Oli_32
Użytkownik-
Posts
98 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Oli_32
-
Ja smaru sylikonowo-teflonowego to szukałem najpierw po Castoramie, póżniej w skepach rowerowych i to w paru podobno jest, ale na składzie takowego nie mieli (tam to można kupić sam teflon). Smar znalazłem na Allegro u tego gościa: http://www.allegro.pl/item357590402_smar_s...askosil_11.html (link podaje jeszcze raz) Dalej już nie szukałem tylko u niego kupiłem.
-
Niezły bajer!. Przy ok. 440 fps to będziesz miał zasięg w przybliżeniu 54m, a cel to nie słupek, ale najwyżej klęcząca sylwetka (50*100cm). 65m hehhee na kulkach 0,25g. Śmiech na sali. Te kulki są odpowiednie do strzelania na odległość do ok 50m. Jeżeli chce się zachowac celnosć i powtarzalność strzałów na dalsze dystanse to trzeba mieć:( w uproszczeniu) 1. O wiele większą moc 2. Strzelać o wiele cięższymi kulkami Zobacz sobie temat: "Mierzone zasięgi karabinów snajperskich" przykłady: Stricker napisał następny przykład: The Ghost Kulka o tejmasie co podałeś(0,25g) po przeleceniu ok 55m zaczyna swirować .Jest po prostu już za lekka, aby tak celnie trafiać w słupek.Myśle że jak będziesz strzelał kulkami o masie 0,12g to będziesz miał nie 440 fps, ale 500fps a zasięg to ze 100m-oczywiście w słupek o średnicy 15 cm. Czym tą odległość mierzyłeś? stopami?, krokami?
-
Wydaje mi się, że bardzo dobrym smarem będzie ten: http://www.naskosil.prophmed.pl/ Smar silikonowo-teflonowy. Powinien się bardzo dobrze nadawać do smarowania cylindra, tłoka. Maksymalne zmniejszy tarcie między elementami ruchomymi GB. (Naskosil 11 z dodatkiem 40% teflonu w puszcze 50g) Do smarowania zębatek użyłbym tego: http://www.motorlife.pl/motoryzacja/pages/...=74&lang=pl Raczej nie za dobry pomysł sam teflon zostanie szybko jakby to powiedzieć "zrzucony".
-
Inne ciekawe strony z umundurowaniem (DOT.44 w kamuflażu Tupfentarnmuster [Erbsentarnmuster]) to: http://www.zeugmeisterei.com/cms/de/index.php?pageid=272 http://www.zeugmeisterei.com/cms/de/index.php?pageid=273 Strona z mundurami jest niemiecka (bardzo ładne i dokładne zdjecia), ale z tego co mi jest wiadomo to główny producent tego typu umundurowania jest gdzieś u naszych południowych sasiadów (Cechy). Niemiecki sprzedawca Czeskie mundury i bluzy promuje pod znakiem ZM. Można te mundury sprowadzić bezpośrednio od producenta (o wiele niższa cena). Do Polski sprowadzają te mudury chyba tylko dwie osoby (cena kompletu na dzień dzisiejszy to ok. 850 pln). A teraz o mundurze: Jeden z pierwszych mundurów polowych kamuflażowych na świecie. Praojciec współczesnuch mundurów maskujących. Wprowadzany od 1943 roku (testy). "Materiał w splocie jodełkowym (HBT), skład materiału 70% bawełna, 30% viskoza. Dokładnie jak w oryginale (choc tu skład zmieniał się z czasem, coraz mniej bawełny coraz wiecej viskozy). W dotyku dosyć szorstkie, identyczne z oryginałem. Bardzo wierne kolory. Materiał nie jest jedynie wycinkiem oryginalnego wzoru jak w wiekszosci reprodukcji, prodcent tego materiału odtworzyl