Powała
Użytkownik-
Posts
2,387 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Powała
-
Ma w stocku na pewno ponad 350 fps na kulkach 0,20 ale do Giety należy stosować kulki 0,23-0,25 więc będziesz miał około 320 fps.
-
Też zależy, jeśli będziesz więcej strzelał w lesie - Gieta, jeśli w budynkach - Kurzt. A ogólnie, z tych dwóch - Gieta.
-
Preferuję okulary, w goglach nic nie widzę, bo mi parują masakrycznie. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że okulary mogą spaść z twarzy, wystarczy zastosować odpowiednią, regulowaną gumkę/opaskę i po kłopocie.
-
Musisz zażyć "Stoperan" i poczekać na dostawę. Zapisz się na powiadomienie o dostawie w Tajwanie, Zbrojowni i Gunfire. Powinny niedługo się pojawić, ale wówczas trzeba szybko kupować, bo rozchodzą się jak gorące kajzerki.
-
Czy replika armalite m15a4 ris jest dobra na początek?
Powała replied to dawid335's topic in Jak zacząć?
Bociano, gdybyś miał okazję postrzelać z M14-Veteran [G&G], to uświadomiłbyś sobie jaki to dzień do nocy, choć podzielam również Twoje zdanie na temat CM.032, z tej półki cenowej to bardzo przyzwoita replika. Miałem obydwie więc mam porównanie. -
Ja myślę, że jest "niedostępny". Z shotgunów na początek AGM.003 ale też są klopoty z dostępnością (podobno są w ZBROJOWNI). W Twoim budżecie pomyślałbym o: - http://www.taiwangun...&campaign-id=19 lub http://www.taiwangun...&campaign-id=19 - http://www.taiwangun...&campaign-id=19 - http://gunfire.pl/pr...niebieskie.html Wydatek rzędu 420-450 zł. Na początek nic więcej nie będzie Ci potrzebne.
-
Mam tak samo... :icon_cry:
-
A to ciekawa wiadomość, bo według mojej wiedzy jest niedostępny, oczekują na dostawę... Chyba, że mnie moje stare oczy mylą. :icon_eek2:
-
Bitwa pod Płockiem - "Memoriał Aris" - 03.08.2014 r.
Powała replied to Powała's topic in Imprezy ASH
Wszystkim "Fanom" ASH, ośmielam się przypomnieć, że na http://forum.wmasg.pl/topic/146453-memorial-aris/ otwarta jest "Lista" zapisów. Poza tym zamieściłem tam rys historyczny na podkładzie którego opracowane będą poszczególne akcje i rozkazy. :maniak_usmiech: Ps Lada dzień opublikuję mapę terenu imprezy. -
Aktualna lista: Ośmielam się przypomnieć, iż termin zapisów upływa 15.lipca 2014r. o godzinie 24:00. :maniak_usmiech: II Rzeczpospolita: 1. Janik44, <niezrzeszony>, broń długa (mauser wz29/custom, 420fps), broń krótka (WE colt 1911, 300fps) 2. Historian1970, niezrzeszony, broń długa (Browning wz.28, 380fps) 3. Sławek, niezrzeszony, broń długa (mauser wz.29 PPS, 420 fps) 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. ... III Rzesza: 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. 11. 12. 13. 14. 15. 16. 17. 18. 19. 20. 21. 22. 23. 24. 25. 26. 27. 28. 29. 30. 31. 32. 33. 34. 35. 36. 37. 38. 40. ...
-
Przeczytaj jeszcze ten temat. Będziesz miał odpowiedzi na potencjalne kolejne pytania.
