaż, jeśli na ledwo dwudziestu metrach skupienie znacząco przekracza te wartości, to w takim razie całe to strzelanie ASG to jest taka loteria trochę. :icon_wink: Ok, może zaczynam być niepotrzebnie złośliwy. Generalnie wszystko, co strzela kulistymi pociskami, w tym wiatrówki, jest trochę skazane na bycie niezbyt precyzyjnym, bo sama kulka ma stosunkowo kiepskie właściwości balistyczne. W dodatku przy czymś co waży te .20 - .25 g i porusza się ledwie 250-350 fps, to najdrobniejsze podmuchy wiatru mogą niweczyć wszystko. Niemniej wydaje mi się mimo wszystko, że skupienie 5 cm, może do 7 cm, przy bezwietrznej pogodzie, na tych dwudziestu metrach, z lunetką (a może nawet już z kolimatorkiem) jest jednak realne. Wnioskuję po moich doświadczeniach z Kałachem, w którym mam tylko tracyjną, Kałachową muszkę i szczebinkę. Tylko szczerbinka jest regulowana, ale niestety nawet przy położeniu na najbliższy możliwy dystans replika strzela mocno w górę (nie ma tam hop-up na tyle, na ile się orientuję, być może jakiś stały, ale się nie doszukałem, jak ją rozbierałem). Trzeba więc po prostu celować niżej, a to zawsze oznacza trochę większy błąd. Nie mniej wydaje mi się, że z okolo 17,5 m (tyle mam na działce) zawsze mieszczę się w tarczy, a skupienia (z pojedynczymi odstępstwami) waha się w obrębie tych 10 cm powiedzmy. Strzelałem kulkami .20 g, które ta replika przypuszczalnie wypluwa z prędkością około 250 fps. W prawdzie w grę wchodzi jeszcze dokładna średnica lufy wewnętrznej i jej długość, ale wydaje mi się, że coś co strzela 300 fps w górę (z tego, co się zorientowałem, poszczególnie egzemplarze MP003 potrafią się mocno różnić między sobą), nawet .25 g kulkami, powinna poradzić sobie lepiej (kulki odrobinę mniej podatne na wiatr, lepiej zachowujące prędkość i energię). Niemniej to takie moje gdybanie. Okaże się w praktyce. :icon_wink: Ci z Was, którzy mają już tą strzelbę zmodernizowaną (zaopatrzoną w kolimator, lub lunetę) mogą zrobić testy "tarczowe" i podzielić się doświadczeniem. :icon_wink: Ja będę musiał poczekać aż po weekendzie przyjdą mi gadżety - o ile je zamówię - bo być może z racji na fakt, że mój kałach jednak działa, to strzelbę po prostu przeznaczę na cele reaktywne :icon_wink: Musiałbym tylko jakoś podwyższyć muszkę w Kałachu, żeby nie musieć brać za każdym razem poprawki. Muszę to jeszcze przemyśleć. :icon_wink:
  17. Dzięki za radę. Właśnie nad takim rozwiązaniem myślę. ;) Ale na razie się jeszcze trochę wstrzymam. Myślałem też, żeby ewentualnie dokleić coś w roli tego celownika typu "bead". ;) Wszystkim raz jeszcze dzięki za wszystkie porady. Temat odgrzebałem, gdyby znalazł się jeszcze taki "odmieniec", jak ja. Może trafi wówczas na ten wątek i będzie miał jakiś punkt odniesienia. Ogólnie replika bardzo mi się podoba, tylko właśnie ten brak celownika trochę mnie boli. ;)
  18. Co do wypadania kulek, to mój zawód wynika pewnie z faktu, że mam też stareńkiego (z 10 lat pewnie) sprężynowego Kałacha, którego w międzyczasie udało mi się przywrócić do życia - miał złamana kolbę, wyłamaną dźwignię zmiany trybu ognia i lufę zapchaną "tanimi kulkami". Estetycznie może nie wygląda pinknie, ale już działa. ;) Nie znam jego specyfikacji. Po nalepce "max 0,6J" wnioskuję, że .20 gramowe (kupiłem nowe - rockets'y platinium) kulki wypluwa pewnie tak z prędkością około 250 fps. W każdym razie on grzecznie pobiera wszystkie kulki z magazynka typu mid-cap. Odnośnie celowania - to kwestia oczekiwań - mi nie zależy na tym, żeby trafić w sylwetkę człowieka. Mi zależy na tym, żeby trafić w dziesiątkę na wydrukowanej przeze mnie tarczy. Pole "10" ma na niej średnicę około 1,5 cm. :P Ok, to tylko replika ASG, więc cudów się nie spodziewam, ale przypuszczam, że uzyskanie skupienia przynajmniej w okolicach 3-5 cm strzelając z 20 m jest w pełni wykonalne z tą strzelbą, ale nie wyobrażam sobie jakoś tego bez przyrządów celowniczych. Niemniej, tak jak wspomniałem, poćwiczę jeszcze i zobaczę. ;) Piszę to wszystko, gdyby znalazł się ktoś z podobnymi oczekiwaniami jak ja. ;)