caly wzór". Jakość szycia na najwyższym poziomie, jak w mundurach kontraktowych. Na Allegro można spotkać mundur tego typu oferowany przez firmę Sturm-Miltec, ale to tylko kiepska podróba jeżeli chodzi o takie kwestie jak: układ plam kamuflażowych (radosna twórczość), oraz kolory (do barwienia orginalnego materiału używano aż pięciu kolorów!!). Inna ciekawostka to: Leibertarnmuster m.45. Ostatni mundur kamuflażowy III Rzeszy. http://www.zeugmeisterei.com/cms/de/index.php?pageid=589 "Była to ostatnia próba stworzenia zupełnie nowego, bardziej efektywnego od dotychczasowych projektów, a przede wszystkim zunifikowanego dla całych niemieckich sił zbrojnych (wspólny projekt dla WH i SS), wzoru kamuflażu. Przełomem było także zastosowanie czarnego barwnika "Aniline" [zawierającego węgiel aktywowany], dzięki któremu obniżono widzialność nowych tkanin maskujących w podczerwieni! Firma I.G. Farben opracowała nawet specjalny barwnik o nazwie "Hydron Oliv GX", którego użycie do produkcji nowego materiału miało jeszcze bardziej zwiększyć jego właściwości maskujące oraz "niewidzialność" w podczerwieni". Notabene w latach 1955-1995 ten wzór kamuflażowy używany był przez armie Szwajcarską (układ plam ten sam zmieniono tylko kolorystykę).
-
Z tego co ja się orientuje to jest dwóch sprzedawców: http://stores.ebay.com/Spearhead-Militaria tu zaopatruje się "partyzant" http://stores.ebay.com/ww2militaria-keith7...9QQftidZ2QQtZkm
-
Chodzi o stworzenie uniwersalnego modelu. A co wg Ciebie oznacza zasięg skuteczny?w ASG. Może od tego zaczniemy.
-
Tak wiem, że to do końca nie jest linia prosta tylko krzywa balistyczna. Napisałem "po prostej " dla pewnego uproszczenia. Każdy pocisk porusza sie po takiej krzywej. A "zawija" to świstak w sreberka. W lufach jest gwint, który nadaje pociskowi ruch wirowy, co w konsekwencji stabilizuje jego lot. Im Vp jest większa tym krzywa balistyczna się bardziej spłaszcza. Bardzo dobre !!! a dlaczego nie. Tylko jak do tej pory to nikt nic takiego za bardzo nie opracował. W "gębie wszyscy mocni". Wiem co pisze jak już wspomniałem "po prostej" to pewne uproszczenie z mojej strony. Zapewniam Cię Thor, że na odległość 400-600m to bez celownika optycznego za bardzo juz w nikogo nie trafisz.
-
0,4m*1m czyli cel wielkości klęczącej sylwetki-taka analogia. Lobbem się nie liczy, po prostej linii kulka ma trafić w cel. Jak Ci sie uda trafić na odległości 60 m, bo zawiał wiatr to masz farta. Test celności Test został przeprowadzony przy temperaturze 2 stopni. Kulki 0.2g Dystans Celność 15m 10/10 20m 10/10 25m 10/10 30m 8/10 35m 8/10 40m 5/10 Kulki 0.23g Dystans Celność 15m 10/10 20m 10/10 25m 10/10 30m 7/10 35m 6/10 Jak widać replika jest celna. Przy wyższej temperaturze, widać jeszcze poprawę celności. Kulki 0.23g wydają się być najoptymalniej dobranymi. To jest test ze strony airsoftnews.pl. ICS m4a1.Test celności, przeprowadzono strzelając do beczki o wymiarze 70cm na 50 cm, – czyli mniej więcej wymiary klęczącego człowieka Kto oszukuje thor?
