Cześć, mam problem w gb od g&p z kostką stykową. Wszystko co ma tu coś do rzeczy to stock g&p poza zębatkami jg, spustem kwa i nową sprężyną kostki stykowej. Otóż problem jest taki że przerywacz zrzucając kostkę robi to chyba za bardzo/mocno, bo kostka spada za daleko i potem spust jej nie łapie. W praktyce to wygląda tak że na auto strzela ofc zawsze, po przełączeniu na semi strzeli raz, kostka spadnie i już nie strzela na żadnym z trybów, bo spust nie łapie kostki(mam mosfet więc jak wepchnę tam coś co jakimś cudem zewrze styki to normalnie gearbox strzela). Testowałem też na stykach z kwa(2gx, które działały normalnie) chociaż tylko na sucho(tzn skręcam gb trzymam wciśnięty spust na semi i kręcę zębatką tłokową do momentu aż przerywacz nie zrzuci kostki) bo nie chciało mi się tego przelutowywać i było tak samo, też leciała kostka za daleko dla spustu :/. Mój jedyny pomysł, to taki, że może zębatka tłokowa od jg ma za duży element który popycha przerywacz, przez co ten pcha kostkę za wysoko i leci ona za daleko, ale zanim zacznę to potencjalnie psuć wolę się zapytać.