  19. Wtrącę swoje trzy grosze, bo dopiero co kupiłem właśnie na Militariach MP003. Dla mnie (acz zaznaczam, że mam specyficzne oczekiwania) istotną "wadą" tej repliki jest to, że jest kompletnie pozbawiona przyrządów celowniczych, natomiast druga z zalinkowanych przez Ciebie strzelb posiada otwarte przyrządy celownicze, zdaje się że typu GhostRing. Bez dwóch zdań ułatwi to celowanie, przynajmniej jeśli chcesz być "precyzyjny". Natomiast jeśli zadowala Cię trafienie w sylwetkę człowieka z odległości 30-40 metrów, to celując "po lufie" spokojnie możesz to osiągnąć i z MP003. Natomiast nie możesz raczej liczyć na dobre skupienie (a mi dla przykładu na tym zależało, więc będę pewnie musiał strzelbę modernizować).
  20. Jeśli ktoś jest ciekaw, to w końcu kupiłem AGM MP003 (wersję z kolbą). Pierwsze wrażenie po rozpakowaniu bardzo przyjemne. Jak za tą cenę, to elementy są bardzo ładnie spasowane - nic nie lata, grzechocze itp. itd. No i oglądając różne filmiki na YouTub'ie stałem się trochę fanem ostrego pierwowzoru. Niestety pogoda na razie zniechęca do testów "terenowych". Jednak w warunkach domowych natrafiłem już na pewne "detale", które z kolei mi się nie podobają. Po pierwsze (i to akurat dla mnie detal nie jest) to całe celowanie "po lufie" jest dla mnie jakąś pomyłką. Ok, jest to na pewno w zupełności wystarczające do trafienia w cel, zwłaszcza na krótkim dystansie, ale nie koniecznie do trafienia w cel tam, gdzie się tego chce. Ostry pierwowzór (Mossberg 500) w takiej "gołej" wersji podstawowej ma chociaż muszkę typu "bead" - albo chociaż otworek nagwintowany na takową, jeśli nie jest ona dostarczona wraz z bronią. Nie jest to najprecyzyjniejszy rodzaj przyrządu celowniczego, ale po zgraniu z "rowkiem" w wierzchniej części korpusu pozwala na zachowanie stałego punktu odniesienia. W replice niczego takiego nie mamy. Na razie nauczyłem się zapamiętywać pozorny kształt wspomnianego rowka w trakcie celowania, ale nie jest to zbyt efektywny sposób. O ile przy ciągłym strzelaniu (bez opuszczania broni) zachowanie celności w pionie jeszcze jako tako wychodzi, to na boki już gorzej. Nawet na tych dwóch, trzech metrach w warunkach domowych skupienie nie jest więc zbyt zadowalające. Wiem już na pewno, że będę musiał maleństwo jakoś modernizować. Myślę nad doklejeniem szyny RIS i zamontowaniem lunetki, albo chociaż jakiegoś taniego kolimatorka. Bo bez tego jakoś sprawy nie czuję. :/ Potrenuję jednak jeszcze trochę to "po lufie" i poczekam na pogodę, żeby przeprowadzić testy na większym dystansie. Wtedy ostatecznie zdecyduję w tej kwestii. Drugą, drobną już niedogodnością jest dla mnie niepobieranie ostatniej kulki z magazynka, która jednak jest już luzem i wypada przy wyciąganiu rzeczonego magazynka z broni. Ok, koszt pojedynczej kulki jest zaniedbywalny, ale mimo wszystko, kiedy dzieje się to co tą 14, czy 15 kulkę (nie pamiętam teraz ile wchodzi do magazynka), to jest to już trochę irytujące. W domu łatwo było "odzyskać" tą kulkę, ale w terenie, kiedy wpadnie gdzieś w trawę, to już gorzej.