-
Tło historyczne Obrona Różana. Już w marcu 1939 r. zaczęły się prace fortyfikacyjne na przedmościu a obrona miała bazować na 3 fortach dawnej rosyjskiej twierdzy, otoczonych betonowymi schronami, rowami strzeleckimi i zasiekami. Stare forty zmodernizowano, łącząc je m. in. rowami strzeleckimi, a same forty miały zostać wykorzystane jako schrony, magazyny i punkty dowodzenia, a nie punkty aktywnej obrony, jak zakładano w czasie I wojny światowej. Budowa samych schronów szła dość wolno i dopiero w lipcu 1939 widać było znaczące postępy. Ostatecznie wybudowano tylko 3 takie bunkry – dwa w forcie nr I, trzeci w forcie nr II. Dodatkowo powstały dwa forty ziemne pozbawione umocnień stałych. Dowódcą przyczółka został ppłk Czesław Rzedzicki, dowódca 115 pułku piechoty, wchodzącego w skład 41 Rezerwowej Dywizji Piechoty, sformowanej w końcu sierpnia 1939 roku, głównie w oparciu o Szkołę Podchorążych w Komorowie oraz Ośrodek Szkolenia Piechoty w Różanie. Weszła ona w skład Grupy Operacyjnej „Wyszków”. 115 pp. składał się z 2 batalionów, trzeci zmobilizowany w Pułtusku nie dotarł do Różana i brał udział w walkach o przedmoście pułtuskie. Zadaniem I batalionu była m.in. obrona fortu nr I i ewentualne udzielenie wsparcia batalionowi II, obsadzającego forty II i III. Oprócz obsadzenia zachodniego brzegu rzeki, część wojska znalazła się na drugim brzegu rzeki, tutaj znalazła się cała wspierająca artyleria (12 dział 75 mm), 115 kompania saperów oraz I kompania cekaemów plot. W pierwszych dniach września 1939 r. doszło do szeregu bitew granicznych i odwrotowych, w wyniku czego doszło do reorganizacji sił polskich i powstania 1 września Grupy Operacyjnej „Wyszków”. Grupa ta miała początkowo tworzyć odwód Naczelnego Wodza, została jednak oddana do dyspozycji Armii Modlin. W rezultacie kilkudniowych bojów pod Mławą, w nocy z 2 na 3 września 3 Armia niemiecka dokonała przegrupowania, aby obejść umocnienia pod Mławą bokiem. 3 września rozpoczął się odwrót spod Mławy 20 Dywizji Piechoty, w nocy zaś Mazowieckiej Brygady Kawalerii. 4 września Mazowiecka Brygada Kawalerii stoczyła bitwę z nacierającą niemiecką 12 Dywizją Piechoty, 1 Brygada kawalerii i wspierającymi je czołgami z Dywizji Pancernej „Kempf” i została zmuszona do wycofania się za linię Narwi w rejonie Pułtuska. 4 września główne siły Armii Modlin, tj. mocno nadwerężone 20 i 8 Dywizja Piechoty, wycofały się za linię Wisły celem przegrupowania. W ten sposób powstała dziura w ugrupowaniu obronnym i oceniano, że natarcie niemieckie przejdzie na Warszawę przez Wisłę w rejonie Modlina. W celu załatania tej wyrwy planowano użyć Grupy Operacyjnej „Wyszków” oraz wybranych oddziałów Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew” do ataku na zachód od Różana. W wyniku zwiadu lotniczego zdecydowano się bronić pozycji ryglowej pomiędzy Pułtuskiem a Różanem, jednak rozkazu tego nie wydano, bowiem w ręce polskie wpadła zdobyczna mapa, którą źle zinterpretowano i w rezultacie niemieckie natarcie na Różan dotarło w trakcie przegrupowywania. Wbrew polskim przewidywaniom 3 armia ruszyła w kierunku południowo-wschodnim, a nie w pogodni za armią Modlin. 