-
Zasięg skuteczny – oznacza, że cel (0,4m * 1,0m) nie uchyli się i trafi w niego 8/10 wystrzelonych ogniem pojedynczym kulek. Zasięg karabinków ASG Cel : tarcza o wym. szer.0,4m * wys.1.0m Lufa: kal. 6.08mm, dł.363mm, gumka hop-up Guarder lub Systema. 280 fps ( 280fps na kulkach o m=0,20g,Ek=0,72J ) Zs=35m 300 fps ( 300fps na kulkach o m=0,20g, Ek=0,83J ) Zs=37m optimum! 330 fps ( 310fps na kulkach o m=0,23g, Ek=1,02J ) Zs=42m 360 fps ( 340fps na kulkach o m=0,23g, Ek=1,23J ) Zs=44m optimum! 370 fps ( 350fps na kulkach o m=0,23g, Ek=1,30J ) Zs=46m 390 fps ( 350fps na kulkach o m=0,25g, Ek=1,42J ) Zs=48m optimum! 410 fps ( 370fps na kulkach o m=0,25g, Ek=1,58 J ) Zs=50m 420 fps ( 355fps na kulkach o m=0,28g, Ek=1,63J ) Zs=48m 450 fps ( 385fps na kulkach o m=0,28g, Ek=1,92J ) Zs=53m 480 fps ( 405fps na kulkach o m=0,29g, Ek=2,20J ) Zs=56m optimum! 520 fps ( 435fps na kulkach o m=0,30g, Ek=2,62J ) Zs=59m optimum! 575 fps ( 429fps na kulkach o m=0,36g, Ek=3,06J ) Zs=64m 650 fps ( 500fps na kulkach o m=0,36g, Ek=4,16 J ) Zs=70m optimum! 760 fps na kulkach o m=0,43g, Zs=84m na propanie UWAGA: W przypadku zastosowania lufy dłuższej, precyzyjnej (509mm-550mm kal. 6,03mm) i kulek z „najwyższej półki” zasięg może wzrosnąć o + 2-3m! i poprawi się precyzja strzału. Kulka 0,20g V0= 91,2m/s (300fps) czas dolotu energia • na 10m ma V = 67m/s Ek = 0,45J • na 20m ma V = 49m/s 0,3s Ek = 0,20J • na 30m ma V = 33m/s 0,5s Ek = 0,11J • na 40m ma V = 23m/s 0,9s Ek = 0,05J • na 50m ma V = ? m/s 1,3s Kulka 0,20g V0= 106,4m/s (350fps) czas dolotu energia • na 10m ma V = 75m/s Ek = 0,57J • na 20m ma V = 53m/s 0,25s Ek = 0,28J • na 30m ma V = 37m/s 0,45s Ek = 0,14J • na 40m ma V = 29m/s 0,8s Ek = 0,08J • na 45m ma V = 23m/s 0,9s Ek = 0,05J • na 55m ma V = ? m/s 1,3s Kulka 0,29g V0= 103,4m/s (340fps) czas dolotu energia • na 10m ma V = 80m/s Ek = 0,92J • na 20m ma V = 64m/s Ek = 0,62J • na 30m ma V = 50m/s 0,2s Ek = 0,36J • na 40m ma V = 40m/s 0,6s Ek = 0,23J • na 50m ma V = 33m/s 0,9s Ek = 0,16J • na 62m ma V = ? m/s Prawda to czy fałsz? Wnioski?
-
EEE nic takiego nie sugeruje. To co napisałem to tylko analogia. Chodzi mi o sam kształt pocisku. O to, że pocisk kulisty będzie zawsze szybciej wytracał predkość, a co za tym idzie i energie. To w konsekwencji wpłynie na zasięg replik. Wydaje mi sie że nie przeskoczy sie pewnego poziomu zasiegu. Chodzby nie wiem co.