  21. Dzięki. :) Każde info może się przydać. Skoro już o tym wspomniałeś, to że tak powiem, przenosząc uczucia z broni ostrej (aczkolwiek z tą mam zerowe doświadczenie "na żywo"), mam jakiś szczególny sentyment do broni krótkiej (pistolety/rewolwery) - być może dlatego, że (jak mi się wydaje) celne strzelanie z nich nawet na krótkim dystansie wymaga o wiele więcej "skilla", niż z karabinku. Nie twierdzę, że ten ostatni nie wymaga umiejętności, ale trzeba już wyraźnie większego dystansu, żeby ich brak dało się realnie odczuć. Tak więc replika pistoletu jak najbardziej wchodzi dla mnie w grę ;) . Jeśli kapsuły CO2 rzeczywiście da się zdobyć już od 1zł, to jest to niewątpliwie coś wartego uwzględnienia. Acz te 50-60 strzałów brzmi właśnie trochę zniechęcająco. O ile pewnie strzelałbym okazjonalnie, to pewnie jak już bym strzelał, to wystrzelenie tych 50-60 strzałów w czasie jednej sesji byłoby raczej dość prawdopodobne. Więc, żeby móc sobie pozwolić na strzelanie "kiedy mi się zawidzi", musiałbym i tak mieć jakiś zapas gazu, jak sądzę. ;) Tak, czy siak, dzięki za radę. Zakupy planuję tak na koniec września, więc mam jeszcze trochę czasu na przemyślenia. ;) Pozdro!
  22. Kumam. Fajna sprawa. :)Poszperałem trochę po necie i jeśli ten model rzeczywiście ma odwzorowywać M 590, to z tego co zauważyłem, to w podstawowej wersji ta strzelba jednak przyrządy celownicze jakieś tam ma - malusią muszkę, a szczerbinka chyba ma charakter rowka w wierzchniej części obudowy. Natomiast omawiana replika chyba nie ma ich wcale.Daliście mi wszyscy do myślenia - zakładałem, że skoro w przytaczanym poradniku strzelby są wymieniane jako jedyne sensowne sprężyny do "strzelanek", to tym bardziej powinny być wystarczająco precyzyjne dla moich zastosowań. Teraz już sam nie wiem. Mam o czym myśleć.W każdym razie dzięki za wszystkie rady. Gdyby Wam przyszły jeszcze jakieś konkretne modele do głowy, to proszę napiszcie - jak wspomniałem, nie muszą się stricte trzymać tego progu 150 zeta. Jeszcze raz dzięki. :)
  23. A strzelałeś śrutem, czy "slugiem" (wybaczcie, nie znam polskiego terminu)? :icon_smile: W realu jest to (strzelby ogólnie, nie ten konkretny model) broń myśliwska, ewentualnie do samoobrony, na krótkim dystansie. Wystarczy skierować lufę w kierunku celu. Zwłaszcza przy strzałach śrutem, strzelba jest wspaniałą bronią przeciwko celom miękkim, gdyż daje bardzo duże prawdopodobieństwo trafienia celu, nawet przy nieprecyzyjnym celowaniu (zdaje się, że wypada pod tym względem lepiej niż broń automatyczna). Podobnie przy polowaniu na ptactwo, gdzie najczęściej wykorzystuje się strzelby, nie ma czasu na bardzo precyzyjne celowanie. Strzelby załadowane "buckshoot'em" można wykorzystywać również na jeleniowate - zasada ta sama. Alternatywnie, można użyć "slugów", ale wtedy już trzeba zacząć być bardziej precyzyjnym - no i generalnie na większą zwierzynę raczej częściej wykorzystuje się karabiny myśliwskie - w polskiej nomenklaturze zwane zdaje się sztucerami, które