5 września rano zaczęło się natarcie niemieckiej Dywizji Pancernej „Kempf” na przedmoście różańskie. Do pierwszych starć doszło w rejonie wsi Sieluń między polskim plutonem a niemieckim oddziałem rozpoznawczym. Po odpartym niemieckim ataku z udziałem artylerii i czołgów pluton wycofał się do wsi Dyszobaba, gdzie po zaciętej walce cała kompania wycofała się do fortu nr I. Podobnie skończyła się potyczka we wsi Załuzie. W ciągu dnia w rejon Różana nadciągnęły siły niemieckiej 12 Dywizji Piechoty i Brygady Kawalerii, co pogorszyło sytuację obrońców pozbawionych wsparcia (stosunek sił około 10:1, znaczna przewaga w artylerii, broń pancerna, wsparcie lotnictwa). Około godziny 10.00 rozpoczęło się niemieckie przygotowanie artyleryjskie i nalot lotnictwa. W wyniku jego przerwana została łączność telefoniczna, także ze wspierającą artylerią, na dodatek pozbawioną dowódcy, który nie dojechał na czas z Zambrowa. Po ostrzale piechota opuściła schrony i odparła atak czołgów piechoty pomimo braku wsparcia własnej artylerii. Pierwsze natarcie niemieckie załamało się na przedpolu fortów. Około godziny 12.00 nastąpiło główne natarcie niemieckie, poprzedzone nalotem i przygotowaniem artyleryjskim, tym razem z wykorzystaniem artylerii dywizyjne 12 Dywizji Piechoty. Natarcie nastąpiło jednocześnie z 3 kierunków, ale udało się je odeprzeć przy wsparciu artylerii z przedmościa – Niemcy stracili kolejne czołgi. Po tym natarciu nastąpił znów ostrzał artyleryjski i nalot bombowy, które jednak uczyniły niewielkie straty wśród ukrytych w schronach obrońców. Po tym nalocie doszło do walki o cmentarz – ważny punkt, dający widok na most i starorzecze, jednak został on odparty. Późnym popołudniem doszło do próby sforsowania Narwi w rejonie miejscowości Chełsty, jednak 2 batalion odparł ten atak. Około godziny 18.00 zostało przerwane niemieckie natarcie. Tego dnia straty Niemców wyniosły kilkanaście czołgów (12-18), Polacy natomiast stracili ok. 20 zabitych i 50 rannych. O godzinie 18.15 Naczelne Dowództwo wydało rozkaz uderzenia na zachód z rejonu Pułtuska, opierając się nadal na wiadomościach zawartych w zdobycznej mapie. Rozkaz ten wysłany został też drogą radiową do SGO „Narew”, ale sformułowany w taki sposób, że wynikało z niego, że Różan przechodzi pod jego komendę. W związku z tym wydano rozkaz opuszczenia nocą przyczółka mostowego w Różanie, przy czym w trakcie wycofywania nie tylko nie zniszczono mostu, ale nie zameldowano też o wycofaniu Naczelnemu Dowództwu. Przed północą 5 września zostały ewakuowane siły obrońców, a oddziały pozorujące przekonały Niemców do pozostania na pozycjach. 6 września około godziny 10.00 rano zaczęło się forsowanie Narwi przez Niemców, na odcinku 25 km obsadzonym siłami 41 Dywizji Piechoty. O 6.00 rano rozpoczęło się przygotowanie artyleryjskie, przy czym obserwator znajdował się w balonie na uwięzi, zestrzelonego przez polskiego „Łosia” kaprala Edwarda Janika z 217 eskadry bombowej. Wkrótce zaczął się też niemiecki nalot, w którym wykorzystano bomby zapalające. Polacy bronili się dzielnie, około 10.30 nadszedł rozkaz o wycofaniu 41 Dywizji Piechoty w rejon Pułtuska z pozostawieniem obrony mostu. Po wydaniu rozkazów przygotowania do wymarszu gen. Piekarski pojechał do gen. Kowalskiego wyjaśnić ten rozkaz. Gdy wrócił o 15.00, Niemcy mieli już 2 przyczółki. Z jednego z nich w rejonie Chełst zostali wyparci w wyniku popołudniowego kontrataku polskiej piechoty i utrzymała go do godziny 20.00, kiedy przyszedł rozkaz od Naczelnego Wodza nakazujący utrzymać się na Narwi za wszelką