-
Taka mała dygresja. Należy pamiętać jeszcze o jednym aspekcie. Ktoś kiedyś na tym Forum napisał: "Liniowy wzrost siły sprężyn nie wpływa proporcjonalnie na zasięg i celność. Do tego dochodzi jeszcze aerodynamika kulki". Kształt pocisku w tym wypadku kula powoduje, że następuje bardzo szybka utrata prędkości pocisku.(porównać to mozna do kul ołowianych wystrzeliwanych z np: muszkietów do pocisków ostrołukowych. Kula ołowiana traci około 2,5m/sek. na każdy metr swego lotu - pocisk ostrołukowy to 0,7- 1 m/sek. Po 100m kula ma już tylko połowe swojej energii, pocisk ostrołukowy na tym samym dystansie rtaci tylko ok. 11-16%).Wydaje mi sie, że może to być niezła analogia. Na zasięg replik nie tylo ma wpływ prędkośc początkowa, ale i kształt pocisku.Wniosek? Żeby zwiększyc zasięg trzeba by tez zmienić kształt pocisku. Bo może się okazać, że zwiększając fps-y zasięg przy tym typie amunicji wzrośnie nam symbolicznie.
-
Farba będzie schodziła z części niestalowych tzn. ze ZNAL-u. Moim zdaniem żeby farba sie trzymała metalu (ZNAL) musiałbyś go potraktowć papierem ściernym, aby metal był szorstki (na wyszlifowanym metalu farba się kiepsko trzyma, bo za bardzo nie ma czego) W tym przypadku można jeszcze ZNAL potraktować dwoma typami szpachlówki:1 warstwa-szpachla z dodatkami opiłek aluminium 2 warstwa- szpachlówka nanoszona z pistoletu do malowania.I dopiero na to farba z utwardzaczem.Tak naprawde ZNAL-u to nie chce sie trzymać żadna farba, a tym bardziej oksyda. Ja rozmontowałem komore hop-up.Uważam że jest bardzo dobra, a po rozmontowaniu można zainstalować prec-lufe.Troche inwencji i zabawy pilnikiem i brzeszczotem :) (najbliższa komora to ta od AK, np: P&J, ale jest ona o wiele gorzej wykonana. Za bardzo nie da się zamontowac w niej prec-lufy, bo po nałożeniu na lufe gumki ledwo można wcisnąć całość do komory hop-up. Jest za ciasna. Bardzo łatwo jest wówczas uszkodzić gumke-pociąć ją.Komora od AK tak naprawde za bardzo nie pasuje.) Replika powinna mieć ok. 340 fps-ów(290 fps). Najlepiej jest używać kulek o m=0,25g.(0,23g) Prędkośc wówczas spadnie do ok. 310fps-ów(275fps).(ze względu na większą mase kulki). Zasię skuteczny powinien wówczas wynosić ok. 42m (37m).Kulki: Blaster, Excel, G&G, Guarder.
-
Guma uretanowa:Główną zaletą gumy uretanowej jest wysoka wytrzymałość mechaniczna i doskonała odporność na ścieranie. Zakres temperatur pracy -30C +40C stopni.
-
P.M. " Orita " był bronią samoczynno-samopowtarzalną o nieruchomej lufie, działajacej na zasadzie odrzutu zamka swobodnego. Bron była przystosowana do amunicji 9 * 19 Para. Podobno produkowano również magazynki łukowe o poj. 32 nabojów. Osobliwością było zastosowanie ruchomej iglicy, uruchamianej poprzez zamontowana w trzonie zamkowym ( na osi ) dzwigienkę. Na komorze celownik ramieniowo-schodkowy, szczerbinkowy o wydatnych bocznych ściankach, nastawy do 500m. W przedniej części kabłąka osłony spustu przycisk bezpiecznika. Produkowana była też wersja ze składaną metalową kolbą, prawdopodobnie wykonano ponad 4 tyś. egzemplarzy. Broń była używana jedynie przez armie rumuńską.