zwykle są wyposażone w celownik optyczny.W każdym razie, zmierzałem do tego, że w realu (ale zgaduję, że do pewnego stopnia i w ASG, zwłaszcza w warunkach CQB), strzelba o przeznaczeniu myśliwskim, czy "homedefence", nie musi posiadać przyrządów celowniczych., bo nawet bez nich dość łatwo jest trafić w sylwetkę człowieka - w ASG to wystarczy, jak rozumiem, do zaliczenia trafienia, a w realu - strzelając śrutem, pewnie też da się zrobić wystarczające kuku napastnikowi. Strzelby bojowe, o przeznaczeniu ofensywnym (a nie te używane głównie do wyważania drzwi) często już jednak otwarte przyrządy celownicze mają (i do tego bywają samopowtarzalne), jak zapewne wiecie.Trochę off-top mi się z tego zrobił. :icon_wink: Wybaczcie - broń palna mnie fascynuje, tylko nie mam funduszy, żeby zamienić to w realne hobby - chociaż też mam w planach przynajmniej jedną wizytę na strzelnicy. :)W każdym razie, może nie jest to bardzo realistyczne, ale swojej strzelby ASG chcę raczej używać w zastępstwie karabinku - bo z tego co zrozumiałem z poradnika, sprężynowe karabinki szturmowe są raczej na wymarciu, a jak nawet są dostępne, to albo są na tyle drogie, że w tej cenie dostanie się już jakiegoś elektryka, albo są kiepskiej jakości i/lub mają kiepskie parametry. Z drugiej strony strzelby mimo wszystko trzymają poziom. Stąd lekka fiksacja na strzelbach.W każdym razie, myślę, że przy strzelaniu powiedzmy do tych puszek po coli z 20 m, to już przyrządy celownicze mogłyby by pomóc. Nie robię z tego jednak absolutnego priorytetu. Wspomniany model to w tej chwili mój pierwszy wybór. Ale może po prostu możecie mi wskazać inne, równie dobre, bądź lepsze alternatywy. :icon_smile: W grę wchodzą też jak najbardziej pistolety - z tego co zrozumiałem, również wymierające w tej kategorii sprężyny, nie spełniają standardów "gry" w ASG, ale może skłonni bylibyście coś polecić do moich zastosowań? Gazowych bym wolał uniknąć ze względu na konieczność dokupywania gazu - jak na moje potrzeby "okazyjnego" strzelania, to trochę nieekonomiczna forma zasilania. Elektryka mogę sobie przynajmniej naładować w warunkach domowych, ale koszta rosną...No nic, dzięki jeszcze raz. :icon_smile:
  24. Nie spodziewałem się tak szybkiego odzewu. Mam nadzieję, że jeszcze jakichś porad przybędzie, a tymczasem dziękuję za Wasze. :icon_smile: @kosmita6662 Dzięki za link. :icon_smile: Niestety moje pytanie jest "na przyszłość", więc nie wiem, czy zdążę wykorzystać promocję. :icon_wink: @mikadorus Model MP003 od AGM jest wymieniana w linkowanym przeze mnie w pierwszym poście poradniku, a w tej chwili chodzi za 69,99 zł na militariach. https://www.militari...p003_p65651.xml Tak jak wspomniałem wcześniej, jedyne co mi się w niej nie podoba, to brak przyrządów optycznych. @kukunamuniu Bardziej mi chodzi o to, żeby przypadkiem nie zrobił krzywdy komuś dookoła (np. mi) niż sobie. :icon_razz: No i z repliką ASG możemy też pobawić się w domu ustawiając powiedzmy pudełko po butach z nalepioną tarczą :icon_wink: Tak robiliśmy z pistolecikiem za 20 zł, jaki mu kupiłem. Problem w tym, że ten, za przeproszeniem, pistolet posyła każdą "pomarańczową" kulkę gdzie indziej. :icon_wink: A mój stareńki ASG AK-47 (nawet nie pamiętam już jakiej firmy) już dawno przestał funkcjonować. Dlatego myślę o czymś nowym, tak żeby mały miał z tego frajdę, ale żebym i ja się mógł dobrze bawić. Oczywiście wtedy, przy takim domowym zastosowaniu, wymogi co do dystansu zupełnie przestają mieć znaczenie, ale wciąż bym chciał, żeby dało się bawić także "outdoors". Stąd też chcę uniknąć zbyt wysokiej ceny - ma to być "broń", którą będę wyciągał z szafy raz na jakiś czas, żeby się pobawić. Dlatego nie chcę inwestować większych kwot. No i nie wiem, czy zawodnicy, którzy strzelają w ten sposób sportowo bronią ostrą zgodziliby się z twoją oceną ich pasji :icon_wink:
  25. <p>Witam! Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że przeczytałem już to, co podane w linkach poniżej: http://wmasg.pl/pl/a... wybór repliki (wszystkie trzy części), http://forum.wmasg.p...__hl__ agm 003 Mój problem polega na tym, że wszystkie te porady są pisane raczej pod kątem "gry" w ASG - czy pod kątem zastosowania w "meczu", "strzelance", czy jak tam to zwać. Jest to całkiem naturalne, natomiast ja szukam repliki do zastosowania w innym charakterze, tj. do "sportowego" strzelania do celów martwych, takich jak papierowe tarcze, puszki po coli, czy inne lekkie przedmioty, na których efekt trafienia w ten, czy inny sposób widać. Chciałbym móc zabrać taką replikę do garażu, czy na działkę i cieszyć się celnością powiedzmy do 30 m (20 m też będzie git). W związku z tym wiele "cech" replik, które w poradnikach są opisywane jako wady, nie muszą być wadami z mojej perspektywy - np. fakt, że muszę ręcznie przeładować broń po każmy strzałem w "sprężynach" nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Stąd też zdecydowałem się jednak założyć nowy wątek. Czy moglibyście doradzić mi coś dobrego do przewidzianych przeze mnie zastosowań? Chodzi mi głównie o dobry stosunek jakości do ceny, oraz celność na wspomnianym dystansie. Nie ukrywam, że chciałbym się zmieścić tak w 150 zł (a jakby się udało zejść poniżej setki, to w ogóle bomba), choć zdaję sobie sprawę, że może być to niewykonalne, więc jeśli zechcecie pomóc, to nie wahajcie się wymieniać też replik droższych. Na podstawie zalinkowanego poradnika zainteresowałem się trochę strzelbami sprężynowymi, a model od ASG - MP003A ma wręcz bajkową cenę - niepokoi mnie tylko brak przyrządów celowniczych, co przy strzelaniu "precyzyjnym" może być trochę uciążliwe. Przypuszczam, że do moich zastosowań być może sensowniej byłoby szukać wiatrówki, ale ze względu na fakt, że nie mam za bardzo gdzie strzelać zupełnie bezpiecznie - mała działka w obrębie ogródków działkowych, oraz ze względu na fakt, że okazyjnie z "broni" korzystałby też mój 5,5 letni obecnie siostrzeniec, wolę się skłonić jednak w stronę repliki ASG.
×
×
  • Create New...