cenę. Wobec wdarcia się niemieckiej 1 Brygady Kawalerii i braku łączności z dowództwem, dowódca 115 pułku piechoty (sąsiadującego ze 114 pułkiem broniącym przeprawy) wydał rozkaz wycofania się na wschód. Próba kontrataku siłami 116 pułku piechoty nie udała się, okazało się, że pułk ten odmaszerował na Pułtusk zgodnie z wcześniejszymi rozkazami – w rezultacie pułk zawrócony z drogi nie odniósł sukcesu w próbie wyparcia niemieckiej kawalerii za Narew. W nocy z 6 na 7 września 41 DP wycofała się spod Różana, mimo że w pobliżu stała 33 Rezerwowa Dywizja Piechoty z SGO „Narew”, która wykonywała rozkaz z 5 września o przegrupowaniu w rejon Pułtuska i Wyszkowa – rozkaz o obronie Narwi dotarł do niej dopiero 7 września rano. 6 września około godziny 22.00, 33 DP wycofała się znad Narwi, idąc w 2 kolumnach marszowych jako 133 pp i 134 pp. W rejonie wsi Ponikiew niemieccy kawalerzyści zrobili zasadzkę, w wyniku czego straty poniosły i 134 pp z 33 DP i 115 pp z 41 DP. Dopiero przybycie 114 pp pozwoliło około 2.00 nad ranem na odparcie Niemców. W tym czasie walki prowadził też 135 pp w rejonie miejscowości Góra, najpierw z niemiecką kawalerią, później z oddziałami 12 Dywizji Piechoty, w ostatniej chwili wyrywając się z okrążenia. O świcie 7 września oddziały 33 DP i 41 DP znalazły się w Puszczy Białej i kierowały się na Wyszków. Naczelny Wódz poznał plany niemieckie, ale nie znając sytuacji na froncie, miał jeszcze nadzieję na utrzymanie Narwi i wyrzucenie Niemców za rzekę. Miała tego dokonać SGO „Narew”, którą dowodzący gen. Młot-Fijałkowski sam ruszył na poszukiwanie oddziałów 2 „zaginionych” dywizji. W tym czasie nadszedł nowy rozkaz Naczelnego Dowództwa – o odwrocie wszystkich sił na nową linię obronną Bug-Wisła-San. Obrona osłonowa pod Płockiem. 7 września, dowódca Nowogrodzkiej Brygady Kawalerii generał Władysław Anders będąc na postoju w Łącku, wydał rozkaz zniszczenia dwóch mostów na Wiśle. Podczas gdy Armia „Poznań” i Armia „Pomorze” przystępowały do planu akcji zaczepnej, wyłaniała się niepokojąca sytuacja na północnym odcinku frontu, niemiecka 3. Dywizja Piechoty z 4. Armii generała von Kluge, Grupy Północ, zbliżała się do prawego brzegu Wisły z zamiarem przejścia na południowy jej brzeg. Czołowe patrolujące jednostki zmotoryzowane nieprzyjaciela, 8 września weszły od strony rogatek dobrzyńskich do Płocka, liczebność wroga na północnym brzegu wzrastała, ponieważ dzień wcześniej, mosty zostały zniszczone. Zaczęli od zastraszania ludności miasta, panowie niemieccy i władcy, na wieży ratusza zatknęli flagę nazistowską, a na balkonie umieścili karabin maszynowy, schwytali zakładników lokując ich w Hotelu Angielskim i w kaplicy Gimnazjum im. Marszałka Stanisława Małachowskiego. By nie dopuścić do przeprawy Wehrmachtu na południowy brzeg Wisły, od Popłacina przez Radziwie do Dobrzykowa, zajmowały stanowiska obronne oddziały 19 Pułku Piechoty im. Obrońców Lwowa, wchodzące w skład Armii 'Pomorze'. Przejście Niemców przez Wisłę zagrażało rozpoczynającej się akcji zaczepnej generała Kutrzeby nad Bzurą. Kiedy już wiadome stało się, że Armia „Poznań' i Armia „Pomorze' w rejonie Bzury z powodzeniem bije wroga, czyniąc straty szeregach niemieckich, plan dowództwa niemieckiego zmierzał do zepchnięcia obu polskich armii w dolny bieg Bzury, zamknięcia w kotle i dokonania likwidacji.Podczas patrolowania Wisły, 11 września następują pierwsze potyczki bojowe z Niemcami. 