-
Ja tylko pisałem o amunicji karabinowej np: 7,92 * 57. 5200J taką energie miał pocisk przeciwpancerny z węglika wolframu do karabinu Kar - 98. Nie wkładajcie mi rzeczy których nie napisałem. Oczywiście że kamizelka chroni, ale nie należy bezkrytycznie wierzyc w jej możliwości. I w to, że osoba ja nosząca jest nieśmiertelna. Kiedyś mi napisałeś Foka, że " ma być bez osobistych wycieczek "
-
A pewnie, że Amerykanie byli pierwsi jeżeli chodzi o karabinek na amunicje pośrednią. ( I co z tego ). Chodzi Ci zapewne o karabinek Winchester M1. Tylko, że ta amunicj do niego jest nietypowa ( 7, 62 * 33 mm ). Wyglądem przypomina wydłużony nabój pistoletowy - jest to amunicja z pogranicza amunicji pistoletowej i pośedniej znana od 1905 roku - nabój myśliwski. Nikt takiego naboju ( jeżeli chodzi o kształt ) nie stosuje w amunicji wojskowej.( poza M1 ) Była to słaba amunicja nie miała dostatecznej siły rażenia, broń w żadnym razie nie dawała się skutecznie uzywać powyżej 250 m, w sposób znaczący spadała wówczas celność i skuteczność Nie wiesz co jest rewolucyjnego w amunicji pośredniej?. Konstruując broń na amunicje pośrednią( mówimy tu o amunicji pośredniej z prawdziwego zdarzenia czyli 7, 92 * 33 i 7, 62 * 39 ) taką jak StG - 44, czy AK - 47 możesz uzyskać wydajność ogniową pistoletu maszynowego, a celność i moc obalającą prawie jak karabinu. ( na dystansach do ok. 400m ) Może taką broń obsługiwać jeden strzelec i nie jest ona przesadnie ciężka. Amerykanie tego nie zauważyli, przegapili albo mieli złą doktryne dotyczącą broni indywidualnej jak sie skapneli to był już rok 1968.
-
Remov doskonale brawo, ale to była decyzja polityczna a nie merytoryczna. Stalin wygrał wojne i niektórym narzucił swoją wole. Po drugiej stronie było podobnie Stany narzuciły Europie swoją amunicje. nie doceniły amunicji 7,92 * 33 mm. Józef Stalin Niemcy mu zrobili. hehehe na prywatne zamówienie. A poważnie temat kamizeki był na marginesie, a nie w odniesieniu do II Wojny Światowej.
-
Zauważ jedno. Ogólnie ( statystycznie ) podczas konfliktu zbrojnego zabitych w wyniku postrzału z broni małokalibrowej jest ok 15 - 20 % ( w zależności od charakteru walk). Cała reszta zabitych czyli 80% to efekt różnego typu odłamków. ( obrazowo na 100 zabitych 80 to efekt odłamków 20 efekt postrzału ). Kamizelka ma Cie chronić raczej przed odłamkami, bo to jest głowne zagrożenie na polu walki. Pocisk karabinowy ma Ek ok. 4500J a nawet 5200J. Zeby zabic wystarczy ok 100J. Nawet jeżeli taki pocisk nie przebije płyty pancernej kamizelki to efekt przyjęcia na klate energi 4500J jest straszliwy. Zatrzymanie akcji serca, rozedma płóc, pękniecie narządów wewnętrznych itp. To są takie moje małe przemyślenia. I niekiedy bawią mnie np: doniesienia z Iraku jak nasi żołnierze stwierdzili ( na podstawie testów ), że pocisk z kałacha przebija ich kamizelki, które przecież miały być kukoodporne!!!!
-
A nie zdziwił Cie fakt Rhinon że żadna armia świata poza Rosją Radziecką oficjalnie nie przyjeła tego typu amunicji czyli 7, 63 mm Mauser / 7, 62 mm TT ( amunicje Mausera można było zamiennie stosować z amunicją TT rosjanie po prostu skopiowali amunicje Mausera nieznacznie zmieniając kaliber pocisku ) na uzbrojenie armii. Co ? A może amunicja kal. 7, 63 mm z 1893 roku miała za małą moc obalającą ?. I może kręgi wojskowe stwierdziły że trzeba skonstruować lepszą amunicje ?. I tak może narodził sie 9 * 19 mm Parabellum ?. Zasięg pistoletów maszynowych to max. 200 m. Nie wyciśniesz więcej. Za krótka linia celowania. To fakt 7, 62 mm dzięki swojej konstrukcji ma dużą predkośc początkową jak na amunicje pistoletową, a co za tym idzie nieżle radzi sobie z kamizelkami. Ale to wyszło niechcący w 1893 nikt o tym nie myslał. Ja to sie za bardzo nie znam, ale wydaje mi sie że kamizelka kuloodporna z zasady to nie jest kuloodporna. Ona ma pełnic całkiem inną role.
