Jeśli chodzi o mundur, ważny jest też krój. Trzeba się w nim czuć wygodnie, nie może krępować ruchów, nie powinien też być nadmiernie ciepły, lepiej ubrać się na cebulkę, niż spływać potem, jak to ma miejsce w polskich bawełniakach.
Kolejno używałem CCE, Panterę leśną, DPM i skończyłem na Flecktarnie. Dla mnie mundur niemiecki ma doskonały krój, najlepiej się w nim czuję. Co prawda nie jest piękny, nawet można powiedzieć, że brzydki ale tani i nadspodziewanie mocny.
Uważam, że w ASG wzór maskujący ma drugorzędne znaczenie. Niektórzy noszą mundury zupełnie nie dające efektu maskującego albo bardzo mierny, ale noszą go dla lansu, lub z upodobania. Dla mnie priorytetem jest wygoda, trwałość, dostępność i cena. Wolę przeznaczyć pieniądze na dobrą ochronę oczu, wygodne obuwie, replikę, dobre kulki - mundur to sprawa drugorzędna.