12 Września Niemcy przekroczyli Wisłę pod Tokarami, a 13 września forsują Wisłę. Walki o przeprawę w Płocku i w okolicach były zacięte i krwawe, trwały kilka dni, zwłaszcza na odcinku Tokary-Rąbież-Dobrzyków. Odcinek ten był najsilniej atakowany przez Niemców wspieranych ogniem artylerii i nalotami bombowymi samolotów luftwaffe na pozycje polskie. Tam trwał kilkudniowy opór i spoczywał cały ciężar walki. Działania osłonowe bitwy nad Bzurą, które rozwinęły się pod Płockiem, miały kluczowe znaczenie dla polskiej akcji zaczepnej nad Bzurą. Bohaterski opór żołnierzy 19 pułku piechoty został złamany, a pułk zmuszony do odwrotu. Niemcy sforsowali Wisłę, zajęli pozycje pod Dobrzykowem i Ciechomicami, tu rozpoczęli ostrzał artyleryjski na Gąbin z udziałem samolotów bombardujących. Rozwścieczeni dopuszczali się mordu na ludności cywilnej. Dowództwo polskie wszelkimi siłami dążyło do wypchnięcia wroga na północny brzeg Wisły. 14 Września wywiązały się gwałtowne walki, szczególnie zacięte o las Łącki i folwark Góry. 24 Pułk Piechoty ppłk dypl. Juliana Grudzińskiego zaatakował około godziny 14 po południu, 8 niemiecki pułk piechoty. Walka trwała do wieczora. Niektóre oddziały niemieckie zostały okrążone, ale żadna ze stron nie osiągnęła rozstrzygnięcia. W nocy z 14 na 15 września oddziały podległe gen. Michałowi Karaszewiczowi-Tokarzewskiemu starały się zlikwidować przyczółek pod Płockiem. Późnym wieczorem dowódca 15 DP pod Gąbinem skierował oddziały do natarcia w kierunku Dobrzykowa. Bez dostatecznego wsparcia artylerii w chaotycznej walce uległy kontratakowi i wycofały się na podstawy wyjściowe. Dowódca 27 Dywizji Piechoty, płk dypl. Gwidon Kawiński ponownie rzucił do natarcia z rejonu Łącka, pułki; 24 i 19. Po ciężkim boju, nad ranem wyparto Niemców z lasu, ale przyczółka nie zniszczono. Następnie kontynuowano natarcie w kierunku Radziwia, przed południem bataliony 24 pp opanowały rejon Dzierzązna, Góry, a 19 pp opanował – Góry – Budy Ciechomickie. 15 Września oddziały polskie stoczyły najcięższą walkę o Radziwie. Wsparte dobrze przygotowanym ogniem artylerii, zepchnęły Niemców na ulice Radziwia. Silny ogień nieprzyjaciela od czoła i kontratak 8.pp z lewej flanki zmusił pułki do wycofania się na skraj lasów łąckich. W nocy oddziały odeszły na pozycję Wola Łącka-Zdwórz-Zofiówka. Zmęczone i wykrwawione trzydniową nieprzerwaną walką poniosły znaczne straty. 19 Pułk Piechoty, który nieprzerwanie od początku uczestniczył w walkach, został zdziesiątkowany, liczebność pułku zmalała do wartości jednego batalionu. Coraz bardziej odczuwalny brak środków medycznych i bojowych oraz trudności w zaopatrzeniu żywności, utrudniał organizację zadań bojowych. Żołnierze byli wykrwawieni i wyczerpani. Rozkaz Gen. Kutrzeby odwołał 15 Dywizję Piechoty ze składu Grupy Operacyjnej generała Tokarzewskiego i wyznaczył inne zadanie, szansa zlikwidowania przyczółka stała się mało realna. Polskie kontrnatarcie pod Płockiem nie zakończyło się pełnym sukcesem, jednak zdecydowanie uniemożliwiło 3 dywizji niemieckiej rozwinięcie operacji bojowej i odegrało znaczącą rolę osłonową pierwszej i drugiej fazy akcji zaczepnej generała Kutrzeby. Można sobie wyobrazić fatalne w skutkach następstwa nad Bzurą, gdyby nie było polskich działań osłonowych pod Płockiem.