-
Przebijalność kolczugi przez współczesną amunicję?
Oli_32 replied to Tathagata's topic in Broń palna
Oczywiście Mu Mu jak prosisz to masz. Rany postrzałowe trudno sie goiły wskutek powszechnie występujących powikłań, będących w rzeczywistości zakażeniem. Stan ten nazywano chorobą, albo ogniem św. Antoniego - stąd powstał pogląd, że kule są zatrute i dlatego trzeba uzywać gorąca, które możne zniszczyc jad np. rozpalonego żelaza albo, wrzącego oleju, który wlewano do rany. Miało to chronic przed zakażenie, jak i owymi " jadami " wydzielanymi przez kule. W celu udzielenia pierwszej pomocy na polach bitew ustawiano piecyk, na których cyrulicy grzali olej i prety metalowe przy pomocy których natychmiast udzielano pomocy rannym. Dopiero gdy zabrakło w jednej z bitew oleju i części z rannych nie udzielono takiej " fachowej pomocy " okazało sie, że rany nie zalane olejem goją sie lepiej. Odkrył to w 1537 roku Ambroży Pare, chirurg francuski, który odkrycie swoje opublikował w 1545 roku, dzięki czemu wkrótce zarzucono dawne metody ratując życie wielu postrzelonych. W ogóle rany od broni palnej były w dawnych czasach szczególnie niebezpieczne - usuwanie kuli wiązało sie z ogromnymi dodatkowymi cierpieniami, ranny tracił dużo krwi, a na dodatek kula wpychała do rany strzępy brudnej odzieży, czy też fragmenty blach zbroi, co niemal gwarantowało zakażenie takiej rany. Sposób opatrywania ran od np: bełtów strzał - wieki stosowaniwa tej broni pozwoliły na opracowanie skutecznych metod opatrywania i leczenia, natomiast rany postrzałowe to nowość na polach bitwe, jeczcze nie umiano sobie skutecznie z nimi radzic. Co do spustoszenia: Kule wystrrzelone z odległości 100 m czyniły w modelowych blokach żelatynowych i wykonanych z mydła straszliwe rany z ogromnymi kanałami postrzałowymi, których rozmiar znacznie przekraczał te, które są wywoływane przez współczesne pociski ostrołukowe stabilizowane obrotowo. I na koniec na marginesie: Zamkiem kapiszonowym zachwycał się w roku 1840 generał G. H. Dufour pisząc : " nowy wynalazek nie pozostawia niemal nic do życzenia ". Były takze głosy przeciwne i to nie tylko z grona skostniałych struktur wojskowych, ale takze i ze strony tych, których dziś nazywamy " ekologami ". Otóz lekarz Victor van den Broeck opublikował ulotkę wydaną w Paryżu w 1844 roku, w której pisał m. in., że gazy powstające przy eksplozji kapiszonów są szkodliwe dla zdrowia sztrzelców. Było to z resztą prawdą, ale bron ze swej natury jest przecież w ogóle niezdrowa i to nie przede wszystkim dla strzelca. Amen. -
Przebijalność kolczugi przez współczesną amunicję?
Oli_32 replied to Tathagata's topic in Broń palna
Ok. Odpowiadam na pytania. 1. Leander. Na początku XVII wieku z celnością broni też nie było najlepiej, skoro wódz Johann von Nassau pisząc o muszkieterach strzelających z muszkietów lontowych skarżył się na słabe wyszkolenie twierdząc, że " często padnie 1000 strzałów, a nawet jeden nie będzie trafiony". Jak sie wydaje nie tylko marne przygotowanie strzeleckie odpowiadało za ten stan rzeczy, ale też i niska celność ówczesnej broni. Według Gutnera ( Feuertaktik ) w bitwie pod Małujowicami ( Mollwitz ) 10 kwietnia 1741 roku Prusacy musieli wystrzelić 350 razy, by zranić jednego żołnierza. Celność broni np: karabin model 1777 na 150m prostokąt 10 m * 15 m. Dobry strzelec na trzy strzały jeden umieszczał w kamienicy o tych mniej więcej wymiarach. Znaczenie broni palnej. Musimy sie cofnąc do 1471 roku.Do spisu rot zaciężnych. 1471 - 0,8 % 1496 - 27, 1 % 1497 - 54, 0 % 1498 - 60, 5 % 1500 - 82, 9 % W ciągu czterech lat praktycznie nastąpiło przezbrojenie rot zaciężnych. Dlaczego ?. - pojawienie sie rusznicy z zamkiem lontowym o długiej lufie. ( dorównała skutecznością kuszy ). - obsługa broni palnej nie męczyła tak bardzo jak napinanie kuszy. ( do załadowania rusznicy pożądana była raczej zręczność niż siła fizyczna ). - rusznica była bardziej odporna na uszkodzenia. ( częsty defekt kuszy - rozwarstwienie sie łęczyska ) - cena: rusznica - 48 groszy dobra, kusza 60 groszy dobra, przeciętna kusza 48 groszy. ( za 48 groszy zamiast przeciętnej kuszy miałeś dobrą rusznice ). - samostrzał jest mniej poręczny ze względu na poprzeczne ustawienie łuczyska. - szybkostrzelność ?: kluczowe znaczenie miała pierwsza salwa całego oddziału. Napisałem tylko, że nie była aż tak skuteczna. A o tym że wygrała zdecydowały inne czynniki. Oto one. ( wyżej ) 2. Moron. Eksperymenty przeprowadzone we Francji w latach 1810 - 11. Zamek skałkowy. - często pękały kurki narażone na działanie dużych sił. - szybko zużywała sie powierzchnia krzesiwa. - skałki trzeba było wymieniac po 20 - 30 strzałach. - niewypały średnio co 7 strzałów. Jako optymalną mase prochu konieczną do wystrzelenia kuli ustalono na 1/3 masy kuli. Zwiększenie ilości prochu dawało jedynie większy odrzut, nie wpływając na zwiększenie prędkości wylotowej. Czy rozrywało lufy? Raczej nie. -
Przepraszam Jaśnie Wielmożnych Panów, że ja prosty cham, burak, ups obrażam buraka, że ja natka od buraka ośmieliłem sie podjąc dyskusje i przedstawiać jakiś tam bzdurne argumenty. Że mam czelność ze swoim tanim elektrykiem stawać obok Was i się z wami porównywać o Wy szlachetni i prawi rycerze. Przecie ogólnie wszystkim wiadomo, że taki np: boski TM jest najlepszy na świecie i basta, a kto sie z tym nie zgadza, albo próbuje podjąć polemike to mu łeb utniemy. NIGDY NIE WSPOMNIAŁEM, ZE CHIŃCZYK JEST LEPSZY OD CA I NAWET TAK NIE UWAŻAM. PISZE TYLKO O TYM, ZE TM JEST BARDZO DROGI W STOSUNKU DO TEGO CO OFERUJE.
-
Wymieniasz. To kosztuje grosze. Przykład. Okablowanie do repliki kosztuje 109 zł. w sklepie ASG Jak kupisz sobie najlepszy kabel do głośników niskooporowy super wypas to zapłacisz 30 zł/m, styki pewnie możesz dostać pozłacane też za pare groszy w porównaniu do tego co Ci oferują w zestawie za tą cene. Jeżeli pokombinujesz i pochodzisz po sklepach modelarskich i z elektroniką to masz.
-
Ok. Sorryyyyyy! Marys 1 Ale jaką Cyme miałeś 0.31?