-
1. Przed imprezą: - ładuję baterię, - ładuję magazynki - podłączam baterię, - sprawdzam działanie (semi, auto), - pakuję do pokrowca transportowego. 2. Po impresie: - opróżniam magazynki, - przeczyszczam lufę, - wyjmuję baterię, - oczyszczam replikę zewnętrznie, - układam na półce. 3. Raz do roku (zimą) oddaję replikę do serwisu na: - przegląd, - dokładne oczyszczenie i przesmarowanie, - ewentualną wymianę zużytych części.
-
Weeds, AUG paskudny, Gieta miodzio - technicznie obie spełnią Wasze oczekiwania. Do wymiany na początek gumki "hopsiupa". W drugiej kolejności baterie na LiPo 7,4. W przyszłości lufy na precyzyjne.
-
Gieta :icon_exclaim: :maniak_OK:
-
... ale zdecydowanie mniej ergonomiczny, składana kolba zdecydowanie skraca replikę i jest ona bardziej mobilna zwłaszcza w małych pomieszczeniach. To "kopyto wielbłąda" udające kolbę, wydłuża replikę w znacznym stopniu i jest paskudne.
-
Mam tę baterię (bez problemu mieści się do MP5SD6) i tę ładowarkę, jak na razie sprawują się bez zarzutu. Ps Zapewne Turnigy Nano będzie trwalsza.
-
Zimer, "sprężyny" w cenie 150 zł to kompletne "minus zero", szkoda pieniędzy. Nie nadają się nawet do strzelania do butelek, puszek a już zupełnie do tarczy. Tylko zniechęcą "Młodego" do ASG. Posłuchaj Marka, dobrze radzi.
-
Wnioski: 1. Kupiłeś raz i już uważasz się w tym temacie za eksperta :icon_question: :icon_exclaim: 2. To znaczy, że od Ciebie nie warto kupować, bo napisałeś tylko 3 (słownie trzy) posty :icon_question: :icon_exclaim: Ps Używaj polskich liter, bo tak nakazuje regulamin... :icon_evil:
-
Drobne sprostowanie kolego, to nie jest G36C, tylko SIG SAUER 551... :icon_mrgreen: Ps Pisaliśmy jednocześnie z Bociano, ale jako młodszy był szybszy :icon_wink:
-
Na marginesie kolego, nie ma repliki SVD, prawidłowa nazwa to SWD... :icon_confused:
-
Dodam od siebie
-
Jeśli G36C, to poszukaj od Cymy http://gunfire.pl/product-pol-1152198441-Replika-subkarabinka-CM011-czarny.html Czytałem, że niebyt Cię interesują "Kałaszki", sam jestem fanem G36\ i nie przepadam za AK ale chyba to jednak byłby najlepszy wybór: http://gunfire.pl/pr...U-version-.html niestety przekraczająca Twój budżet i wymagania dotyczące fps, ale zawsze można włożyć słabszą sprężynę, co tylko wydłuży żywotność repliki. Poza nim możesz zainteresować się: http://gunfire.pl/pr...33-RK-01-W.html http://gunfire.pl/pr...binu-RK-01.html tę mam od niedawna i uważam, że w stocku spełni Twoje oczekiwania, http://gunfire.pl/pr...wego-RK-03.html http://gunfire.pl/pr...wego-RK-05.html http://gunfire.pl/pr...1285-RK-06.html
-
McKwacz, zanim coś napiszesz, najpierw pomyśl... :icon_evil:
-
Królik, posłuchaj Snajpera, dobrze radzi. :maniak_OK: